Podkomisja jednogłośnie poparła projekt ustawy autorstwa grupy posłów PO, która ma umożliwić egzaminy na prawo jazdy w miastach prezydenckich, które nie posiadają praw powiatu.

Podczas procedowania starły się dwa obozy. Umożliwienie tworzenia oddziałów terenowych w miastach prezydenckich bez praw powiatu nie podoba się samym WORD-om, które ostrzegają, że może to przynieść katastrofalne skutki finansowe. - Trzeba będzie stworzyć infrastrukturę za olbrzymie pieniądze - mówił Andrzej Szklarski, prezes Krajowego Stowarzyszenia Dyrektorów WORD. - Otwarcie filii spowoduje upadek WORD-ów macierzystych.


Szklarski zaznaczył również, że proponowane forma decentralizacji będzie powrotem do sytuacji sprzed lat, gdzie egzaminator jechał do ośrodka i był tam Bogiem. Wpływało to jego zdaniem na kombinacje, sprzedaż egzaminów, a nawet libacje w OSK.


Zarzuty te odpierali przedstawiciele części organizacji społecznych zrzeszających OSK. Wojciech Szemetyłło, wiceprezes Polskiej Federacji Stowarzyszeń Szkół Kierowców odnosząc się do zarzutów Szklarskiego stwierdził, że brak jakichkolwiek dowodów, statystyk i wyroków na kryminalne poczynania egzaminatorów, którzy dawniej egzaminowali kursantów w ośrodkach. - Słyszy się jednak takie doniesienia obecnie - podsumował Szemetyłło i dodał, że PFSSK w pełni popiera projekt, jednak sugeruje, żeby zacząć od umożliwienia zdawania teorii w mniejszych miastach.


Przychylnie o projektowanej nowelizacji wypowiedzieli się również przedstawiciele Polskiej Izby Gospodarczej Ośrodków Szkolenia Kierowców. Próbowaliśmy przeforsować już wszystkie opcje, aby kursanci nie musieli jechać w jedną stronę po 100 km, aby zdać egzamin - stwierdził Czesław Swaryczewski, członek zarządu PIGOSK-u. - Lobby dyrektorów WORD-ów było zawsze zbyt silne. Jest mi przyjemnie, że posłowie przedstawili to skutecznie.


Szkoleniowcy mają również rozwiązanie głównego problemu, który widzą w rozwiązaniu nie tylko WORD-y, ale również marszałkowie województw, czyli kłopotów z finansowaniem przedsięwzięcia. Jest nim od dawna już forsowany projekt dopuszczenia do egzaminowania samochodów podstawionych przez ośrodki szkolenia na wniosek. - Nasza propozycja idealnie wpisuje się w prezentowaną ideę - mówił Roman Stencel, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Ośrodków Szkolenia Kierowców. - Pozwoli ona obniżyć koszty działania WORD-ów.


Michał Łydka, wiceprezes Stowarzyszenia KIEROWCA.PL przedstawił również wyliczenia, z których wynika, że ośrodek oddalony od WORD-u o około 100 km zarabia o około 450 zł mniej na kursie, niż ośrodek usytuowany w tym samym mieście, gdzie odbywają się egzaminy.


Stowarzyszenie KIEROWCA.PL zaproponowało gotową treść poprawki do projektu ustawy: w art. 53, gdzie w ust. 1 po wyrazach „wojewódzkiego ośrodka ruchu drogowego” dodaje się wyrazy „lub ośrodka szkolenia kierowców wskazany przez osobę egzaminowaną i na jej koszt.” Może się jednak okazać, że zmiana tego typu okaże się niekonstytucyjna, bowiem wychodzi poza ramy pierwotnego projektu poselskiego. - Po posiedzeniu podkomisji udało nam się przedstawić posłom, którzy przygotowali projekt szczegółowe argumenty dotyczące proponowanych przez nas zmian - mówi Rafał Matuszak ze Stowarzyszenia KIEROWCA.PL. - Posłowie po zapoznaniu się z nimi będą rozważać kolejny projekt nowelizacji ustawy, który umożliwi kursantom zdawanie egzaminu kursantom na wskazanym przez siebie pojeździe.


Obecny projekt nowelizacji został przegłosowany z kilkoma poprawkami: rozszerzono zakres kategorii, które miałyby być obsługiwane w filiach (A, A1, A2, AM, B i B1) oraz zwiększono czas vacatio legis dla ustawy do 30 dni. Teraz trafi z powrotem do Komisji Infrastruktury.


Maciej Piaszczyński


Zobacz relację telewizyjną:


http://www.sejm.gov.pl/sejm7.nsf/transmisje.xsp?unid=8048C2CD1DA893C2C1257B1E00354064


 

redaktor felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0