Projekt nowelizacji Kodeksu Drogowego, czyli ustawy prawo o ruchu drogowym trafił już do KP (Kancelarii Premiera). W planach rządu jest przyjęcie nowej ustawy tuż po wakacjach.

  • Stworzeniem nowelizacji zajmuje się Rada Ministrów, która ma na to czas do końca września br.

  • Andrzej Adamczyk (MI) jest osobą odpowiedzialną za projekt dotyczący jazdy na tzw. suwak.


O ile ogólnie prawo w Polsce bywa bardzo zmienne,  to zwykle ustawa prawo o ruchu drogowym jest często zapominana i istnieje praktycznie w tej samej formie od wielu lat. Zgodnie z aktualnymi przepisami kierujący pojazdem, który chce zmienić pas ruchu musi ustąpić pierwszeństwa pojazdowi znajdującemu się na pasie ruchu na który chce wjechać. Kierowca, któremu pas się kończy musi ustąpić także przy zwężeniach podczas korków.

Znaki, które widnieją w miejscach zwężenia odcinków drogi, remontów drogowych to oficjalnie tylko tablice jedynie zalecające, a nie nakazujące jazdę na zamek błyskawiczny.

  • Nowe przepisy nie powinny już zalecać, ale nakazywać, wymuszać na kierowcach to pomocne zachowanie. Zmniejszy się korek, ruch będzie bardziej płynny, a kierowca niezależnie od tego na którym pasie będzie, zobaczy, że ,,jakoś to idzie".


Podstawowe i najważniejsze zasady jazdy na suwak:

- korzystamy zawsze ze wszystkich dostępnych pasów ruchu

- jadąc pasem, który się kończy za jakiś czas, jedziemy nim do samego końca ( nie próbujemy zmieniać pasa na dużo przed zwężeniem,  bo końcowy efekt będzie taki sam jak w przypadku blokady pasów zastosowanej przez tzw. szeryfa drogowego)

- kiedy dojedziemy już do końca pasa, po którym dalej się już jechać nie da to zatrzymujemy się, włączamy kierunkowskaz i oczekujemy dłużej lub krócej na kulturalne zachowanie kierowcy na pasie obok, który nas zechce wpuścić. Kierunkowskaz można też włączyć przed zatrzymaniem się do zera, ale w taki sposób, by nie robić zamieszania w stylu chcę zmienić pas 300m wcześniej.

Idealnie byłoby, gdyby jadąc drogą, gdzie ten kończący się np. lewy pas jest bardzo długi to auta na prawym pasie zostawiały przed sobą tyle miejsca przed zwężeniem by kierowcy z lewego mogli zmieniać pas bez zatrzymywania się. Wystarczy zostawić trochę miejsca i ruch będzie płynniejszy. Nie byłoby wtedy konieczności zatrzymywania, ale oczywiście nie zawsze jest to wykonalne, bo a to ktoś o tym nie pomyśli, a to ktoś nie zastosuje się do tej zasady.

- auta mają się zazębiać jak zamek od kurtki, a więc wpuszczamy jedno auto i wjeżdżamy na pas obok także pojedynczo - chodzi o to by żadna ze stron, niezależnie kto którym pasem się porusza nie była poszkodowana. Zazębianie ma się odbyć w stosunku 50:50 - raz auto z lewej, raz z prawej.

Albin Sieczkowski, bloger motoryzacyjny
Albin Sieczkowski felietonista z działu Felietony
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0