Prześwietlamy finanse WORD-ów. Cz. 3 – myjnie, pracownicy i wydatki na infrastrukturę

Z jakich działalności WORD-y czerpią profity? M.in. z wynajmu pomieszczenia na bar (Krosno), dla banku (Chełm), sprzedaży artykułów z automatów, wynajmu symulatora dachowania (Legnica), usług związanych z kserowaniem, sprzedaży wydawnictw i pomocy dydaktycznych (Włocławek). Prowadzą także myjnie i stacje kontroli pojazdów.

Większość WORD-ów prowadzi też inną działalność gospodarczą, niemającą nic wspólnego z egzaminowaniem kandydatów na kierowców czy organizowaniem kursów reedukacyjnych. Na przykład Pomorski Ośrodek Ruchu Drogowego w Gdańsku w 2017 roku osiągnął przychód wynoszący ponad 1,8 mln zł z wynajmu powierzchni, prowadzenia pracowni psychologicznej i lekarskiej oraz ośrodka doskonalenia techniki jazdy. Przychód powyżej 500 tys. zł odnotowały także WORD-y w Katowicach (najem), Koszalinie (stacja kontroli pojazdów, okręgowa stacja kontroli pojazdów, wynajem placu manewrowego, powierzchni pod automat, myjnia samochodowa) oraz Olsztynie (okręgowa stacja kontroli pojazdów, wynajem). Ale to nic w porównaniu z Olsztynem. Osiągnął on przychód w wysokości ok. 2,4 mln zł (okręgowa stacja kontroli pojazdów, wynajem).

Z jakich jeszcze działalności WORD-y czerpią profity? Między innymi z wynajmu pomieszczenia na bar (Krosno), dla banku (Chełm), sprzedaży artykułów z automatów, wynajmu symulatora dachowania (Legnica), usług związanych z kserowaniem, sprzedaży wydawnictw i pomocy dydaktycznych (Włocławek). Tylko trzy WORD-y nie prowadzą tego typu działalności gospodarczej. To ośrodki w Lesznie, Koninie oraz Wałbrzychu.

Przychody WORD-ów wynikające z prowadzonych działalności gospodarczych w 2017 r.

Budynki i place kosztują

Zarobione w ten sposób pieniądze nie wystarczają, żeby utrzymać infrastrukturę (np. budynki, place manewrowe). Wśród 12 wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego, które wydały na ten cel najwięcej, jest aż 11 mieszczących się w dużych miastach wojewódzkich (bo województwo kujawsko-pomorskie ma dwie „stolice” i… Łomży. Roczne koszty utrzymania infrastruktury tego ostatniego WORD-u wyniosły trochę ponad 2,2 mln zł, podobnie jak w przypadku Wrocławia. Trochę więcej wydały ośrodki w Bydgoszczy (prawie 2,4 mln zł) Poznaniu, Opolu (ponad 2,5 mln zł), Olsztynie (ponad 2,7 mln zł), Toruniu (ponad 3 mln zł) Krakowie (ponad 4,3 mln zł), Warszawie (ponad 5,2 mln zł), Gdańsku (ponad 5,8 mln zł) oraz Katowicach (ponad 7,3 mln zł).

Z kolei niecały milion na ten cel wydały cztery WORD-y. To ośrodki w Przemyślu (ok. 576 tys. zł), Chełmie (trochę ponad 726 tys. zł), Płocku (ok. 941 tys. zł) i Białej Podlaskiej (niecałe 968 tys. zł). Średnio na roczne utrzymanie infrastruktury jeden WORD wydaje prawie 1,9 mln zł.

Roczne koszty utrzymania przez WORD-y infrastruktury w 2017 r.

Ile osób zatrudnia średnio WORD?

Uśredniając, w jednym polskim WORD-zie pracowało w 2017 roku 51 osób, z czego 22 to egzaminatorzy. Nie znaczy to jednak, że liczba pracowników równa się liczbie etatów, bo ich jest akurat trochę mniej.

Nie odkryjemy żadnej tajemnicy, informując, że w dużych ośrodkach, posiadających dodatkowo kilka filii, poziom zatrudnienia jest najwyższy. W WORD-zie Katowice pracowało 209 osób (91 egzaminatorów), w Krakowie – 112 (61), w Gdańsku – 109 (44), Warszawie – 102 (54), Nowym Sączu – 77 (40) i Olsztynie – 75 (18).

A które ośrodki nie zatrudniały w 2017 roku więcej niż 30 osób? To WORD-y w Chełmie (21), Wałbrzychu (24), Legnicy (25), Ostrołęce (27), Przemyślu (28), Słupsku, Ciechanowie, Białej Podlaskiej i Lesznie (29).

Patrząc na zatrudnionych w WORD-ach, można zauważyć ciekawą rzecz. Otóż niektóre ośrodki (jest ich mniej) zatrudniają większą liczbę egzaminatorów niż pracowników wykonujących inne obowiązki. Przykładem są Siedlce, Bielsko-Biała, Kraków, Warszawa i Nowy Sącz.

Na przeciwnym biegunie jest choćby Olsztyn. W WORD-zie pracuje 75 osób, z czego tylko 18 z nich to egzaminatorzy. Ale, co warto podkreślić, aż 18 kolejnych pracowników zajmuje się obsługą okręgowej stacji kontroli pojazdów.

Liczba pracowników zatrudnionych w WORD-ach (stan na koniec 2017 r.)

Jakub Ziębka

Dane dotyczące wszystkich WORD-ów znajdują się w tabelach

Wasze komentarze (12)

  1. Nie wiem jak pozostale ale tutaj statystyka jest zaklamana. Egzaminator z 1/16 etatu liczony jest za 1. Co znacznie zaniza procentowy udzial pozostalych pracownikow z strukturze zatrudnienia
    • to w ogóle jest o kant d... potłuc, niby co ma z tego wynikać,weźcie się ogarnijcie? kawał dobrej, nikomu niepotrzebnej roboty
      • Nie podoba się? Nic z tego nie wynika? Przecież nie musicie tego czytać. Dane są jawne, dlaczego ich nie publikować
        • Nie chodzi o to ze sie nie podoba tylko ze sa zafalszowane. Napisalem na poczatku. Wedlug tego 16 egzaminatorow zatrudnionych na 1/16 etatu rowna sie 16 osobom z obslugi zatrudnionych kazdy na etatcie Zyli 1=16 ;)
          • Szanowny Panie, takie własnie dane (liczbę osób) zażyczyło sobie od urzędów marszałkowskich Ministerstwo Infrastruktury. Niektóre WORD-y podawały dodatkowo liczbę etatów, ale nie wszystkie. Dlatego też nie mogliśmy przygotować zestawienia z liczbą etatów, gdyż byłoby ono niekompletne.
          • Wiem, nigdzie nie napisalem ze redakcja zrobila cos zle ;) napisalem tylko zeby wiedzialy osoby postronne jak to sie je ;) xnaczy ze to sie nie przeklada na faktyczna liczbe etatow ;)
    • Znam WORD, który prowadzi nawet swój własny OSK. Codziennie szkolą kursantów na placu egzaminacyjnym. Te intytucje to kpina z systemu egzaminowania w tym kraju.
        • Bo to wszyscy wiedzą. Prokuratura pewnie też? Taki mamy klimat? Przykład : słynny gość, którego zamknęli 18 lat za nie niewinność. Czy prokuratura nie wiedziała o faktach w jego sprawie? :):). W tym kraju strach żyć przez takie instytucje państwowe
          • Znam wiele word-ów które pod płaszczykiem troski o kursanta wpuszczają autka OSK na swój plac egzaminacyjny kasując za wjazd , tyle co kasuje instruktor za jazdę z samochodem i paliwem włącznie. Patrzcie jacy są oni dobrzy dla kasy a nie dla kursanta, dostrzegam w tym pazerność. Sam osobiście uważam że plac WORD jeżeli już ma istnieć to tylko do egzaminowania i basta .Teraz rękoma OSK chcą ciągnąc kasę za karty rowerowe i moto-rowerowe jest to oznaką że bo głód zagląda w oczy jak utrzymać to bizancjum.
          • Karty rowerowe są w szkole za darmo, a kart motorowerowych już dawno nie ma. Niektóre komentarze są na żenującym poziomie.
          • Bo sam plac dla kat. b to istna złota ryba i chory system. Wordy będą broniły rękoma i nogami starych rozwiązań bo to dla nich być albo nie być.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Brak produktów w koszyku.