Szczeciński WORD postanowił zmienić nawierzchnię na placu manewrowym na kategorię A. Problem w tym, że 31 osób musiało pokonać ósemkę, na której zostały źle wytyczone linie. Część z nich egzaminu nie zdała - donosi "Radio Szczecin"

Te kuriozalne zdarzenie było jednym z tematów audycji "Czas Reakcji", którą można posłuchać w "Radiu Szczecin". Do dziennikarzy zwrócił się e-mailowo czytelnik. 9 maja przystąpił do egzaminu praktycznego na kategorię A. Nie zdał go, bo trzy razy nie udało mu się pokonać ósemki. Wydawało mu się, że powodem są źle namalowane linie, które znajdowały się zbyt blisko siebie. Próbował więc zmierzyć odległość stopami. Nie pozwoliła mu jednak na to egzaminatorka.


Dość niespodziewanie, 19 maja słuchacz "Radia Szczecin" otrzymał z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Zachodniopomorskiego pismo. Okazało się, że dotyczyło on unieważnienia jego egzaminu. Postanowił więc zadzwonić do osoby, która pismo przysłała. Wtedy dowiedział się, że wytyczone linie były zawężone o ok. pół metra z każdej ze stron. Koszt jego ponownego egzaminu zostanie sfinansowany przez WORD.


Dzienikarz prowadzący audycję "Czas reakcji" postanowił skontaktować się z dyrektorem szczecińskiego WORD-u Cezarym Tkaczykiem. Co o całej sytuacji mówi szef tamtejszego ośrodka egzaminacyjnego?


- Błąd popełnił geodeta, który źle wytyczył linie. Malowała je firma zewnętrzna. Ta nie sprawdziła czy są prawidłowo wytyczone. Będę także rozliczał ludzi z mojej administracji, którzy także powinni to zauważyć - mówił na radiowej antenie Tkaczyk.


Dyrektor tłumaczył, że jak tylko pomyłka została zauważona, zwrócił się do marszałka województwa z prośbą o uniewaznienie egzaminów. Chodziło o 31 osób.


Ci, którzy nie zdążyli jeszcze odbyć egzaminu poprawkowego, będą to mogli zrobić na koszt WORD-u. Ośrodek zwróci także pieniądze tym, którzy egzamin zdołali już poprawić.


jaz


 


 

felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0