Swój głos w sprawie udziału samochodu szkoleniowego w egzaminie państwowym zabiera tym razem Wojciech Szemetyłło, prezes Stowarzyszenia Ośrodków Szkolenia Kierowców w Warszawie.

 


Władysław Drzazga w swoim artykule na temat uczestnictwa samochodu szkoleniowego w egzaminie państwowym włączył się w prowadzą od czasu obowiązywania Ustawy o zamówieniach publicznych dyskusję o niekorzystnych, głównie ze strony ekonomicznej, skutkach dla prowadzenia działalności OSK.


Autor, wyjaśniając swój punkt widzenia - sprowadzający się do swobody wyboru formy uczestnictwa w egzaminie oraz sposobu zaopatrzenia w samochody - pomija całkowicie potrzebę usuwania z ustawodawstwa fatalnych i krzywdzących nas zapisów. Przypominam raz jeszcze dla czego wprowadzenie do Ustawy zapisu o prawie, a nie jak chcą uprzejmości ze strony WORD, jest tak ważne:


1. Prowadzący działalność gospodarczą przedsiębiorca musi mieć prawo do swobodnego wyboru sposobu prowadzenia tej działalności.


2. Kursanci - obywatele mają również prawo do wyboru najkorzystniejszych z ich punktu widzenia rozwiązań np. do wyboru marki samochodu szkoleniowego dla siebie lub swoich bliskich - bo przecież płacą za to.


Proponowane ustawowe rozwiązanie wychodzi dokładnie naprzeciw tym oczekiwaniom, ponieważ umożliwia realizację uprawnień omówionych wyżej. Powinno to, moim zdaniem przynieść szybką zmianę relacji pomiędzy dotychczasowym monopolistą sprzedającym samochody a OSK, wraz ze wszystkimi negatywnymi skutkami tego zjawiska.


Można a może trzeba wyobrazić sobie sytuację, w której to OSK stanie się poszukiwanym i pożądanym klientem dla salonów samochodowych. Być może nawiązana tak jak w innych krajach europejskich stała współpraca szkoleniowców z konkretnymi markami i firmami samochodowymi przyniesie szereg korzyści - nie tylko finansowych. Mamy przecież przykłady takiej działalności w dziedzinie doskonalenia techniki jazdy. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby naśladować i wcielać w życie dobre przykłady opartej na zdrowych zasadach ekonomicznych współpracy nie tylko w zakresie kategorii A i B, ale biorąc pod uwagę koszty zakupów, również C i D.


Znamy i przyjmujemy do wiadomości zastrzeżenia padające ze strony WORD-ów dotyczące kłopotów z organizacją egzaminów z wykorzystaniem naszych samochodów. Można je podzielić na dwie grupy:


1.Techniczne - związane z wyposażeniem i stanem technicznym pojazdów podstawianych przez OSK. Kontrolą i odpowiedzialnością za np. jakość nagrań.


2.Organizacyjne ¬- sprawa zapisów, terminy, rozliczenia z OSK, są to kłopoty, które w niczym nie mogą przesłaniać ewidentnych dla OSK korzyści. Wymagają one podjęcia działań organizacyjnych.


Są to oczywiście sprawy do regulacji, ale nie przesadzajmy. Część z nich dotyczącą organizacji egzaminu można bez problemów zmienić w drodze rozporządzenia, a resztę w Sejmie, przy okazji oczekiwanych nowelizacji ustawy. Wyposażenie samochodu przez OSK w kompatybilne i nie zawodne systemy do nagrywania to zdaniem ekspertów naprawdę nic nadzwyczajnego, a koszt w porównaniu z korzyściami wynikającymi z możliwości uzyskania


lepszych warunków zakupów zwróci się szybko i wielokrotnie.


Wymagają one podjęcia wspólnych dla WORD i OSK działań legislacyjnych. Ich wprowadzenie nie zmienia w najmniejszym stopniu procesu szkolenia i egzaminowania.


Uzdrowiłoby to trudną obecnie sytuację ekonomiczną, która po wyprowadzeniu w dniu 19 stycznia 2013 r. ośrodków spełniających dodatkowe wymagania - stanie się wręcz dramatyczna.


 


Kończąc tę uproszczoną analizę zwracam się do mojego przyjaciela Władysława Drzazgi o wsparcie swoim autorytetem działań nas wszystkich, którzy wspierają również i jego punkt widzenia. Domagamy się wolności w prowadzeniu naszych firm i naprawdę nie musimy szukać dochodów w innej działalności, do której nie zawsze jesteśmy przygotowani.


 


Szanowni koledzy!


Skupienie się całego środowiska wokół omawianego problemu nie może odwracać naszej uwagi od bardzo istotnej dla stanu BRD sprawy opóźnień w rozpoczęciu publicznej szerokiej dyskusji nad umykającymi naszej uwagi projektami rozporządzeń wraz z programami nauczania. Przypominam, że pierwsze projekty na skutek naszej zdecydowanej i krytycznej opinii zostały szybko wycofane do poprawienia. Warto więc uważnie przyjrzeć się nowemu projektowi, aby w porę zapobiec ewentualnym błędom. Bardzo liczę na udział i moderacyjną rolę redakcji miesięcznika i portalu „Szkoła Jazdy” w rozpoczęciu i prowadzeniu dyskusji.


 


Korzystając z okazji, życzę wszystkim znajomym, koleżankom i kolegom oraz ich rodzinom wszystkiego najlepszego oraz zdrowia i pomyślności oraz zdrowych i spokojnych Świąt Wielkanocnych.


 


Z poważaniem Wojciech Szemetyłło


 

redaktor felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0