Zima to pora roku wymagająca specjalnego przygotowania samochodu. Żeby to zrobić, trzeba włożyć w to bardzo dużo staranności.

Przede wszystkim należy wymienić płyn do spryskiwaczy z letniego na zimowy. W naszym klimacie płyn wytrzymujący temperaturę do -20°C jest w zupełności wystarczający. Dobrze korzystać ze sprawdzonych płynów, które pojawiają się na rynku od kilku lat, zamiast przypadkowych, niewiele droższych od półtoralitrowej butelki napoju. Taki płyn może wyrządzić więcej szkody niż pożytku. Po pierwsze, sam będzie zamarzał na szybie, po drugie, może na długi czas pozostawiać smugi na szybie. A to ewidentnie pogarsza widoczność. W końcu jego nieefektywne działanie może doprowadzić do uszkodzenia gumowej części pióra wycieraczki.


Niekończąca się dyskusja


Od kilku lat trwają rozmowy na temat wprowadzenia obowiązku wymiany opon letnich na zimowe. Rok 2014 możemy zapisać jako kolejny pasywny, przedłużający tę dyskusję. Skoro nie można wymiany wyegzekwować w sposób prawny, trzeba odwołać się do świadomości kierowców. Przecież w warunkach zimowych odpowiednie opony to nie fanaberia i poprawa komfortu jazdy, ale przede wszystkim poprawa stanu bezpieczeństwa. Ci, którzy zdecydują się na wymianę opon, muszą mieć świadomość że mimo wszystko nie wolno lekceważyć trudnych warunków na drogach. Na lodzie czy błocie pośniegowym zawsze jest niebezpiecznie i opony zimowe tego nie zmienią.


W mroźny poranek wyzwaniem może okazać się otwarcie drzwi samochodu. Żeby nie było niespodzianek, przed zimą dobrze jest przesmarować uszczelki drzwi silikonem oraz zamki specjalnym smarem. Większość pojazdów otwieramy za pomocą pilota, jednak zadziała on tylko wówczas, gdy mechanizm otwierania drzwi zostanie zabezpieczony przed działaniem mrozu.


Warto zwrócić uwagę na bardzo często pomijany detal w samochodzie, jakim jest filtr kabinowy. Kierowcy kojarzą go jako element klimatyzacji, dlatego wymieniają go późną wiosną, żeby przygotować kabinę samochodu do upałów. A tymczasem po letniej i jesiennej pracy bardzo często jest on brudny. Osadzają się w nim przecież wszelkie nieczystości. Brudny i zapchany filtr będzie powodował parowanie szyb, a podczas włączonego nawiewu utrudni ich odparowanie. Warto więc pomyśleć o jego sprawdzaniu i ewentualnej wymianie przed zimą.


Co zamiast garażu?


Najlepszym zabezpieczeniem samochodu przed zimowymi warunkami jest garaż. Posiadaniem garażu może jednak szczycić się niewielki procent właścicieli pojazdów. Brak garażu można zrekompensować sobie ogrzewaniem postojowym. Różnorodność dostępnych na rynku urządzeń zaspokoi potrzeby zarówno właścicieli samochodów osobowych, jak i ciężarowych. W zależności od zastosowanego urządzenia koszty montażu wynoszą od kilkuset nawet do 8 tys. zł. Zaletą ogrzewania postojowego jest możliwość zaprogramowania uruchomienia się urządzenia o określonej godzinie. Ciepło wygenerowane przez ogrzewanie ogrzeje nie tylko kabinę, ale również płyn chłodniczy i silnik. Oszczędzamy więc na eksploatacji napędu i odpada skrobanie szyb.


Niektórzy producenci w samochodach montują ogrzewane przedniej szyby. Dodatkowa opłata przy zakupie samochodu nie jest specjalnie odczuwalna, a pozbywamy się konieczności oczyszczania w sposób mechaniczny lodu lub śniegu z szyby. Każda ingerencja mechaniczna może powodować pozostawianie zarysowań na szybie. Po stronie wad niestety zapisać należy oczyszczenie tylko przedniej szyby. Śnieg z elementów karoserii pojazdu i szyb bocznych pozostaje usuwać ręcznie.


Podobny efekt utrzymania w czystości przedniej szyby osiągniemy stosując matę aluminiową. Żeby ochronić cały pojazd, trzeba użyć pokrowca na samochód. Zdjęcie go z auta, kiedy jest pokryty grubą warstwą śniegu, to zadanie trudne, ale nie niemożliwe. Problem, jak złożyć i gdzie schować mokry pokrowiec, żeby można było użyć go ponownie. Zaletą maty i pokrowca jest fakt, że nie trzeba mechanicznie (skrobaczką) oczyszczać szyb, dzięki czemu nie będą się rysowały.


Skoro już wspomniałem o skrobaczce, to jej zaletą jest niska cena (w wielu przypadkach można otrzymać ją gratis jako gadżet reklamowy). Urządzenie proste w użyciu, jednak za każdym razem pozostawia ślady na szybie. Po trzech sezonach szyba, szczególnie w słoneczne dni, będzie pokazywała nam ślady po użyciu skrobaczki.


Lód na szybie


Od kilku lat możemy oczyszczać szybę chemicznie za pomocą różnego rodzaju odmrażaczy. Wśród licznych preparatów znajdziemy takie, które usuwają lód z zewnętrznej warstwy szyby oraz środki do stosowania wewnętrznego, utrudniające zaparowanie szyb od wewnątrz. Stosując preparaty wewnętrzne należy pamiętać, żeby przynajmniej jedną szybę (niemającą wpływu na pole widzenia kierowcy - najlepiej boczną tylną) pozostawić bez preparatu, aby to właśnie na niej mogła zbierać się para. Odmrażacz zewnętrzny, dzięki glikolowi i alkoholom, szybko usunie lód z szyby, jednak należy liczyć się z zaparowaniem jej od wewnątrz (powstanie różnica temperatury pomiędzy powierzchniami zewnętrzną i wewnętrzną szyby).


Nie brakuje desperatów, którzy oczyszczają szyby ciepłą wodą. Różnica temperatury między lodem na szybie a ciepłą wodą istotnie szybko ją oczyści, jednak w wielu przypadkach kończy się to popękaniem szyby. Metoda kompletnie odradzana.


Niektórzy kierowcy uruchamiają po prostu silnik, włączają nawiew na szybę i czekają, aż ten wykona za nich pracę. Metoda całkowicie bezinwazyjna. Liczyć należy się z tylko większym średnim spalaniem paliwa oraz ? jeżeli rzecz dzieje się w obszarze zabudowanym - to również z mandatem. Prawo o ruchu drogowym zabrania bowiem oddalania się od pojazdu, kiedy silnik jest w ruchu.


Nadmuch także na wycieraczki


Szyba to nie wszystko. Spoczywające na niej wycieraczki są często pomijane, a przecież one również przymarzają do szyby. Zanim przystąpimy do usunięcia lodu z szyby, pozbądźmy się go z wycieraczki. W niektórych modelach samochodów wycieraczki opierają się na podgrzewanych częściach szyby, co przyśpiesza ten proces. Szyba czyszczona jest przez gumowe elementy pióra, które na mrozie zamarzają. Należy więc je oczyścić z lodu i delikatnie położyć na szybie. Często popełnianym błędem jest uderzanie wycieraczkami o szybę, aby w ten sposób pozbyć się lodu. Niestety, pod wpływem uderzenia guma pęka i łamie się. Oczyścić należy ze śniegu całą karoserię, lusterka zewnętrzne i oczywiście tablice rejestracyjne. Zimą dochodzi do wypadków drogowych, przyczyną których jest niewłaściwe odśnieżenie pojazdu. Precyzyjniej określając chodzi o śnieg i lód, które wiatr odrywa od karoserii auta i rzuca na pojazd jadący za nim.


Wewnętrzne oczyszczenie zaparowanej szyby to kwestia właściwego ustawienia nawiewu. Błędem jest ustawienie obiegu po całym wnętrzu pojazdu. Szybki efekt można uzyskać kierując nadmuch tylko i wyłącznie na przednią szybę i boczne przednie. Wewnątrz pojazdu mogą znajdować się zawilgocone elementy, utrudniające usuwanie pary. Jeżeli pojazd wyposażony jest w klimatyzację, należy ją stosować do pozbycia się pary z szyb. Klimatyzacja charakteryzuje się wyrzucaniem suchego powietrza, które przyśpiesza ten proces. Jeśli pojazd nie ma klimatyzacji, w pierwszej fazie nadmuchu należy ustawić najniższą temperaturę, a kiedy zegar temperatury wskaże podgrzanie, ustawić ciepły nadmuch.


Zimą mimowolnie na obuwiu wnosimy do pojazdu śnieg lub wodę. Nie należy o tym zapinać i podczas jazdy strumień nadmuchu kierować nie tylko na szyby, ale również na dywaniki. Pozostawienie ich wilgotnych skutkować będzie parowaniem wewnątrz samochodu, a efekty parowania widoczne będą na szybach. Pod ręką warto mieć gąbkę lub irchę.


Marek Rupental


 

felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0