Po zaliczonym egzaminie teoretycznym i oblanym praktycznym w ZORD-zie Koszalin dwaj kursanci postanowili podejść do egzaminu w Szczecinie. Tam jednak okazało się, że profile kandydata Łukasza i Piotra były puste. Nie było tam żadnej informacji o pozytywnym wyniku egzaminu w Koszalinie.

- Po zdanym egzaminie z teorii i oblanej jeździe postanowiłem spróbować swoich sił w Szczecinie - mówi kursant Łukasz Uchman. - Ku mojemu zdziwieniu, pani w WORD-zie powiedziała, że mój profil kandydata jest zablokowany dla Koszalina. Pojechałem do Koszalina, gdzie okazało się, że muszę złożyć pismo, że proszę o udostępnienie PKK dla WORD-u w Szczecinie, bowiem tam chciałbym zdawać egzamin. Pani powiedziała mi, że po dwóch dniach profil powinien być dostępny. Po tym czasie znowu pojechałem do Szczecina, gdzie okazało się, że tak nie jest. Profil był dostępny, ale pusty. Nie było tam informacji, że zdałem już egzamin. Dodatkowo usłyszałem od pani zapisującej na egzamin, że przecież mogę zdać teorię drugi raz, skoro już mi się udało. Wtedy po prostu ręce mi opadły wyszedłem.


Łukasz egzamin zdawał 16 kwietnia, do naszej redakcji zwrócił się 7 maja, bowiem od tamtego czasu ciągle był odsyłany lub informowany, że sprawa będzie załatwiana, ale trzeba czekać. Dopiero po naszej interwencji sprawa nabrała tempa. Najpierw skontaktowaliśmy się z dyrektorem WORD-u w Szczecinie. Cezary Tkaczyk nie znał sprawy, jednak oznajmił, że jest przekonany, iż problem nie leży po stronie WORD-u Szczecin, ale na linii ZORD - Starostwo Powiatowe w Goleniowie. - Prawdopodobnie profil nie został odblokowany i dlatego my go nie widzimy - tłumaczył Tkaczyk. Tymczasem w wydziale komunikacji okazało się, że profil jednak jest pusty, co mogło wskazywać, że nie został on poprawnie uzupełniony w ZORD-zie. - My przesłaliśmy profile, jednak system w Szczecinie tego nie widzi - mówi Eugeniusz Romanów, dyrektor ZORD Koszalin. - Wina nie leży po naszej stronie. Zgłosiliśmy to do PWPW i jest to załatwiane między nimi a WORD-em w Szczecinie.


Jak mówią obaj kandydaci, najsmutniejsze jest w tym wszystkim to, że ani w urzędzie, ani w obu ośrodkach egzaminacyjnych przez kilka tygodni nikt nie był w stanie nam pomóc. - Dopiero po interwencji redakcji zaczęliśmy rozmawiać z kierownikami, którzy zechcieli coś zrobić w naszej sprawie - przyznają. - Obiecano nam, że sprawa zostanie wyjaśniona w ciągu kilku dni.


Zapytani o powody takiego obrotu sprawy dyrektorzy ośrodków przyznają, że system jest świeży i mogą przytrafiać się tego typu problemy. Nie tłumaczy to jednak opieszałości i braku pomocy zdającym w rozwiązaniu problemu przed naszą interwencją. - Jak tylko dowiedziałem się o problemie, zaraz podjąłem działania wyjaśniające sprawę. Zrobiliśmy nawet więcej niż leży w naszych kompetencjach - Tłumaczy Romanow.


Kontrowersje budzi również to, że kursanci, mimo pokazywania w WORD-zie Szczecin papierowych zaświadczeń o zdanym egzaminie teoretycznym, nie mogli liczyć na zapisanie na egzamin praktyczny, a jedynie na wyznaczenie rezerwowego terminu egzaminu z zastrzeżeniem, że jeśli PKK nie będzie do tego czasu uzupełnione, to nie będą mogli do niego podejść. - System niestety uprzedmiotawia człowieka - mówi Romanow. - Jesteśmy tu elementem systemu informatycznego, który czasem szwankuje. Mogę tylko ubolewać, że doszło do takiej sytuacji.


Po wszystkich perturbacjach obu kandydatom udało się w końcu w połowie maja podejść do egzaminu praktycznego w WORD-zie Szczecin. Zdali go bez problemu.


Maciej Piaszczyński


 

felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0