Po tym, jak pierwsze w centrum miasta skrzyżowanie stało się oficjalnie rondem, jeden z radnych rzucił hasło, że dzięki temu w mieście będą mogły odbywać się egzaminy na prawo jazdy - donosi „Głos Szczeciński”.

- Zawsze mówiono, że gdybyśmy mieli rondo, to nie trzeba byłoby jeździć na egzaminy do Szczecina - mówi radny Andrzej Mrozek z PiS. - Jeśli tak jest faktycznie, to może teraz warto wrócić do tematu. Dla kursantów byłaby to jednak wygoda.


Artur Woźniak ze szkoły nauki jazdy A&K mówi, że samo rondo to za mało.


- Obecność ronda nie jest głównym wyznacznikiem tego, czy w mieście mogą odbywać się egzaminy na prawo jazdy, czy nie - dodaje Artur Woźniak.


Jak mówi pan Artur o egzaminach w Świnoujściu mówi się już co najmniej od 10 lat. Z uśmiechem dodaje, że nie wierzy, aby Szczecin tak łatwo dał sobie odebrać prawo egzaminowania kursantów. Ale to jedna strona medalu. Z drugiej zdaniem pana Artura, to wcale nie byłoby dobre wyjście. i to zarówno dla samych kursantów, jak i tych, którzy już są kierowcami i jeżdżą po Świnoujściu. Trzeba byłoby się liczyć ze znacznie większą liczbą samochodów oznaczonych "L" na ulicach. Do Świnoujścia przyjeżdżaliby bowiem na jazdy także z okolicznych miejscowości.


- Wiadomo, że kursant jedzie wolno - wyjaśnia Artur Woźniak. - Już teraz często kierowcy się denerwują z tego powodu, bo na przykład przez samochód z "L' nie zdążył przejechać na zielonym świetle i musi czekać na drugie. A co dopiero, gdyby tych samochód było więcej.


Jeśli chodzi o samych kursantów, to według pana Artura łatwiej byłoby im zdać egzamin. Jednak dzięki egzaminom w Szczecinie, nabierają dodatkowych umiejętności, doświadczenia. Artur Woźniak z uśmiechem mówi, że w przypadku egzaminów na miejscu, wielu z nich pewnie nigdy albo bardzo długo nie odważyłoby się pojechać do dużego miasta,.


- Teraz chcąc nie chcąc te kilka razy muszą kilka razy pojechać na jazdy do Szczecina - wyjaśnia. - To daje im obycie z dużym ruchem samochodowym, kilkoma pasami ruchu itd. Gdyby ograniczali się tylko do dużo mniejszego miasta, jakim jest Świnoujście, pewnie znaleźliby się i tacy, którzy potem baliby się nawet wyjechać gdzież w trasę. Wielu kierowców nigdy albo bardzo długo nie odważyłoby się jechać do Szczecina czy innego dużego miasta.


źródło: Głos Szczeciński

redaktor felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0