Rzeczniczka Praw Obywatelskich Irena Lipowicz chce, żeby maksymalny poziom hałasu emitowanego przez pojazdy uprzywilejowane był regulowany przez akt prawny. I wystąpiła w tej sprawie do ministra transportu – informuje olsztyński oddział „Gazety Wyborczej”.
„W szczególności ambulansy i pojazdy straży pożarnej, wysyłają ostrzegawcze sygnały dźwiękowe przez stosunkowo długi okres. Powoduje to, że uczestnicy ruchu drogowego, a zwłaszcza piesi, narażeni są na hałas o nadmiernym natężeniu, który jest szkodliwy dla zdrowia człowieka” – podkreśla Lipowicz.
Zdaniem rzeczniczki hałas emitowany przez pojazdy uprzywilejowane prowadzi do ubytku słuchu i wywiera negatywny wpływ na układ nerwowy.

Nieco przewrotna propozycja. Pojazd uprzywilejowany ma być słychać i kropka.. bardziej należałoby się zając hałasem emitowanym przez notorycznie przekraczających prędkość kierowców. Jest on dużo bardziej szkodliwy dla lokalnych społeczności
Możliwość komentowania została wyłączona.