Miało już być krystalicznie przejrzyście, aby Poznań słynął z jakości egzaminowania na prawo jazdy. Ale tych procedur pracownicy poznańskiego Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego raczej nie wyczytali na etykietach kryształów z trunkami.


A właśnie to alkohol lub pieniądze za drobną przysługę wręczali wdzięczni kursanci. Widać, że szkolenie musiało im się bardzo podobać, choć pewnie niewiele z niego pamiętają. Bo na kursie zwyczajnie się nie pojawiali. Dyrektor poznańskiego WORD chętnie i często opowiadał, jak walczy z przejawami korupcji w ośrodku. Pojazdy egzaminacyjne naszpikowane kamerami, które śledzą każdy ruch zdających i egzaminatorów. Ba, żadna "ustawka" nie wchodzi w grę, bo egzaminatorzy losują przyszłych kierowców, zdając się na los elektronicznej Pytii. Szkoda, że równie przejrzystych reguł - jeśli zarzuty prokuratury się potwierdzą - dyrektor nie wprowadził w swoim gabinecie. Ktoś, kto opowiada się za surowym przestrzeganiem zasad przez pracowników ośrodka i egzaminowania kandydatów, nie może w zaciszu gabinetu z dobroci serca wystawiać lewych zaświadczeń. Dyrektor WORD "oblał" teorię, ale mimo to nie ominą go manewry w siedzibie prokuratury.


 mp


Źródło: Głos Wielkopolski


 

redaktor felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0