Jeśli WORD-y nie będą jednomyślne w swoich decyzjach dotyczących wyboru firmy wprowadzającej tzw. system informatyczny (m.in. nową formułę egzaminu teoretycznego), to na rynku zafunkcjonują dwie bazy pytań egzaminacyjnych. Co o tym sądzi Instytut Transportu Samochodowego, czyli jeden z oferentów? Przeczytaj eksluzywny wywiad z Marcinem Ślęzakiem, koordynatorem prac nad nowym egzaminem na prawo jazdy z ramienia tej instytucji.

Jakub Ziębka: Pod koniec września na stronie internetowej Krajowego Stowarzyszenia Dyrektorów WORD pojawiła się informacja, że zarząd upoważnił prezesa do wystąpienia do ITS/Sygnity z propozycją zawarcia umowy na informatyczny system obsługi procesu egzaminowania. Doszliście już do porozumienia?


Marcin Ślęzak, koordynator prac nad nowym egzaminem na prawo jazdy z ramienia Instytutu Transportu Samochodowego: Chciałbym zwrócić uwagę na jedną bardzo ważną rzecz. Każdy WORD ma niezależną osobowość prawną. Z tego powodu KSD WORD nie może reprezentować tych jednostek pod względem prawnym. Stowarzyszenie nie ma zatem możliwości zawierania jakichkolwiek umów w imieniu WORD. Dlatego od początku z każdym z WORD-ów prowadzimy osobną korespondencję. W pewnym momencie otrzymaliśmy zapytanie ofertowe od KSD WORD. Musieliśmy wyjaśnić, czy prezes KSD WORD ma pełnomocnictwa prawne w tym zakresie. Tym bardziej że jesteśmy w trakcie indywidualnych ustaleń z WORD-ami. Poprosiliśmy zarząd KSD WORD o zajęcie stanowiska. Na tę chwilę nie mamy jeszcze odpowiedzi.


Czy znalazły się wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego, które są zainteresowane podpisaniem z wami umowy? Jeśli tak, to ile i które?


Oczywiście, są takie WORD-y. Nie zdradzę ich dokładnej liczby, ale mogę powiedzieć, że jest ich kilkanaście. Pozostałe śledzą rozwój wydarzeń.


Kiedy mogą się skończyć negocjacje i dojdzie do podpisania umów?


Cały czas rozmawiamy z WORD-ami po to, żeby dowiedzieć się, czego od nas oczekują. Każdy wojewódzki ośrodek ruchu drogowego w Polsce ma pewną specyfikę, którą uwzględniamy. Co prawda jest ściśle regulowany przepisami główny obszar ich działania, ale niektóre kwestie są rozwiązywane lokalnie. Chodzi np. o planowanie i organizację egzaminów praktycznych czy zasady wykonywania wydruków dokumentów. Krótko mówiąc, chcemy dostosować system do potrzeb WORD, a nie burzyć przyjęte od lat i sprawdzone zwyczaje, jeśli tego nie wymagają przepisy.


Ostatnio mówi się o tym, że WORD-y będą chciały tymczasowo ominąć konieczność rozpisywania często bardzo długo trwających przetargów i wprowadzić rozwiązanie tymczasowe. Miałoby ono polegać na przyjęciu oferty, która nie przekracza wartości 14 tys. euro. Czy złożyły taką propozycję ITS/Sygnity?


Tak. Zaproponowaliśmy każdemu WORD-owi cenę za posługiwanie się naszym systemem informatycznym, która opiewa na kwotę 2001 zł miesięcznie. Także temu, który posiada więcej niż jeden oddział. Umowa obowiązywałaby przez dwa lata. Obecnie WORD-y zamierzają złożyć zbiorowe zapytanie cenowe u dwóch oferentów poniżej progu przetargowego 14 tys. euro na rok. To budzi wątpliwość prawników, z którymi rozmawiałem, bo w takim przypadku kwoty się sumują i istnieje podejrzenie naciągania przepisów zamówień publicznych.


Jest to opłacalny biznes? Przecież przetarg i tak zostanie przeprowadzony. Może go wygrać inna firma, a wtedy ITS zostałby z niczym.


Tymczasowe rozwiązanie nie jest korzystne dla żadnej ze stron, czyli ITS/Sygnity, naszego konkurenta PWPW/HP ani samych WORD-ów. Jest to zrozumiała próba znalezienia jakiegoś wyjścia z obecnej, trudnej dla WORD sytuacji. Zagrożenie, jakie powstaje, jest takie, że kilka miesięcy po uruchomieniu nowego systemu w WORD, w drugiej połowie okresu obowiązywania rocznej umowy, mogą się zacząć kolejne rewolucje informatyczne, tak żeby zapewnić płynność realizacji egzaminów. Reasumując, w skrajnym przypadku może się okazać, że do stycznia 2014 roku czekają nas nie jedna, a dwie rewolucje informatyczne w WORD. Co do opłacalności ? na szczęście Instytut Transportu Samochodowego ma jeszcze inne źródła przychodów. Wygranie przetargu na system informatyczny nie jest dla nas sprawą życia i śmierci, choć na pewno prestiżową.


Czy ITS/Sygnity zdążą z wdrożeniem systemu na 19 stycznia, czyli termin obowiązywania nowej ustawy o kierujących pojazdami? Kiedy musiałyby zostać podpisane umowy?


Z tym nie ma problemu. Umowy powinny zostać w takim przypadku podpisane na trzy miesiące przed wprowadzeniem nowych przepisów. Jednak trzeba pamiętać, że z systemem muszą zapoznać się także WORD-y i ośrodki szkolenia kierowców. Dlatego im wcześniej WORD-y zdecydują się na podpisanie umów, tym lepiej dla wszystkich.


Czy oferowany przez ITS/Sygnity system jest już kompletny i przetestowany?


Tak, do tej pory testy odbyły się w kilkunastu WORD-ach, spośród których pierwsze były protokołowane. Mówię tu o Pomorskim Ośrodku Ruchu Drogowego w Gdańsku, WORD-ach w Ciechanowie, Ostrołęce i Katowicach. Nie dotarły do mnie głosy rozczarowania, choć oczywiście liczba życzeń i oczekiwań nie ma końca. Jedynym problemem jest tzw. podłączenie się do „gniazdka” profilu kandydata na kierowcę w starostwach powiatowych. Nie wiadomo, czy jednostki te będą na zmiany odpowiednio przygotowane i kiedy. Na ten temat szeroko rozpisują się media. Jeśli starostwa nie będą przygotowane, to wszystkie wprowadzone zmiany mogą się ograniczyć do zmiany samego egzaminu państwowego w WORD-zie.


Czy nowa baza pytań została już przygotowana?


Mamy ponad 1,2 tys. pytań, czyli znacznie przekroczony próg, który wystarcza do swobodnego losowania i przeprowadzenia egzaminu. Nie jest wykluczone, że ta lista się wydłuży. Ale liczba pytań nie jest najważniejsza. Może nie być ich dużo, ale mogą być często wymieniane w bazie. Mamy opracowanych kilka wariantów, które uruchomimy w zależności od rozstrzygnięcia ofert.


Czy kandydaci na kierowców powinni się ich obawiać?


Pytania powinny być łatwiejsze, choć wiadomo - nieznane z natury wydaje się trudne. Położyliśmy nacisk na to, żeby nie były podchwytliwe. Analiza jednego słowa czy spójnika z definicji nie ma przecież sensu. Będą to proste pytania z jedną odpowiedzią. Jeżeli autoszkoły będą uczyć swoich kursantów zasad kodeksowych, to ze zdaniem egzaminu teoretycznego nie powinni mieć oni większego problemu.


Czy zdecydujecie się, żeby baza pytań była udostępniona? Jeśli tak, to w jakiej formie?


Na tym etapie trudno o jednoznaczną odpowiedź. Jeżeli system będziemy dostarczali za kwotę minimalną, to musi nastąpić rekompensata za trudy naszej pracy. Osobiście uważam, że pytania powinny być jawne. Dlaczego? Dzięki nowoczesnej technice po niedługim czasie i tak będą krążyły w nieoficjalnym obiegu. Może być jednak tak, że baza stanie się tajna, w zamian za to powstanie baza równoległa, być może autoryzowana. Nie ma jeszcze decyzji w tej sprawie.


Na razie swoje systemy informatyczne oferują WORD-om dwa podmioty: ITS/Sygnity oraz PWPW. Każdy z nich ma swoją odrębną bazę pytań. Pewnie stanie się tak, że WORD-y nie będą jednomyślne w decyzjach dotyczących wybrania oferty. Co wtedy? Na rynku będą funkcjonowały dwie bazy pytań, jedna może być dużo łatwiejsza od drugiej. Kandydaci na kierowców mogą w takim przypadku migrować do miasta, gdzie trafią na łatwiejszy egzamin. Co pan o tym sądzi?


Baza pytań powinna być jednolita. Rzeczywiście, może zdarzyć się tak, że popularniejsze będą pytania łatwiejsze, niż te, które lepiej sprawdzają wiedzę. Jednak stanowisko ministerstwa jest jednoznaczne: za bazę pytań odpowiada ten, kto system dostarcza.


Rozmawiał Jakub Ziębka

redaktor felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0