- Spośród wszystkich dziedzin, od wychowania komunikacyjnego po infrastrukturę drogową czy nadzór nad kierującymi, egzaminowanie ma najmniejszy wpływ na poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego. Z egzaminowania w Polsce niepotrzebnie zrobiliśmy szklaną górę. Z kolei egzaminatorów praktycznie sprowadziliśmy do roli zakreślaczy na karcie zadań egzaminacyjnych, liczących błędy - mówi w rozmowie ze „Szkołą Jazdy” Rafał Gajewski, dyrektor WORD-u w Zielonej Górze

Jakub Ziębka: Czy WORD w Zielonej Górze planuje w najbliższym czasie jakieś kolejne udogodnienia dla zdających, a może szkół jazdy?


Rafał Gajewski: Zarówno WORD, jak i OSK mają przede wszystkim służyć społeczeństwu. Wiem, brzmi to górnolotnie, ale w środowisku zielonogórskim tak właśnie myślimy. Rozumiemy, że naszym wspólnym celem jest zachęcenie do uzyskania prawa jazdy tych wszystkich, którzy z różnych powodów tego nie robią. Powinniśmy dążyć do zwiększenia dostępności szkolenia i egzaminowania. Pierwszą jaskółką jest projekt nowego rozporządzenia w sprawie egzaminowania, pozwalający przeprowadzić egzaminy na kategorię AM w mniejszych miejscowościach. Tam, gdzie młodzież uczy się i mieszka.


Projekt wymaga jeszcze oszlifowania, ale jestem dobrej myśli, bowiem temat wypłynął na spotkaniu środowiska OSK z posłem, a obecnie sekretarzem stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju Waldemarem Sługockim i miał kontynuację w postaci interpelacji. Jej odzwierciedleniem jest, jak widzę, projekt rozporządzenia.


W następnych miesiącach pracowaliśmy ze szkołami nad tym tematem. Doszliśmy do wniosku, że jest duża potrzeba przeniesienia egzaminowania, a tym samym szkolenia, także na kategorie: A1, A2 i A, do miast, które posiadają infrastrukturę drogową odpowiednią do przeprowadzenia wszystkich wymaganych zadań egzaminacyjnych. O tym, jak uciążliwe logistycznie i niepewne z uwagi na zmiany pogodowe jest szkolenie na jednośladach na łamach „Szkoły Jazdy” nie muszę wyjaśniać. Szkoły zadeklarowały, że jeżeli to się uda, mogą nawet obniżyć ceny kursów. Rozmawiamy też z burmistrzami. Władze pięciu miast, które niejako kwalifikują się z uwagi na wielkość infrastruktury drogowej i natężenie ruchu, zadeklarowały wszelką możliwą pomoc. W WORD Zielona Góra działa biuro projektów ruchu drogowego, które w razie potrzeby dokona zmian w stałej organizacji ruchu pod kątem zadań egzaminacyjnych.


A co z teorią i placem manewrowym?


- Egzamin teoretyczny odbywałby się wyłącznie w WORD-zie, natomiast plac manewrowy z wyposażeniem i pojazdami wynajęlibyśmy od OSK. Jest też opcja, że plac urządzi miasto, ale to w przyszłości i nie wszędzie. Z samorządami rozpoznajemy też możliwości dofinansowania młodzieży szkolenia na kategorię AM. Chcemy to potraktować jako element edukacji o ruchu drogowym. Ale to na przyszły rok. Jeżeli wejdzie „okres próbny” i WORD będzie w dobrej kondycji ekonomicznej, to pomyślimy, jak się do tego zabrać.


Cały wywiad ukaże się w lipcowym numerze "Szkoły Jazdy"

felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0