Najpierw zaczynamy się przechylać, później wisimy do góry nogami na pasach bezpieczeństwa a wokół latają niezabezpieczone przedmioty - takie wrażenia zapewnia "Symulator Dachowania", który zaprezentował dzisiaj szczeciński Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego.

Samochód na specjalnej platformie kręci się wokół własnej osi dużo wolniej niż podczas prawdziwego wypadku, ale i tak odczucie jest absolutnie wyjątkowe. WORD chce w ten poglądowy sposób szkolić kierowców.


 


Urządzenie zaprezentowano dziennikarzom: - Na próbę jeden obrót w jedną stronę, a później w drugą i trzeba podpisać zgodę na udział w eksperymencie - opowiadał Cezary Tkaczyk, dyrektor WORD.


 


- Po "czymś takim" człowiek uświadamia sobie, jak istotne jest zapinanie pasów bezpieczeństwa - mówi Cezary Tkaczyk. - Jak ważne również jest odpowiednie zabezpieczenie przedmiotów w aucie. I jak ważne jest to, żeby noga na gazie była zdecydowanie "lżejsza".


 


Żurnaliści po pokazie przyznawali, że robi on duże wrażenie, zwłaszcza, gdy wisimy do góry nogami na pasach bezpieczeństwa.


 


- Tak ma być - podkreśla dyrektor WORD. - Umieściliśmy tam misie pluszowe i puste butelki plastikowe. "Latają" po całym aucie. W rzeczywistości, podczas prawdziwego wypadku, to są ciężkie telefony komórkowe i inne przedmioty, które mogą nam zrobić krzywdę, kiedy niezabezpieczone "fruwają" po samochodzie. Widzimy też, jak ważne jest zapięcie pasów.


 


Sprzęt kosztował 53 tysiące złotych. Jak zapewnia WORD, chętnie udostępni go bezpłatnie na różne festyny i pokazy, być może będą z niego także korzystać przyszli kierowcy podczas kursu na prawo jazdy.


Źródło: Radio Szczecin


 

Marek Spychalski felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0