Mikołaj nie zapomniał o uczestnikach ruchu drogowego i w dniu rozdawania prezentów zafundował kierowcom nowe przepisy związane z jazdą na suwak i tworzeniem korytarza życia. Jak zwykle w sytuacjach nakładania nowych obowiązków, część odbiorców podchodzi do nich entuzjastycznie, ale również znajdują się pesymiści. Może warto w tym momencie zwrócić uwagę, że nie jesteśmy prekursorem tego pomysłu.

  • W wielu krajach Europy te przepisy funkcjonują
    i co najważniejsze sprawdzają się.

  • Celem obydwu przepisów jest uregulowanie poprzez nałożenie obowiązków na kierujących pojazdami w dwóch sytuacjach drogowych.

  • Pierwsza z nich dotyczy ratowania ofiar wypadków drogowych, druga ma za zadanie poprawienie komfortu podróżowania w sytuacjach tworzenia się korków i zatorów drogowych.


W mediach mogliśmy już od dłuższego czasu obserwować tworzenie korytarza życia. W większości przypadków (choć nie było jeszcze regulacji prawnych) uczestnicy ruchu reagowali prawidłowo. Ale przypominam sobie również ukazywane w mediach negatywne zachowania, kiedy to korytarz życia wykorzystywany był do jazdy „pod prąd” przez zniecierpliwionych kierowców, aby dotrzeć do najbliższego zjazdu i „ucieczkę” z korka. Zachowanie ze wszech miar naganne. Przecież w tej wąskiej przestrzeni mogły pojawić się pojazdy służby ratowniczych, którym na drodze stanęło „cwaniactwo”. Korytarz życia jak nazwa wskazuje, ma służyć do jak najszybszego dotarcia ratowników do osób poszkodowanych.
Zastanawiam się, jak kierowcy wykorzystujący korytarz do ucieczki z korka, zareagowaliby, gdyby zator utworzył się w wyniku uczestnictwa w wypadku bliskiej im osoby, a pomoc niestety nie zdążyłaby dotrzeć poprzez uniemożliwienie skorzystania z korytarza pogotowania ratunkowego, czy straży pożarnej przez zniecierpliwionego kierowcę. Pewnie mieliby wyrzuty sumienia do końca życia. Dlaczego więc nie myślą oni o obcych im osobach, które przecież też mają swoje rodziny, bliskich, przyjaciół i chcą żyć...?  Dla jednych może to być kilkanaście minut (czy nawet kilkadziesiąt), dla innych to sprawa życia lub śmierci.

Jak tworzyć korytarz życia?


Wszystko będzie uzależnione od drogi na której należy uformować korytarz. Na jezdni z dwoma pasami ruchu w tym samym kierunku, kierujący pojazdem poruszający się lewym pasem ruchu jest obowiązany usunąć się z drogi przejazdu pojazdu uprzywilejowanego przez zjechanie jak najbliżej lewej krawędzi pasa ruchu, a kierujący pojazdem poruszający się prawym pasem ruchu jest obowiązany usunąć się z drogi przejazdu pojazdu uprzywilejowanego przez zjechanie jak najbliżej prawej krawędzi pasa ruchu, tak aby środkowa część jezdni pozwalała na przejazd samochodu ciężarowego z jakich korzysta straż pożarna, która jest obecna na miejscu każdego wypadku drogowego.

Z kolei na jezdni z więcej niż dwoma pasami ruchu w tym samym kierunku kierujący pojazdem poruszający się skrajnym lewym pasem ruchu jest obowiązany usunąć się z drogi przejazdu pojazdu uprzywilejowanego przez zjechanie jak najbliżej lewej krawędzi pasa ruchu, a kierujący pojazdami poruszający się pozostałymi pasami ruchu są obowiązani usunąć się z drogi przejazdu pojazdu uprzywilejowanego przez zjechanie jak najbliżej prawej krawędzi pasów ruchu. Z utworzonego „korytarza” mogą korzystać wyłącznie pojazdy uprzywilejowane, pojazdy zarządców dróg oraz pomocy drogowej biorące udział w akcji ratowniczej. Korzystanie z „korytarza” przez inne pojazdy jest kategorycznie zabronione.
Myślę, że życie niedługo zweryfikuje przepisy sankcjonujące, gdyż część kierowców w dalszym ciągu będzie wykorzystywać korytarz do opuszczenia korka i zostanie ustalona sankcja za korzystanie z korytarza przez nieuprawnione osoby.

Za przekroczenie prędkości w obszarze zabudowanym o więcej niż 50 km/h
od dozwolonej w danym miejscu, następuje zatrzymanie prawa jazdy na 3 miesiące. Obszar zabudowany często przebiega przez miejsca, w których nie ma zabudowań, ruchu pieszego, a zatrzymanie prawa jazdy jest obligatoryjne bez względu na okoliczności.
Dla mnie osobiście znacznie poważniejszym wykroczeniem jest zablokowanie korytarza życia i sądzę, że tu ustawodawca powinien jak najszybciej wprowadzić dotkliwą sankcję. Poszkodowani, oczekujący na pomoc na pewno będą liczyć na rozsądek innych. Każdy z nas może znaleźć się w sytuacji oczekiwania na pomoc, dlatego tym, którzy staną w korku nie powinno zabraknąć zdrowo rozsądkowego myślenia i odpowiedzialności.

Drugi przepis poprawiający komfort podróżowania ma na celu umożliwianie zmiany pasa ruchu w sytuacji, kiedy ten po którym porusza się pojazd uniemożliwia kontynuowanie jazdy. Przyczyny ograniczające możliwość kontynuowania jazdy danym pasem, mogą być różne. Od prowadzenia prac na drodze, poprzez awarię samochodu blokującego pas ruchu, do wypadku drogowego, itd. W takiej sytuacji jeżeli na jezdni o wielu pasach ruchu w tym samym kierunku niemożliwa jest dalsza jazda jednym pasem, kierujący pojazdami znajdującymi się na sąsiadującym pasie są obowiązani umożliwić zmianę pasa ruchu pojazdom poruszającym się
na kończącym się pasie w taki sposób, aby pojazdy te zajmowały miejsce na pasie umożliwiającym kontynuację jazdy naprzemiennie (co drugi na tzw. „zamek błyskawiczny”) z pojazdami już tam się znajdującymi.

Jak działa suwak?


Na jezdni o dwóch pasach ruchu, kierujący pojazdem poruszający się pasem ruchu, na którym nie występują utrudnienia, jest obowiązany bezpośrednio przed miejscem wystąpienia przeszkody lub miejscem zanikania pasa ruchu umożliwić jednemu pojazdowi (zespołowi pojazdów), znajdującemu się na takim pasie ruchu, zmianę tego pasa ruchu na sąsiedni, na którym istnieje możliwość kontynuacji jazdy. Z kolei gdy na jezdni z więcej niż dwoma pasami ruchu w tym samym kierunku jazdy, nie istnieje możliwość kontynuacji jazdy dwoma pasami ruchu
z powodu przeszkód na tych pasach ruchu lub ich zanikania, jeżeli pomiędzy tymi pasami ruchu znajduje się jeden pas ruchu, którym istnieje możliwość kontynuacji jazdy, kierujący pojazdem poruszający się tym pasem ruchu jest obowiązany bezpośrednio przed miejscem wystąpienia przeszkody lub miejscem zanikania pasów ruchu umożliwić zmianę pasa ruchu jednemu pojazdowi (zespołowi pojazdów) z prawej strony, a następnie jednemu pojazdowi (zespołowi pojazdów) z lewej strony.

W dalszym ciągu w przepisach pozostaje ważny przepis mówiący o zmianie pasa ruchu. Pojazd, którego kierujący chce zmienić pas ruchu, zobowiązany jest ustąpić pierwszeństwa pojazdowi wjeżdżającemu na ten pas z prawej strony oraz poruszającemu się po pasie, na który zamierza wjechać, z wyjątkiem sytuacji, w której nie istnieje możliwość kontynuowania jazdy danym pasem (pasami).
Marek Rupental felietonista z działu Ruch drogowy
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0