Zajęcia z przedszkolakami na matach imitujących ulice, pogadanki z licealistami o bezpieczeństwie - szkoły nauki jazdy zajmują się nie tylko szkoleniem kursantów.

Ośrodki szkolenia kierowców coraz częściej angażują się w działalność społeczną i edukacyjną. Nieodpłatnie prowadzą zajęcia w szkołach i przedszkolach, organizują eksperymenty, mające pokazać młodzieży, jak może się zakończyć nieodpowiedzialna jazda. Niektóre starają się wpływać na władze miasta w kwestiach dotyczących bezpieczeństwa ruchu drogowego.


Autochodzik dla przedszkolaków


Na pomysł uczenia przedszkolaków w województwie lubuskim Izabela Niekało z OSK „Partner” w Żarach wpadła półtora roku temu.


- Szkolenie jest moją pasją, więc zastanawiałam się, co jeszcze mogę zrobić oprócz uczenia przyszłych kierowców - mówi. - Uznałam, że najlepszym sposobem na poprawę bezpieczeństwa na drogach będzie edukacja „od Jasia”, czyli od najmłodszych dzieci. Zaczęłam szukać pomocy dydaktycznych, znalazłam projekt Autochodzik. Świetne gadżety pomagające w uczeniu maluchów przez zabawę. Postarałam się o finansowanie z gminy i udało mi się kupić potrzebny sprzęt - maty imitujące ulice i chodniki, bezpieczne znaki drogowe, składane samochodziki.


Izabela Niekało odwiedziła kilkadziesiąt przedszkoli. Twierdzi, że zaangażowanie dzieci i przedszkolanek było ogromne.


- Miałam tak naprawdę dwa cele - mówi. - Po pierwsze, zależało mi, żeby nauczyć maluchy, jak się zachowywać na drodze, na co uważać, jak być widocznym. A drugi cel był taki, żeby przemycić przez dzieci wiadomości dla rodziców. Dzieciaki potrafią pięknie obserwować, zapamiętywać, a potem mówić głośno o tym, co widziały. I przedszkolaki mówiły: „a moja mama to zawsze jedzie na czerwonym, ja jej teraz będę mówił, żeby tego nie robiła”, a mój tatuś to nie zapisana pasów”. I właśnie za pomocą dzieci, które kiedyś będą kierowcami, można dotrzeć do już obecnych kierowców. A takie upomnienie przez dziecko naprawdę działa.


Z autorskim programem w liceum


Odwiedzać można także szkoły średnie. Właśnie na taki pomysł wpadła gdyńska Elka School. Na przykład całkiem niedawno, bo pod koniec listopada, z autorskim programem szkoleniowym skierowanym do młodzieży zawitał do X Liceum Ogólnokształcącego w Gdyni im. Gdyńskich Nauczycieli Bohaterów II Wojny Światowej pracujący tam instruktor. Wojciech Plichta, bo o nim mowa, opowiadał o zagrożeniach, które mogą spotkać ludzi na drodze - zarówno pieszych, kierowców, jak i pasażerów. Ponadto pokazał, czym skutkuje jazda po alkoholu i narkotykach.


Zarówno działania Elki School, jak i Wojciecha Plichty nie przeszły w Trójmieście bez echa. Otóż gdyńska szkoła jazdy zajęła drugie miejsce w niedawno rozstrzygniętym plebiscycie, mającym wyłonić instytucję roku w działaniach na rzecz bezpieczeństwa ruchu drogowego. Natomiast Wojciech Plichta za opracowanie autorskiego programu skierowanego do młodzieży został uhonorowany wyróżnieniem w kategorii osobowość 2017 roku.


Zasady ruchu w mieście - OSK wyjaśnia


Kiedy w Mielcu powstało nowe rondo, mieszkańcy nie mogli zrozumieć, jak się po nim poruszać. Rondo ma oznakowanie poziome, nietypowe dla tego typu skrzyżowań. W efekcie ma być bezpieczniejsze i bezkolizyjne. Kiedy portal informacyjny hej.mielec.pl postanowił wyjaśnić zasady, o pomoc zwrócił się do policji, Powiatowego Zarządu Dróg i mieleckich szkół jazdy. W akcję zaangażował się szybko OSK „Motos”. I to dzięki współpracy szkoły jazdy i policji udało się stworzyć kompletną grafikę, która wyjaśnia zasady poruszania się po nietypowym rondzie.


Anna Łukaszuk, jaz

felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0