Prokuratura Rejonowa w Nowym Targu postanowiła przedstawić zarzut egzaminatorowi, który w czwartek uczestniczył w tragicznym wypadku w Zaskale (gmina Szaflary, powiat nowotarski). To nieumyślne doprowadzenie do katastrofy lądowej ze skutkiem śmiertelnym.
– Grozi za to od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności – mówił „Szkole Jazdy” ok. godz. 14 w poniedziałek Józef Palenik, szef Prokuratury Rejonowej Nowym Targu. – Teraz egzaminator składa wyjaśnienia, po przesłuchaniu zadecydujemy czy zastosowane będą wobec niego jakieś środki zapobiegawcze.

Co wydarzyło się w czwartek w Zaskale? Kierująca samochodem 18-latka w trakcie egzaminu na prawo jazdy kategorii B przejeżdżała przez przejazd kolejowy (niestrzeżony, oznaczony znakiem „Stop” i G3). Nagle pojazd się  zatrzymał. W tym czasie nadjechał pociąg relacji Nowy Targ – Zakopane. Egzaminator zdążył wysiąść z pojazdu i odskoczyć. Pociąg uderzył w samochód, w którym przebywała już tylko 18-latka zdająca egzamin.

W wyniku uderzenia kobieta doznała ciężkich obrażeń ciała i został zabrana do szpitala w Nowym Targu. Pomimo udzielonej pomocy 18-latka zmarła. Nic nie stało się 62-letniemu egzaminatorowi pracującemu w nowotarskiej filii MORD-u w Nowym Sączu, maszyniście i 60 pasażerom pociągu.

jaz
Jakub Ziębka felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0