Czy kierowca w podeszłym wieku powinien tracić prawo jazdy? Może powinien poddawać się okresowo specjalistycznym badaniom? Dyskusje na ten temat przetaczają się od czasu do czasu w mediach, ale do tej pory nie ma jednoznacznych regulacji ustawowych. I nic nie wskazuje na to, by się pojawiły.

Przyczynkiem do dyskusji bywa najczęściej wypadek, którego sprawcą jest starszy człowiek. W Olsztynie ostatnio doszło do dwóch takich zdarzeń. Kierująca fiatem cinquecento 71-letnia kobieta, jadąc ulicą w centrum miasta, straciła przytomność. Samochód uderzył w metalowe barierki oddzielające jezdnię od chodnika. Nikomu poza kierującą nic się nie stało. Natomiast 88-letni kierowca fiata seicento Stanisław M. nie zatrzymał się na czerwonym świetle i potrącił przechodzącą na pasach 24-latkę.


- Po sprawdzeniu w naszej bazie danych okazało się, że ten sam mężczyzna kilka miesięcy wcześniej również potrącił kobietę na przejściu dla pieszych - mówi Krzysztof Wasyńczuk z Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie. - Mężczyźnie zatrzymano prawo jazdy, a samochód odholowano na policyjny parking.


Henryk Jagodziński z Poznania ma 76 lat. W tym roku zrezygnował z zawodu taksówkarza. Jak przyznaje, był i nadal jest dobrym kierowcą.


- Kłopot jednak w tym, że jest w zdecydowanej mniejszości - przyznaje Ryszard Fonżychowski ze stowarzyszenia „Droga i bezpieczeństwo”. - W Polsce osoby, które są w podobnym wieku, a także cierpiące na: padaczkę, hipoglikemię, parkinsona, alzheimera, schizofrenię, mające kłopoty ze wzrokiem, a także sercem, prowadzą samochód i są zagrożeniem na drodze.


Lekarz nie zawiadomi urzędu


Latem 2014 roku zmieniły się przepisy. Poprzednio lekarz miał obowiązek powiadamiać organ wydający prawo jazdy o chorobie kierowcy, jeśli może mieć ona wpływ na bezpieczeństwo ruchu drogowego. Kierowca decyzją administracyjną tracił prawo jazdy i mógł je ponownie odzyskać po otrzymaniu pozytywnej decyzji od lekarza upoważnionego do badań kierowców. W przypadku, gdy leczenie trwało dłużej niż rok, konieczne było uzyskanie zaświadczenia od lekarza prowadzącego i ponowny egzamin na prawo jazdy.


Dziś lekarze nie informują wydziałów komunikacji o tym, że pacjent wymaga powtórnej oceny zdolności do prowadzenia pojazdów.


Wbrew obiegowym opiniom


- Zwiększona samokontrola oraz świadomość swoich pogarszających się możliwości sprawia, że starszy kierowca często unika sytuacji stresowych, takich jak jazda w godzinach szczytu, w nocy czy przy złych warunkach pogodowych - mówi prof. dr hab. Wojciech Bogusławski, pomorski konsultant wojewódzki w dziedzinie geriatrii. - Ponadto z chwilą ustania aktywności zawodowej mniej starszych kierowców korzysta z samochodu, co zmniejsza prawdopodobieństwo wypadku. Badając współzależność między wiekiem kierowców a liczbą kolizji drogowych w przeliczeniu na ten sam przejechany dystans stwierdza się niepokojący trend wzrostowy, wyraźny już od 70. roku życia, który w grupie kierowców w wieku 85+ zbliżony jest do wartości, jaką obserwuje się w grupie najmłodszych kierowców. Bezpieczne prowadzenie pojazdu wymaga integracji funkcji motorycznych, wzrokowych oraz percepcyjnych. Faktem jest, że zaawansowany wiek wiąże się z upośledzeniem wzroku, słuchu, wydłużeniem czasu reakcji, a także z pogorszeniem funkcji fizycznych oraz poznawczych.


Osoby w zaawansowanym wieku przyjmują leki, które mogą powodować niepożądane działania uboczne. To również niekorzystnie wpływa na prowadzenie auta.


Z czym seniorzy za kółkiem mają największe problemy?


- W zaawansowanym wieku najbardziej uporczywe okazują się lewoskręty, dynamiczne ruszanie oraz spostrzeganie znaków drogowych - mówi dr nauk med. Jerzy Foerster, geriatra. - Szczególne kłopoty sprawia prowadzenie auta po zmroku oraz w godzinach szczytu. Istotnym problemem u osób starszych są zaburzenia pamięci. Często ta przypadłość jest ukrywana. Takie osoby zdecydowanie nie powinny prowadzić pojazdu.


To nie koniec problemów osób starszych. Dla seniora prowadzącego auto kłopotliwe okazują się z pozoru łatwe manewry: zmiana pasa ruchu, włączanie się do ruchu, nagłe hamowanie aut poprzedzających.


Przepisy na razie bez zmian


Sprawa od lat znana jest parlamentarzystom i Ministerstwu Infrastruktury. W 2011 roku Radosław Stępień, podsekretarz stanu w MI, zapewniał: „najwyższy czas, aby Polska przygotowała odpowiednią strategię zmian w systemie transportu, uwzględniającą proces starzenia się populacji użytkowników dróg. Sprawa jest tym bardziej pilna, że jak wynika z dokumentów Komisji Europejskiej, intencją nie jest ograniczanie mobilności osób starszych i stawianie barier w dostępie do samochodu, ale raczej tworzenie systemu transportowego dostosowanego do ich możliwości i potrzeb. Jeżeli zatem okaże się, że mechanizm związany z cykliczną wymianą praw jazdy, jaki wprowadza ustawa o kierujących, będzie niewystarczający, możemy rozważyć stosowne zmiany w tym zakresie”.


Na kolejną interpelację z 2013 roku parlamentarzyści otrzymali zaskakującą odpowiedź, że: „resort nie planuje podjęcia prac legislacyjnych, mających na celu zmianę istniejącego systemu badań lekarskich kierowców, polegającą na wprowadzeniu obowiązkowych badań weryfikujących stan zdrowia kierowców z racji osiągnięcia określonego wieku”.


Anita Chudzińska


W 2012 roku osoby powyżej 60. roku życia były sprawcami 10 procent wypadków drogowych w Polsce. Wówczas z ich winy śmierć poniosło ponad 340 osób, a aż 4200 zostało rannych. Podobnie było w 2013 roku. Wtedy kierowcy w dojrzałym wieku spowodowali 3548 wypadków, w których ucierpiały 4272 osoby.

felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0