Od 800 do prawie 2,5 tys. złotych - tyle wynosiła „drobna” zapłata za załatwienie zainteresowanym prawa jazdy. Na ławie oskarżonych zasiądzie 18 osób, między innymi lekarze i egzaminatorzy z Katowic, którym postawiono zarzuty o charakterze gospodarczym i korupcyjnym. Wszystkim grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.


 

Śledztwo prowadzone przez olkuską prokuraturę trwało od 2 lat. W tym czasie przesłuchano ponad 100 świadków. Sprawa ujrzała światło dzienne po tym, jak jeden z kursantów poinformował policję o osobach biorących łapówkę za załatwienie pozytywnego wyniku egzaminu na prawo jazdy. Kwota ta wahała się w granicach od 800 do 2,5 tys. złotych.


W sprawę zamieszani są zarówno lekarze posiadający uprawnienia do przeprowadzania badań lekarskich dla przyszłych kierowców, jak i właściciele olkuskich ośrodków szkolenia kierowców i katowiccy egzaminatorzy z tamtejszego WORD-u. Jak podaje „Onet”, policjanci z Referatu do Walki z Korupcją i Przestępczością Gospodarczą ustalili, że w Olkuszu właściciel jednej ze szkół nauki jazdy, pośredniczył w załatwianiu pozytywnego egzaminu na prawo jazdy dla swoich kursantów. Ręczył za to swoimi znajomościami w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego, a otrzymane łapówki dzielił między siebie i pomocników.


Według informacji na portalu wynika, że właściciel wystawiał nieprawdziwe zaświadczenia o ukończeniu kursu w jego ośrodku osobom, które w rzeczywistości nie brały w nim udziału. Namawiał również lekarzy do wypełniania zaświadczeń dla kursantów, o przebyciu badań lekarskich. Oskarżonym grozi do 8 lat więzienia.


Magdalena Stępińska

felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0