Egzamin musi się odbywać w całej Polsce według takich samych reguł i pod nadzorem ministra - informuje „Rzeczpospolita”. Nowelizacja ustawy o kierujących jest już gotowa.

Jak donosi „Rzeczpospolita” - projekt zmian w ustawie zakłada, że wszystkie pytania na egzamin teoretyczny na prawo jazdy będą znowu zatwierdzane przez ministra transportu. Zmiana ma wyeliminować absurdalne pytania, na które skarżą się kursanci. „Jakie wymiary powinna mieć tablica rejestracyjna czy jaka jest długość drążka od skrzyni biegów?” - to tylko niektóre z przykładów. Inne zawierają błędy logiczne, jak np. podwójne przeczenia - tłumaczą właściciele OSK.


Niestety obecnie nie można nawet sprawdzić, które z pytań nadają się do poprawki, bowiem ich bazy są tajne, a producenci obu baz pytań twierdzą, że nie ma tam żadnych absurdów. Nie można też poskarżyć się do ministra transportu, bowiem ten nie nadzoruje już bazy. Po zmianach ma się to zmienić, a według doniesień gazety, testy będzie można nawet zaskarżyć. 


- Pytania może tworzyć każdy, one mogą też funkcjonować na rynku, co nie znaczy, że zostaną przeznaczone do egzaminu. Do egzaminu będą używane tylko i wyłącznie te pytania, które uzyskają certyfikat ministerstwa transportu - mówi reporterowi RMF FM Tomaszowi Skoremu wiceminister Zbigniew Rynasiewicz. - Pytania będą oceniane przez specjalny zespół, komisję, która będzie powołana przez ministra transportu. Pozytywnie ocenione będą przekazywane do bazy danych WORD-ów. Spośród nich będzie losowany zestaw do konkretnego egzaminu.


Rynasiewicz zapewnił, że resort weźmie pełną odpowiedzialność za jakość pytań, za ich zawartość, za ich spójność.


Jak wyliczyliśmy, do 30 czerwca zdawalność egzaminu teoretycznego w WORD-ach wyniosła około 31 proc.


mp


 

felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0