Z wędką na koncert

– Ponieważ korzystam z LPG, zawsze wożę z sobą koło dojazdowe. No i najczęściej trochę sprzętu wędkarskiego, żeby między koncertami połowić w różnych miejscach Polski – mówi Liber.

Jakub Ziębka: Cały czas posiada pan najlepszy i najszybszy wóz w mieście, czy może te czasy już minęły? (nawiązanie do utworu Donia i Libera „Najszybszy w mieście” – przyp. red.).

Liber: To była zabawa, metafora. To kwestia nastawienia. Jak kochasz swój wóz, to jakikolwiek by był, dla ciebie jest najszybszy, najfajniejszy. Ja wtedy (2007 rok – przyp. red.) miałem peugeota 406, mimo że w teledysku woziliśmy się trochę lepszymi furami, m.in. bentleyem continentalem.

Czasy peugeota już chyba minęły?

– Teraz jeżdżę SUV-em kia sorento z 2010 roku. Sprowadziłem sobie ze Stanów Zjednoczonych wersję SX z silnikiem benzynowym 3.5 V6. Auto to lubię za silnik, wygląd, wygodę i cenę. Minusy? Wysoki SUV gorzej radzi sobie na autostradzie z oporami powietrza, trochę nim buja przy większej prędkości. No i spalanie… Ale na to znalazłem radę, czyli LPG. To już chyba trzecie moje auto, które „zagazowałem”, i jestem zadowolony!

Nawiązując do większych prędkości, lubi je pan rozwijać?

– Zdarzyło mi się wsiadać się do auta z szaleńcami. Ale działo się to trochę lat temu, kiedy byłem młodszy i głupi. Licznik pokazywał 250 km/h, nie było jeszcze w Polsce autostrad. Dziś wiem, że to nie są żarty. Jeśli widzę, że ktoś czuje się królem szosy, to każę się zatrzymać i wysiadam. Lubię podróżować bezpiecznie, nawet na autostradzie jeżdżę raczej spokojnie, z dozwoloną prędkością. Staram się nigdzie nie spieszyć.

Na pewno jednak zawód muzyka wymusza pokonywanie sporych odległości?

– Przemierzam głównie polskie drogi. Jeżdżę często, średnio pokonuję 70 tys. km rocznie. Droga z jednego koncertu na drugi, jeśli odbywają się dzień po dniu, może trwać nawet dwanaście godzin. Zdarzyły się takie w tym roku. Z kolei metą mojej najdalszej samochodowej podróży zagranicznej był chyba Rzym.

Czy podczas jazdy samochodem wpadają jakieś pomysły na nowe utwory?

– Jasne, słucham różnych projektów i myślę w trasie. Ułożyłem w ten sposób wiele słów. 

A co najczęściej można usłyszeć w pana aucie?

– Różnie. Na przemian słucham radia, CD, moich projektów, które aktualnie tworzę. No i czasami też kursów językowych. Teraz zbyt rzadko, nad czym ubolewam.

Na co zwraca pan uwagę podczas zakupu samochodu? Wygląd, funkcjonalność, może gadżety?

– Oto moja trójka: wygląd, funkcjonalność i… cena. Auto to skarbonka. Tak czy inaczej wolę pieniądze inwestować w inny sposób. A z drugiej strony, podróżuję tyle, że muszę mieć w miarę nowy i bezpieczny samochód.

Pamiętam, jak kolega ze studiów sprzedawał auto, które go zrujnowało. Wziął na nie kredyt, a ono non stop się psuło. Sprzedał je w końcu po zaniżonej cenie. Po godzinie dzwoni człowiek i mówi: „Panie, przez 100 km auto zjadło cały olej”. Kolega na to: „Panie, jakbym miał się przejmować wszystkimi autami, co jeżdżą po drogach, to by mnie nerwica zniszczyła”. Może to było trochę nie fair, ale mój kolega do majętnych nie należał i stracił zdrowie na tym aucie. Do apogeum doszło w dniu, kiedy po zajęciach wsiedliśmy do niego i po prostu pękła rama, silnik spadł na ziemię.

Jak powinno być wyposażone auto Libera?

– Automatyczna skrzynia biegów, duży bagażnik na walizki i sprzęt wędkarski. Bluetooth do komunikacji z telefonem – zestaw głośnomówiący i odtwarzanie muzyki. Podłokietnik i wygodne miejsce na kawę. To najważniejsze elementy!

Co zazwyczaj znajduje się w bagażniku pana samochodu? Są jakieś stałe elementy?

– Ponieważ korzystam z LPG, zawsze wożę koło dojazdowe. No i najczęściej trochę sprzętu wędkarskiego, żeby między koncertami połowić w różnych miejscach Polski.

A jak jest z konserwacją auta? Robi pan to sam?

– Raczej opłukuję auto na myjni bezdotykowej i rzadko sprzątam. Chętnie oddaję samochód do myjni ręcznej, ale ostatnio jakoś nie mam żadnej sprawdzonej. Często mam tak zapakowane auto, że zwyczajnie wolę tego nie tykać i… nie sprzątam.

Pamięta pan swój pierwszy samochód?

– Pierwsze auto to fiat punto, rocznik 1997, silnik 1.1. Nawet rapowałem o nim w jednej ze starych piosenek „Na spidzie” z zespołem Ascetoholix. Wcześniej, jak wielu rówieśników w naszej kameralnej mieścinie (Liber urodził się w Obornikach – przyp. red.), jeździłem motorynką i starym simsonem.

A co z kursem na prawo jazdy i egzaminem?

– Byłem pewien, że zdam, i tak też się stało. Za pierwszym razem. Instruktor, jeśli dobrze pamiętam, to Jerzy Trafas z Obornik Wielkopolskich.

To teraz zapytam o zachowania polskich kierowców. Czym najbardziej potrafią zirytować?

– Wyprzedzaniem na trzeciego i próbami zmieszczenia się na styk przed jadącym z przeciwka autem. Niestety, mimo że mamy już sporo autostrad, na mniejszych drogach nadal tak się jeździ. Z tego powodu jest wiele niewinnych przypadkowych ofiar. Debile bez wyobraźni wciąż są wśród nas.

Czy uważa się pan za dobrego kierowcę?

– Nie uważam się za wybitnego kierowcę. Są specjalne kursy, mam nawet kolegów kierowców rajdowych, warto się od nich czegoś nauczyć. Żałuję, że tego nie zrobiłem. Jestem za to rozważny. Kiedy nie jestem pewny, to nie wyprzedzam.

Czy jest jakieś auto, za kierownicę którego za żadne skarby by pan nie wsiadł?

– Nie o auto tutaj chodzi, tylko o kierowcę. Z dobrym kierowcą wsiadłbym do każdego auta. A sam? Pewnie bolid F1 byłby trudny do opanowania. No i nie kręcą mnie tiry. Bałbym się wsiąść za kółko takiej maszyny.

 

Liber, właściwie Marcin Piotrowski, to raper i autor tekstów. Swoją działalność artystyczną rozpoczął w 1999 roku od współzałożenia zespołu Ascetoholix. Po sukcesie czwartej płyty zespołu – „Apogeum” – ukazał się jego pierwszy solowy album. „Bógmacher” sprawił, że Liber zdobywał coraz większą popularność. Oprócz nagrywania kolejnych płyt pisał także teksty dla innych wykonawców, m.in. Agnieszki Włodarczyk i swojej żony – Sylwii Grzeszczak. Do jego największych hitów należą utwory śpiewane w duetach, m.in. „Winny”, „Co z nami będzie” czy „Mijamy się”.

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Brak produktów w koszyku.