W numerach 2 i 3/2010 zostały określone pojęcia RONDO i PLAC w odniesieniu do obowiązujących zapisów prawnych oraz zasady oznakowania pionowego tego typu skrzyżowań i zespołów skrzyżowań. Różnice pomiędzy rondem i placem skutkują nie tylko innym oznakowaniem pionowym na wlotach poszczególnych dróg (ulic), ale także odmiennym oznakowaniem poziomym na jezdni stanowiącej obwiednię wyspy środkowej. Problem praktycznie nie występuje w przypadku ronda lub placu o jednopasowej jezdni wokół wyspy. Wówczas oznakowanie poziome sprowadza się do umieszczenia na każdym wlocie poprzecznej linii warunkowego zatrzymania P-13 złożonej z trójkątów oraz przejść dla pieszych P-10, o ile występują. Znacznie trudniej poprawnie oznakować poziomo jezdnię wokół wyspy, gdy jest ona wielopasowa.

Aby nie popełnić powielanych (niestety często) błędów skutkujących w efekcie sprzecznymi z zasadami Prawa o ruchu drogowym zachowaniami kierowców, należy przypomnieć najistotniejsze zapisy tej ustawy. Zdefiniowane są tam m.in. pojęcia „skrzyżowanie” (art. 2 p. 10) i „pas ruchu” (art. 2 p. 7) oraz opisane zasady zmiany kierunku jazdy i pasa ruchu (art. 22). W tym miejscu warto uzmysłowić sobie w jakim celu budowane są skrzyżowania. Niezależnie od ich geometrii każde skrzyżowanie umożliwia zmianę kierunku jazdy (w prawo, w lewo, niejednokrotnie także zawracanie) lub kontynuację jazdy w kierunku na wprost. Bez znaczenia jest zatem, czy na tarczy skrzyżowania występuje wyspa środkowa, czy nie - segregacja kierunkowa pojazdów powinna następować na wlocie, a nie na tarczy skrzyżowania. W przypadku ronda (zaliczanego do skrzyżowań skanalizowanych) oznacza to, że jeśli nie wprowadzono dodatkowego oznakowania, jazda w lewo jest możliwa po zajęciu na wlocie pasa ruchu najbliższego krawędzi wyspy rozdzielającej przeciwne relacje ruchu (lub pasa rozdzielającego w przypadku drogi dwujezdniowej), a w prawo z pasa ruchu najbliższego prawej krawędzi jezdni. Jadąc na wprost, można korzystać z każdego pasa ruchu (o ile nie wprowadzono odrębnego oznakowania - wydzielone relacje skrętne). Na tarczy skrzyżowania dopuszcza się jedynie zmianę pasa ruchu, w przypadku gdy jego rozbudowana geometria to umożliwia, a nie kierunku jazdy. Zmiana pasa ruchu nie jest tożsama ze zmianą kierunku jazdy - to są zupełnie inne pojęcia Jest to bardzo istotnie dla zrozumienia zasad oznakowania poziomego rond i placów. Nie chcę w tym miejscu polemizować z panem Grzegorzem Lamentem, autorem artykułu pt. „O rondach na okrągło”, zamieszczonego w numerze 3/2010, ale tekst ten zawiera kilka nieścisłości, m.in. zdaniem autora niezależnie od geometrii ronda zachowania kierujących pojazdami powinny być jednakowe. Moim zdaniem i tak, i nie. Otóż geometria ronda ma zasadniczy wpływ na jego oznakowanie poziome i w konsekwencji zachowania kierowców. Powielane w praktyce błędy skutkują często wieloma interpretacjami sprzecznymi z zapisami prawa o ruchu drogowym. Zasadniczy błąd wynika z powielania schematu oznakowania poziomego tzw. klasycznych rond wielopasowych w odniesieniu do rond wielopasowych, których geometria eliminuje odcinki przeplatania pomiędzy sąsiednimi wlotami. Klasyczne rondo wielopasowe zajmuje dużą powierzchnię terenu, a jego poszczególne wloty są na tyle oddalone od siebie, że występują pomiędzy nimi wyraźne odcinki przeplatania. Wówczas ma tam sens oznakowanie poziome w postaci równoległych pierścieni wyznaczających poszczególne pasy ruchu po obwiedni (linią przerywaną). W takim przypadku zmiana pasa ruchu jest możliwa na dłuższym odcinku z zachowaniem zasad bezpieczeństwa (przeplatanie). Zmiana pasa ruchu w takim przypadku nie jest równoznaczna ze zmianą kierunku jazdy i mają tu zastosowanie zasady opisane w art. 22 ust. 4 Prawa o ruchu drogowym, a nie w ust. 2. Tego typu skrzyżowań jest w Polsce zaledwie kilka i niejednokrotnie mają one więcej niż cztery wloty. Analogiczne zasady oznakowania poziomego dotyczą placów (zespołów skrzyżowań).


Niestety z racji trudności terenowych powszechnie występujące ronda są na tyle ściśnięte geometrycznie, że odcinki przeplatania pomiędzy sąsiednim wlotem i wylotem eliminują możliwość wykonywania takich manewrów - są zbyt krótkie lub wręcz zerowe (punktowe przecięcia torów jazdy). Wówczas takie ronda różnią się od zwykłych skrzyżowań jedynie tym, że mają w środku wyspę, często o niewielkiej średnicy, oraz wyspy na wlotach rozdzielające relacje ruchu (wjazdową i zjazdową ze skrzyżowania). Z uwagi na brak odcinków przeplatania nie mogą one być oznakowywane poziomo w sposób analogiczny jak klasyczne ronda, bo wyznaczając wokół wyspy środkowej centrycznie linią przerywaną równoległe pasy ruchu, doprowadzamy do sytuacji, w której pojazd zajmujący skrajny prawy pas ruchu na wlocie może bez zmiany pasa ruchu przejechać skrzyżowanie w relacji w lewo, co jest sprzeczne z zasadami ruchu określonymi w art. 22 Prawa o ruchu drogowym - jadąc w lewo z prawego pasa ruchu popełnimy wykroczenie!


Jak zatem w takich przypadkach postępować z oznakowaniem poziomym w odniesieniu do tarczy ronda (jako skrzyżowania skanalizowanego)? Odpowiedź jest prosta - sankcjonując zasady określone w Prawie o ruchu drogowym.


Jeśli relacje skrętne nie są wydzielone, to oznakowanie poziome powinno zapewniać możliwość przejazdu przez rondo na wprost z każdego pasa ruchu, który zajmiemy na wlocie, bez konieczności jego zmiany na tarczy skrzyżowania. Niby proste, lecz w praktyce rzadko stosowane. Dlaczego? Bo „zwyczajowo” powiela się zasady przypisane rondom klasycznym, mimo że w praktyce takich skrzyżowań buduje się i eksploatuje bardzo mało, zwłaszcza w miastach, gdzie nie ma na nie miejsca, m.in. z racji zwartej zabudowy. Trudno zatem winić kierowców za to, że korzystają w określony sposób z wadliwie oznakowanych skrzyżowań oraz m.in. instruktorów nauki jazdy czy egzaminatorów za skutki zawiłości prawnych, powodujące różną interpretację zapisów ustawy Prawo o ruchu drogowym i wynikających z niej rozporządzeń szczegółowych. Jak wykazałem w poprzednich artykułach w odniesieniu do rond i placów niezbędna jest także wiedza sięgająca ustawy Prawo budowlane i rozporządzeń z niej wynikających. Czy proces „dochodzenia prawdy” o rondach musi być aż tak skomplikowany? Może tak, może nie, ale z pewnością wiedzę o rondach należy rozpowszechniać w trosce o bezpieczeństwo użytkowników dróg.


Czy można wyszczególnić konkretne typy rond, mając na uwadze ich cechy charakterystyczne? O tym już w następnym odcinku.


Marek Wierzchowski


Krajowy konsultant ds. inżynierii ruchu w Ministerstwie Infrastruktury


Biegły sądowy z zakresu inżynierii ruchu i prawa o ruchu drogowym


Audytor BRD


 

redaktor felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0