Halina - 54 lata, wdowa, brak doświadczenia w prowadzeniu auta. Małgosia - 32 lata, mężatka, dwójka dzieci, mąż bez prawa jazdy, pierwsze próby kierowania autem już za nią. Jurek - 18 lat, wirtuoz kierownicy w swoim mniemaniu, w wolnym czasie stały bywalec wiejskich dyskotek i… stały kierowca. Karolina - 20 lat, „córeczka tatusia”, tatuś Karoliny wie zatem najlepiej, czego potrzeba córce, a ostatnio potrzebne jest jej prawo jazdy…

Kilka historii, kilku dorosłych ludzi - uczestników szkolenia na prawo jazdy. Budując grupę szkoleniową na zajęcia teoretyczne z tego zakresu, nikomu nie przychodzi do głowy, aby zbadać jednorodność grupy. I tak


w konsekwencji w jednym celu, czasie i miejscu spotykają się osoby o różnej motywacji, wiedzy, doświadczeniu


i stylu uczenia się. Jedni są bowiem w czasie nauki formalnej, inni proces zdobywania wykształcenia mają już za sobą i dawno zapomnieli „jak to było”. Obie grupy osób mogą jednak mieć problem z przyswajaniem wiedzy


i powodem tego nie będzie zły trener ani ich motywacja, tylko brak znajomości mnemotechnik (technik zapamiętywania) czy nawet umiejętności czytania tekstu ze zrozumieniem. Oczywiste jest, że instruktor nauki jazdy i wykładowca w jednej osobie nie będzie witał swoich kursantów testem diagnozującym preferowany sposób uczenia się. Istotne jest jednak, żeby posiadał wiedzę na ten temat. Każdy z nas uczy się bowiem w unikatowy dla siebie sposób. Dorosły w odróżnieniu od dziecka przyswaja wiedzę z własnej woli, ma pewien bagaż doświadczeń, który zostaje uzupełniany przez kolejne epizody nauki, a poza tym w większości przypadków płaci za swoją naukę, a jak płaci to wymaga nie tylko od siebie, ale także od trenera.


Historia myśli - zawsze być musi…


W dobrze przeprowadzonym procesie nauczania uczeń ma doświadczyć emocji, bierze udział w zadaniach, odgrywa role, uczestniczy w symulacjach oraz ciągle wzbogaca swoje przemyślenia, wyciąga wnioski, wzbogaca sądy, analizuje treści i poddaje je dyskusji. Na samym końcu natomiast wykorzystuje zdobytą wiedzę. Cykl uczenia się osób dorosłych opracował andragog David Kolb. Jego teoria uczenia się poprzez doświadczenie wywiera duży wpływ na projektowanie szkoleń.


Początki prac Kolba dotyczących stylów uczenia się sięgają lat 70. ubiegłego wieku. W swojej pionierskiej pracy „Experimental Learning” Kolb wyróżnia cztery podstawowe etapy procesu uczenia się, które ukazane zostały w schematach poniżej.


Według Kolba efektywne uczenie się sprowadza się więc do posiadania i rozwijania w sobie czterech zdolności


i umiejętności (rys. 1):


• konkretnego doświadczania (concrete experience, CE) - ZRóB COŚ!


• refleksyjnej obserwacji (reflective observation, RO) - POMYŚL O TYM!


• tworzenia abstrakcyjnych hipotez (abstract conceptualization, AC) - NADAJ TEMU ZNACZENIE!


• aktywnego prowadzenia eksperymentów (active experimentation, AE) - ZRóB TO INACZEJ!


Zatem czteroelementowa teoria Kolba oparta jest na modelu dwuwymiarowym, przy czym każdy wymiar ma dwa bieguny. Na jednym krańcu znajdą się osobiste doświadczenia (AE), na drugim zaś - ci, którzy preferują bierną obserwację i refleksje (RO) odnośnie do wyników tej obserwacji. Drugi wymiar związany jest z „ego” osoby uczącej się. Na jednym jego końcu znajduje się logiczne myślenie, obejmujące abstrakcyjne uogólnianie i konceptualizację (AU), na drugim natomiast - uczucia czy odczucia związane z konkretnym doświadczeniem (KP). Osie te przecinają się i dzielą przestrzeń wszystkich możliwych stylów uczenia się na ćwiartki (rys. 2).


 


Z teorii w praktykę…


 


Każda z wymienionych wcześniej ćwiartek odpowiada jednemu z czterech wyróżnionych przez Kolba stylów uczenia się. Czego „można się spodziewać” po określonych typach uczniów?


 


• Uczeń „konkretny” - kursant w pełni i bez uprzedzeń wchodzi w każdą nową sytuację. Nie jest sceptykiem, nie będzie miał negatywnego nastawienia do przyswajania nowych umiejętności ani przewidywania porażki. Obce będą mu zatem sformułowania: „Na pewno nie zdam”, „Jestem za stara na kierowanie autem”. Instruktor powinien jednak uważać - motto takiego ucznia to „wszystkiego trzeba raz spróbować”. Co więcej - kiedy tylko przygasa podniecenie związane z jednym zadaniem, rozgląda się on się za następnym - a zatem należy pilnować, aby uczeń „konkretny” w pożądany sposób opanował umiejętności i poznał zasady bezpiecznej jazdy. Konkretni najlepiej czują się


w obliczu wyzwania związanego z nowymi doświadczeniami, ale brak im zainteresowania procesem wdrażania i konsolidacji rozwiązań. Na szkoleniu takie osoby są duszą towarzystwa i starają się, aby wszystko działo się wokół ich osoby oraz nieustannie zaangażowani są w sprawy innych, ale robiąc to, starają się być w centrum uwagi. Ich nadmiar energii trzeba zatem wykorzystywać w ćwiczeniach podczas kursu.


• Uczniowie „abstrakcyjni” przyswajają i integrują obserwacje, tworząc złożone, lecz logicznie niepodważalne teorie. Podchodzą do problemów w sposób logiczny, krok po kroku. Mają tendencję do perfekcjonizmu, nie spoczną, póki nie uporządkują i nie zaszufladkują wszystkich elementów. Lubią analizować i syntetyzować fakty. Interesują ich podstawowe założenia, zasady, teorie, modele


i systemy rozumowania. Wolą maksymalizować stopień pewności i czują się niepewnie w obliczu sądów subiektywnych, myślenia „okrężnego”. Instruktor nie może się dziwić, jeżeli jego „abstrakcyjny” kursant będzie ciągle zadawał mu pytania, zostawał po zajęciach z „jeszcze jedną wątpliwością” oraz podczas jazd opanowywał manewry do perfekcji lub też wykupywał kolejny dodatkowy pakiet jazd w celu szlifowania umiejętności.


• Aktywni są trudnymi kursantami. Instruktor trener musi trzymać kontrolę nad ich pomysłami. Dlaczego? Aktywni lubią wypróbowywać pomysły, teorie i techniki; sprawdzają, jak działają one w praktyce - eksperymentują z ich zastosowaniem. Są typem ludzi, którzy wracają z kursów i szkoleń pełni pomysłów, które chcą natychmiast wypróbować. Lubią przystępować natychmiast do działania i bezzwłocznie korzystać z pomysłów, które do nich przemawiają. Dla ucznia „aktywnego” część teoretyczna będzie nudna i długa, podczas jazd praktycznych szybko jednak zapragną jeździć sami. Nie lubią „owijania rzeczy w bawełnę” i zazwyczaj ze zniecierpliwieniem podchodzą do rozwlekłych dyskusji, które nie owocują konkretnymi rozwiązaniami. Z zasady są praktyczni i konkretni, lubią podejmować praktyczne decyzje i rozwiązywać problemy. Problemy i szanse postrzegają w kategorii wyzwań: „to, co działa, musi być dobre”.


• Osoby refleksyjne są z zasady ciche, spokojne, a podczas kursów najczęściej pracują same. Lubią z dystansem zastanawiać się nad zdarzeniami, obserwując je ze wszystkich możliwych punktów widzenia. Zbierają dane, zarówno bezpośrednio, jak i za pośrednictwem innych i chcą je dokładnie przetrawić przed wyciągnięciem wniosków. Ćwiczenia i testy będą rozwiązywać w nieskończoność. Głównie liczy się dla nich proces gromadzenia i analizowanie danych o zjawiskach i zdarzeniach, tak więc mają tendencję do odkładania wniosków na ostatnią chwilę. Ich filozofia życiowa to rozwaga


i metodyczne podejście, motto: „sprawdź grunt” i „odłóż decyzję do rana”. Są to ludzie rozważni, którzy lubią zastanowić się nad wszelkimi możliwymi aspektami i implikacjami decyzji przed jej podjęciem. Na kursach i szkoleniach wolą pozostawać na drugim planie. Interesuje ich obserwacja innych w działaniu. Słuchają i starają się zaobserwować ogólny kierunek dyskusji, zanim zabiorą w niej głos. Kiedy działają, robią to w ramach ogólnej wizji działania, łączącej w sobie przeszłość i teraźniejszość, obserwacje innych i własne. Praca w grupie może aktywizować kursanta „refleksyjnego”. Dla trenera kursant idealny, pod warunkiem że nie będzie podejmował działań asekurujących. Może być niepewny swoich umiejętności.


 


Tekst opracowano na podstawie Kwestionariusza stylów uczenia się D.A. Kolba


 


 


 

redaktor felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0