• Anonimowość w ośrodku egzaminacyjnym to dla wielu osiemnasto- / dziewiętnastolatków dodatkowy czynnik stresujący podczas egzaminu na prawo jazdy.
  • To nie jest szkoła- znajome mury , to nie są ich nauczyciele – osoby, które znają od lat.
  • Po prostu przychodzą do ośrodka i muszą podejść do egzaminu.

O mechanizmach stresu podczas sytuacji egzaminacyjnej mówił w programie Porozmawiajmy o Branży psycholog Andrzej Markowski.

” Są anonimowi. Nagle zdają sobie sprawę, że za nimi nic nie stoi, np. wiedza innej osoby na ich temat: kim są, jakie mają sprawności, umiejętności, kim są rodzice. To wszystko, co ułatwia im życie w grupie rówieśników. W grupach rówieśniczych młodzi ludzie zakładają pewne maski, które mogą być dalekie od rzeczywistości. Grają oczekując, że w ten sposób zdobędą aplauz lub akceptację otoczenia”.

Andrzej Markowski zwraca uwagę, że w każdej klasie, każdej społeczności muszą być obsadzoene wszystkie role. Także te, które z pozoru mogą uchodzić za nieprzyjemne. Rola prymusa, gwiazdy klasowej, ofiary czy błazna klasowego. I nagle, podczas egzaminu znajdujemy się w sytuacji, w której ta rola- nawet pozornie obciążająca, na nic się nie przydaje.

„Bo co z tego, że będę udawał prześmiewcę klasowego, gdy egzaminator spojrzy na mnie z ukosa i powie, nawet w myślach: „Panie, to nie jarmark, to nie cyrk”. Trzeba zrzucić rolę, którą się pełniło, jesteśmy „nadzy”. W sytuacji egzaminacyjnej jesteśmy psychicznie nadzy i musimy tworzyć siebie, „ubierać” siebie dopiero podczas tego egzaminu”.