Oznacza to, że nowe przepisy dotyczące nowych limitów prędkości na autostradach i drogach ekspresowych, jak i przygotowania do wprowadzenia systemu automatycznego nadzoru ruchu drogowego, który ma połączyć wszystkie fotoradary w jedną, zautomatyzowaną sieć wejdą w życie od 1 stycznia 2011 roku.

Podwyższone zostaną dopuszczalne prędkości samochodów osobowych, motocykli lub samochodów ciężarowych o masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 t, odpowiednio ze 130 km/h do 140 km/h - na autostradzie oraz ze 110 km/h do 120 km/h - na drodze ekspresowej dwujezdniowej. Już wcześniej Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad podawała, że warunki techniczne na drogach tych kategorii umożliwiają jazdę z takimi prędkościami, nie obniżając przy tym w istotny sposób poziomu bezpieczeństwa kierujących. Bez zmian pozostaje dopuszczalna prędkość z jaką można jeździć po pozostałych typach polskich dróg.


Wprowadzone zmiany zezwolą kierowcom na bezkarnie przekraczanie dozwolonej prędkości o 10 km/h. Poprzednio było to 5 km/h. Za przyjęciem tej poprawki przemawiają, zdaniem senatorów, dwa argumenty. Po pierwsze, prędkościomierze samochodowe mogą nieznacznie zawyżać lub zaniżać prędkość pojazdu. Po drugie, należy brać pod uwagę, że kierujący pojazdem musi w pierwszej kolejności obserwować drogę, po której się porusza, a dopiero potem wskaźniki umieszczone w kokpicie samochodu. W takich warunkach może dojść do niezamierzonego przez kierowcę, nieznacznego przekroczenia dopuszczalnej prędkości. Będziemy zatem mogli jeździć nieco szybciej, niż ograniczenie na danej drodze (na autostradach nawet 150 km/h, w myśl nowych przepisów), ale należy pamiętać, żeby prędkość zawsze dostosowywać do warunków panujących na danym odcinku drogi i nie traktować zwiększonej tolerancji jako przyzwolenia na szybszą jazdę.


Obecna nowelizacja zakłada, że z polskich dróg mają zniknąć atrapy fotoradarów, tzw. "wydmuszki", a urządzenia te mają być wyraźnie oznakowane i widoczne. Chodzi o to, żeby fotoradary spełniały przede wszystkim rolę prewencyjną i przyczyniły się do poprawy bezpieczeństwa na drogach.


W myśl nowych przepisów ITD. przejmie od Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad wszystkie fotoradary na drogach krajowych. Według nowelizacji straż gminna (miejska) nie będzie mogła umieszczać przy drogach atrap fotoradarów. Co więcej, strażnicy będą mogli dokonywać kontroli na wszystkich drogach na terenie zabudowanym, a poza tym terenem wyłącznie na drogach gminnych, powiatowych i wojewódzkich. Na drogach krajowych fotoradary będą mogły być instalowane wyłącznie przez Inspekcję Transportu Drogowego na wniosek samorządu.  Fotoradary będą musiały być wyraźnie oznaczone i ustawione w widocznych miejscach.


Nowelizacja przepisów wydłuża też okres postępowania mandatowego z 30 do 180 dni, co w zamierzeniu twórców ustawy ma odciążyć sądy grodzkie, gdzie trafiają sprawy o niezapłacone mandaty. Termin stu osiemdziesięciu dni, po upływie którego nie może nastąpić nałożenie grzywny w postępowaniu mandatowym, będzie liczony od dnia ujawnienia czynu przez urządzenie rejestrujące, a nie od dnia dokonania odczytu z urządzenia przez uprawnionego funkcjonariusza.


Nowe przepisy dotyczące fotoradarów wprowadzają podstawy do utworzenia zapowiadanego od dawna systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym. Zdjęcia wykonane przez fotoradary trafią do głównego komputera, który za pośrednictwem bazy Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK) zidentyfikuje właściciela samochodu i prześle do niego wezwanie. Jeśli nic nie stanie na przeszkodzie, to zautomatyzowaną sieć fotoradarów będziemy mieć w Polsce już w lipcu przyszłego roku.


źródło: www.onet.pl


 

redaktor felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0