Rozważna i towarzyska

Jula, Julita Fabiszewska

– Myślę, że stan, kiedy na drodze będę się czuła pewnie, nigdy nie nastąpi. Uważam, że tak powinien myśleć każdy kierowca. Nawet jeśli ma masę doświadczenia i potrafić bezpiecznie prowadzić auto. Bo istnieją jeszcze niezależne od nas czynniki lub ludzie mogący spowodować zagrożenie – mówi w rozmowie ze „Szkołą Jazdy” wokalistka Jula.

 Pochodzi Pani z Łomży, czyli miejscowości, w której działa WORD mogący poszczycić się jedną z najlepszych statystyk zdawalności egzaminów na najpopularniejszą kategorię B. Rzeczywiście tak łatwo uzyskać tam wynik pozytywny?

Wszystko się zgadza. Pochodzę z Łomży, egzamin na prawo jazdy zdawałam w tamtejszym WORD-zie. Czy było łatwo? Nie powiedziałabym tego. Przecież taki egzamin jest stresujący! I z tego, co wiem, nie jestem w tej kwestii żadnym wyjątkiem. Jak każda osoba egzaminowana, stresowałam się.

Przyznam się bez bicia, egzamin na prawo jazdy zdałam za drugim razem. Wychodzi więc na to, że trochę popsułam te dobre statystyki.

Od zdanego egzaminu przejdźmy, co wydaje się naturalną koleją rzeczy, do pierwszego samochodu. Jaki był? Czy budzi jakiś sentyment?

Nie przywiązuję się do rzeczy materialnych. A jeśli chodzi o pierwsze auto, to była nim kia rio.

Czy jazda samochodem sprawia pani frajdę? A może jest tylko częstym i przykrym obowiązkiem?

To zależy od wielu czynników. Nie ma co ukrywać, że podróżowanie, kierowanie autem – to wszystko męczy. A ja często muszę pokonać spore odległości, setki kilometrów.

Jednak mimo że zmęczenie daje o sobie znać, lubię prowadzić auto. Ale samochód nie jest miejscem, gdzie można byłoby rozmyślać. Trzeba być mocno skupionym na drodze. Bo wystarczy przecież chwila nieuwagi, żeby dużo rzeczy poszło nie tak, jakbyśmy tego chcieli. Uważam, że najważniejszy jest trzeźwy umysł!

Wspomniała pani o częstym podróżowaniu i zmęczeniu. Są wpisane w wykonywany przez panią zawód, prawda?

Zawsze są pozytywne i negatywne strony naszej pracy. Każdej pracy. Wiem też, że często na końcu tej podróży czekają na mnie fani, mój świat sceniczny, który kocham. A to w zupełności wynagradza mi częste zmęczenie.

Skoro jesteśmy przy codziennym życiu artysty, w pani przypadku wokalistki, jaką muzykę najczęściej słychać w samochodzie, którym podróżuje Jula?

Nie jest łatwo odpowiedzieć na tak postawione pytanie. Dlaczego? Bo po prostu w samochodzie słucham różnorodnej muzyki. Ale jeżeli miałabym jednak coś wybrać, postawiłabym na zespół Paramore (amerykański zespół poprockowy – przyp. red.) To właśnie jego utwory najczęściej słychać w moim aucie.

A z czym kojarzy się pani słowo „samochód”? Proszę się nie zastanawiać, tylko odpowiedzieć pierwszym skojarzeniem.

Z czym? Oczywiście z kilometrami!

Zajrzyjmy teraz do bagażnika auta Juli. Co w nim możemy znaleźć?

Karton płyt, gaśnicę, trójkąt i całą resztę rzeczy niezbędnych w wyposażeniu auta. Poza tym karmę i miski dla psa.

Czy auto Juli jest naszpikowane gadżetami? A może lubi pani samochody w wersji surowej?

Absolutnie nie jestem gadżeciarą. Podczas podróży potrzebuję tylko muzyki i GPS-u, który ułatwia mi dotarcie do celu. Natomiast lubię, gdy podczas podróży mam ze sobą osobę towarzyszącą. Nie przepadam za jazdą w pojedynkę.

Na co zwraca pani uwagę podczas zakupu samochodu? Jakie kwestie są najważniejsze?

Na szczęście nie muszę robić tego sama, bo doskonałym doradcą jest mój wujek – mechanik samochodowy. Bez jego porad i asysty nie odważyłabym się niczego kupić. „Kręcone” przebiegi, bite auta i ukryte usterki to coś, na co z łatwością można się złapać, gdy nie ma się o tym większego pojęcia.

Na pewno zwracam uwagę na stan auta. Ważne jest też oczywiście spalanie. Wiadomo, jeśli dużo się podróżuje, a ja na brak podróży nie narzekam, jest to kwestia szalenie istotna.

A jak Jula ocenia swoje umiejętności prowadzenia auta? Czy zdobywane doświadczenie sprawia, że czuje się pani na drodze bardzo pewnie?

W żadnym wypadku! Myślę, że stan, kiedy na drodze będę się czuła pewnie, nigdy nie nastąpi. Uważam, że tak powinien myśleć każdy kierowca. Nawet jeśli ma masę doświadczenia i potrafić bezpiecznie prowadzić auto. Bo istnieją jeszcze niezależne od nas czynniki lub ludzie mogący spowodować zagrożenie. Myślę m.in. o pieszych, rowerzystach, pojawiającej się nagle na drodze zwierzynie. Mogłabym tak jeszcze wymieniać… Mówi się, że za kółkiem trzeba mieć oczy dookoła głowy. Absolutnie się z tym powiedzeniem zgadzam!

Na koniec zapytam, czy ma pani jakieś motoryzacyjne marzenie. Chodzi mi o taką maszynę, o którą można byłoby poprosić złotą rybkę.

Jeśli jakimś przypadkiem natknęłabym się na złotą rybkę, zdecydowanie prosiłabym o coś zupełnie innego niż samochód.

 

Julita „Jula” Fabiszewska urodziła się w 1991 roku w Łomży. Młoda wokalistka zdobyła internetową sławę dzięki amatorskim nagraniom. W ciągu kilku lat utwory autorstwa Juli osiągnęły w sieci 30 milionów wyświetleń!

W 2012 roku Jula została laureatką nagrody słuchaczy radia RMF MAXXX, nagrody internautów oraz nagrody publiczności na festiwalu TOPtrendy 2012. W tym samym roku z utworem „Za każdym razem” wystąpiła podczas koncertu Premier na 49. KFPP w Opolu. W 2013 roku jej album „Na krawędzi” uzyskał status złotej płyty. Wokalistka nagrała jeszcze dwa krążki: „180 stopni” i „Milion słów”.

Jula występowała w popularnym serialu „M jak miłość”, brała także udział w programie „Agent – Gwiazdy”.

zdjęcie: Kajus W. Pyrz

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Brak produktów w koszyku.