W zielonogórskim WORD-zie przeprowadzony został w piątek pierwszy egzamin teoretyczny, podczas którego mężczyzna, który ma duże kłopoty z czytaniem i pisaniem korzystał z pomocy lektora-egzaminatora.

Egzaminowany uzyskał 69 punktów. Teraz może rozpocząć szkolenie praktyczne, które jest kolejnym etapem do odniesienia pełnego sukcesu, czyli otrzymania prawa jazdy.


Był to pierwszy taki egzamin w Polsce. Został przeprowadzony niedługo po tym, jak wiceminister infrastruktury i budownictwa Jerzy Szmit odpowiedział na oświadczenie senatora (PO) Waldemara Sługockiego.


Co prawda Szmit uważa, że nie jest możliwa obecność na egzaminie osoby występującej w roli lektora, bo taki sposób jego przeprowadzania zakłóciłby innym osobom jego przebieg, ale… WORD w Zielonej Górze znalazł na to sposób.


Po pierwsze, egzamin jest organizowany tylko dla jednej osoby. Nie ma wtedy mowy o przeszkadzaniu innym jego uczestnikom. Po drugie, lektorem jest egzaminator. Wtedy upada kolejny argument, związany z tłumaczami, którzy mogliby pomagać zdającemu. W przypadku lektora-egzaminatora nie można mieć jakichkolwiek wątpliwości co do jego dobrych intencji.


Co ważne, egzaminator-lektor nie przebywa na sali sam na sam ze zdającym. Czyta pod nadzorem egzaminatora faktycznie przeprowadzającego ten egzamin, który się pod nim podpisze.


Żeby przystąpić do takiego egzaminu w Zielonej Górze, trzeba wystąpić o zgodę na piśmie, dobrze ją uzasadniając i - choć nie jest to obligatoryjne - dokumentując. Warto także dodać, że egzaminator nie będzie udzielał żadnych instrukcji czy porad. Wszystko można porównać do seansu w kinie, podczas oglądania filmu z lektorem.


Przeprowadzenie egzaminu teoretycznego z wykorzystaniem egzaminatora-lektora może m.in. pomóc osobom, które nie potrafią czytać w języku polskim (np. imigrantom) oraz są dyslektykami. Ci ostatni nie są w żadnych wypadku grupą nieliczną.


- Statystyki międzynarodowe pokazują, że zaburzenie dotyczy 2-15 proc. populacji dzieci szkolnych. Ciężkie przypadki to najwyżej 3-4 proc. - mówiła w 2014 r. „Dziennikowi Gazecie Prawnej” prof. Grażyna Krasowicz-Kupis z Instytutu Badań Edukacyjnych.


Z kolei z danych Centralnej Komisji Egzaminacyjnej wynika, że w 2014 r. opinią o dysleksji wylegitymował się więcej niż co dziesiąty uczeń zdający egzamin gimnazjalny.


Jakub Ziębka


 

felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0