Już w 2013 roku każdy młody kierowca będzie miał obowiązek odbyć praktyczne szkolenie w zakresie zagrożeń w ruchu drogowym. To może być świetny biznes, który zwęszyły także wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego. I budują ośrodki doskonalenia techniki jazdy.

Obecnie jazda w warunkach specjalnych jest obowiązkowym elementem praktycznego szkolenia kierowców zawodowych w ramach kwalifikacji wstępnej i kwalifikacji wstępnej przyspieszonej. W 2013 roku doskonalenie umiejętności zachowania w trudnych warunkach drogowych, np. na lodzie czy mokrej powierzchni, upowszechni się. Praktyczne szkolenie w zakresie zagrożeń w ruchu drogowym to szkolenie, które zgodnie z przepisami rozdziału 14 ustawy o kierujących pojazdami będą musieli odbyć kierowcy w trakcie okresu próbnego, między 4. a 8. miesiącem od uzyskania uprawnień do kierowania pojazdami (przepis wchodzi w życie 1 stycznia 2013 r.). Takie szkolenia będą prowadzone odpłatnie przez ODTJ. Zgodnie z art. 94 ustawy praktyczne szkolenie w zakresie zagrożeń w ruchu drogowym ma być przeprowadzane w formie ćwiczeń praktycznych, trwających jedną godzinę. Celem szkolenia ma być uświadomienie niebezpieczeństw wynikających z nadmiernej i niedostosowanej do warunków ruchu prędkości oraz kształtowanie postawy defensywnej u osoby szkolonej. Na koniec każdy z kursantów otrzyma zaświadczenie o ukończeniu szkolenia. Dodatkowo, zgodnie z art. 107 ustawy, ODTJ-oty będą prowadziły również kursy dla kierujących pojazdami uprzywilejowanymi (ten przepis wchodzi w życie już 11 lutego 2012 r.).


 


ODTJ-oty przy ośrodkach ruchu drogowego


WORD-y postanowiły powalczyć o kawałek tortu, jakim będą szkolenia doskonalące. WORD w Zielonej Górze już wybudował ODTJ zlokalizowany w Tomaszowie (gmina Żagań). Do budowy przymierza się Warszawa, budowa trwa w Olsztynie. W Lublinie WORD zakończył już procedurę przetargu na przygotowanie studium wykonalności i programu funkcjonalno-użytkowego ODTJ-otu, który ma powstać przy ul. Grygowej (w odległości ok. 1,5 km od WORD-u). WORD zakupił już za 3 mln zł od Agencji Mienia Wojskowego grunt pod budowę ODTJ-otu.


- Czekamy na firmy, które profesjonalnie zajmują się budową takich torów. Zgłosiły się już zainteresowane podmioty np. z Austrii - mówi Ryszard Pasikowski, dyrektor WORD-u w Lublinie.


Cała inwestycja ma kosztować 8-10 mln zł. Być może uda się pozyskać środki unijne na ten cel. Jak zapewnia dyrektor, lubelski ODTJ ma przypominać tego typu obiekty po zachodniej stronie granicy. Obiekt ma być budowany zgodnie z procedurą „zaprojektuj i wybuduj” (przetarg ogłaszany w biuletynie europejskim). Obiekt będzie składał się z płyty poślizgowej okrągłej, prostokątnej, które będą nawadniane kurtynami wodnymi. Przed płytą prostokątną będzie umieszczony szarpak - urządzenie powodujące wytrącenie samochodu z ruchu prostoliniowego. Dodatkowo będzie specjalna płyta do wykonywania manewrów i sala szkoleniowa.


- Chcemy to zrobić bardzo profesjonalnie, z odzyskiwaniem wody i jak najmniej energochłonnym oświetleniem - opowiada dyrektor Pasikowski.


Dyrektor nie ukrywa, że liczy na to, że budowa ODTJ-otu zwróci się.


- Ustawa mówi o doskonaleniu techniki jazdy dla osób, które po raz pierwszy otrzymają prawo jazdy. Wszystkie osoby będzie trzeba gdzieś przeszkolić. W Polsce nie jest najlepiej z infrastrukturą ODTJ-otów. Ośrodek z prawdziwego zdarzenia znajduje się pod Berlinem. A jeżeli już są, to w dużej odległości od WORD-u. Aż się samo nasunęło, że taki biznes trzeba zrobić. Ze wstępnego biznesplanu wynika, że to będzie dobry interes - mówi dyrektor Pasikowski. - Liczymy na to, że w drugiej połowie roku będzie duże zainteresowanie szkoleniami doskonalenia techniki jazdy. W przyszłości wymagania wobec kierowców zawodowych, samochodów specjalnych będą się zwiększały, wobec czego taka potrzeba będzie istniała.


 


Jazda w warunkach fikcyjnych


WORD-y biorą się za budowę ODTJ-otów, bo tych w Polsce ciągle brakuje. Obecnie w całym kraju zarejestrowanych jest 21 ośrodków, jednak część z nich nie spełnia wymaganych standardów. Rzeczywistość daleko odbiega od wymagań określonych w przepisach. Część ośrodków ma większe lub mniejsze niedociągnięcia. Największe zastrzeżenia budzi stan nawierzchni płyt poślizgowych. Niektóre obiekty położone są na placach przeładunkowych lub dawnych lotniskach. W wielu z nich brakuje poprawnie oznaczonego i wyposażonego punktu ratownictwa czy profesjonalnego systemu nawadniania, który zastępowany jest dziurawymi wężami strażackimi. Mimo tego wszystkie ODTJ-oty legitymują się aktualnym zaświadczeniem wydawanym przez stosowny urząd wojewódzki.


mur


 

redaktor felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0