Sensacja! PiS zaskarża ustawę do Trybunału Konstytucyjnego

dziennik ustaw rzeczypospolitej polskiej

Wnioskodawcy to grupa senatorów PiS, dwóch z SP i jeden z PSL. Niekonstytucyjność senatorowie zarzucają m.in. przepisom dotyczącym konieczności wymiany bezterminowych praw jazdy.

Podczas środowej konferencji prasowej senator Grzegorz Bierecki (PiS) argumentował:

„Ustawa z 2011 r. zakłada m.in. konieczność wymiany praw jazdy wydanych bezterminowo na prawa jazdy terminowe. W związku z czym 20 mln Polaków – którzy posiadają prawa jazdy, w tym 17,6 mln posiadających te najbardziej popularne, prawo jazdy kat. B – będzie zmuszone za kilkanaście lat do poniesienia kosztów badań lekarskich, psychologicznych i zapłacenia za nowe, terminowe prawo jazdy”.

Główne zastrzeżenia do ustawy są związane z art. 124 dotyczącym uprawnień do kierowania pojazdami oraz art. 75-76 dotyczących wprowadzenia obowiązku przeprowadzenia badań lekarskich osoby ubiegającej się o takie uprawnienia.

To jednak nie wszystko. Senator Henryk Cioch (PiS) wspomniał, że ze strony konstytucjonalistów pojawiły się też głosy, że z punktu widzenia legislacyjnego właściwie cała ustawa jest niezrozumiała i powinna być przez Trybunał odrzucona w całości.

Z naszych informacji wynika, że do zaskarżenia ustawy szykują się również posłowie PiS. Tym razem chodzi o część zapisów ustawy, które bezpośrednio dotyczą szkolenia kierowców. Szczegóły poznamy już wkrótce.

red

15 komentarzy do “Sensacja! PiS zaskarża ustawę do Trybunału Konstytucyjnego”

  1. co nie zmienia faktu, że 70% szkół nauki jazdy czeka bankructwo. W najgorszej sytuacji są szkółki, które oferowały kursy za 1000 zł – oni nie mają jakichkolwiek oszczędności, pętla długów się zaciska. Jeśli nie tej zimy to kolejnej będzie już po nich – roczniki 96/97/98 to drastyczny spadek urodzin. Jedynym wyjściem byłoby podniesienie cen kursów: ale jak to zrobić kiedy konkurencja w tym samym momencie pozostanie przy 1000 zł ? i błędne koło się zamyka…..

      1. Zgadzam się z Tobą w 100%.Powinna być cena minimalna 1800 zł lub więcej,wtedy byłoby stać OSK na
        dobre opłacenie Instruktora co przełożyło by się na jego większe zaangażowanie w zawodzie.
        Zaraz zaczną krzyczeć,że „swoboda gospodarcza”—a ja odpowiadam: każda swoboda ma swoje granice.
        Gdy tego nie będzie , to wiele OSK zniknie z rynku. Czy o to chodzi min. Nowakowi?

    1. powiem Wam tyle. Właścicieli OSK i instruktorów mają głęboko gdzieś. Wszystko im przeszkadza. A to ADRy teraz badania a szkolenie jest dla nich nie istotne. Nie liczcie na to że ktoś o Was pomyśli. To że akurat trzeba wymieniać pj to jest plus tej ustawy. A cała reszta do kosza.

    2. PiS jeżeli będzie pisał na szybko i na kolanie wnioski do TK (jak PO rozporządzenia do w/w ustawy ) to nic z tego nie wyjdzie! Wszyscy stracimy !
      Tu trzeba żeby fachowcy skarżyli ustawę , a nie politycy wysuwali zarzuty, bo Ci ostatni nie mają pojęcia co robią i to niezależnie od tego z jakiej są opcji politycznej. PiS nie chce pomóc , tylko chce zaistnieć przy okazji błędów w ustawie i chorych rozporządzeń, bo ma koleją okazję żeby dopiec PO, ale my na tym stracimy , bo PO będzie się zaciekle bronić ! PO nie przyzna się do błędów !

    3. Z treści jasno wynika że nie chodzi o szkoleni, kursantów, instruktorów czy egzaminatorów tylko o to żeby Pan Senator jeden z drugim, nie musieli prawa jazdy wymieniać i badań robić (choć ustawa badań nie wymaga). Jeżeli chcieli by coś z tym zmienić to tak jak pisali przedstawiciele starostw w liście otwartym do premiera. Mając dobrze działający CEPIK czy inny system nie musielibyśmy w ogóle nosić prawa jazdy ze sobą…

    4. Czytając na stronie PFSSK o tematach dyskutowanych na spotkaniu w MT rodzi się pytanie, kogo reprezentują panowie z PFSSK? Taką polityką to branża, którą reprezentują padnie jeszcze szybciej. OSK żyje tylko jeśli ma kursantów, im więcej obostrzeń tym mniej kursantów.

Dodaj komentarz