Nowe pytania, zamieszanie po staremu

Testy Egzaminacyjne kat. B

Zmiana bazy pytań egzaminacyjnych wprowadzona przez Ministerstwo Infrastruktury wywołała chaos i bałagan. Wydawcy otrzymali zaktualizowaną bazę tuż przed Nowym Rokiem, więc kursanci nie dostali zaktualizowanych podręczników na czas i nie mogli dobrze przygotować się do egzaminu.

Pytania egzaminacyjne zmieniły się w związku z wejściem w życie nowego Prawa o ruchu drogowym (obowiązuje od 31 grudnia 2010 r.). Najważniejsza zmiana dotyczy podwyższenia prędkości o 10 km/h na drogach ekspresowych i autostradach (w przypadku samochodu osobowego, motocykla lub samochodu ciężarowego o masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 t odpowiednio do 140 km/h i 120 km/h). Nowelizacja ustawy Prawo o ruchu drogowym została uchwalona 29 października, a dopiero 30 listopada została wpisana do dziennika ustaw.

10 proc. nowych pytań

Razem z nowelizacją resort zmienił bazę pytań egzaminacyjnych na kategorie A, B, C, D i T. 93 pytania są zupełnie nowe. Najwięcej z nich dotyczy kategorii A i B. Ministerstwo wprowadziło 28 nowych pytań ogólnych dla obu kategorii oraz 15 nowych dla kat. A i 8 dla kat. B. Niewiele mniej zmian dotyczy kategorii ciężkich. 16 nowych pytań pojawiło się na egzaminie na kat. C, a na kat. D – 15. W przypadku kat. T dodano 11 pytań (oraz 28 pytań ogólnych). Ale to nie wszystkie zmiany. Kolejnych 49 pytań (łącznie na wszystkie kategorie) zostało zmodyfikowanych. To prawie 10 proc. wszystkich pytań (po zmianach w bazie na wszystkie kategorie jest 1087 pytań, w tym 390 ogólnych i 696 specjalistycznych). Tym razem zmiany nie były kosmetyczne.

– W porównaniu z poprzednimi zmianami, te są bardzo obszerne. We wcześniejszych latach ministerstwo decydowało się na korekty kilku lub kilkunastu pytań. Tym razem zmodyfikowano i dodano ponad sto – mówi Adam Włodarczyk ze szczecińskiego wydawnictwa Winfor, zajmującego się drukowaniem pomocy naukowych dla instruktorów i kursantów. – Do kategorii C i D wprowadzono pytania dotyczące pierwszeństwa przejazdu, które do tej pory nie występowało jako odrębny dział. Wcześniej ministerstwo prawdopodobnie zakładało, że kandydaci na kierowców ciężarówek i autobusów te zagadnienia mają opanowane, bo ich znajomość była warunkiem koniecznym do zdobycia uprawnień kategorii B.

Co nowego kursanci znajdą w bazie pytań? Ministerstwo uzupełniło pytania dotyczące znajomości znaków drogowych i zachowania wobec pieszych. W związku ze zmianą Prawa o ruchu drogowym zaktualizowano pytania dotyczące prędkości na drogach ekspresowych i autostradach. W bazie pojawiły się pytania ogólne, których wcześniej nie było. Kandydaci na kierowców muszą wykazać się znajomością definicji samochodu osobowego, kolejki turystycznej, wiedzieć jaki urząd i na jaki czas międzynarodowe prawo jazdy, ile pojazdów powinna liczyć kolumna motocykli oraz znać odpowiedź na pytanie, na czym polega omijanie, wymijanie i wyprzedzanie.

Ministerialne deja vu

Nowa baza pytań została opublikowana 27 grudnia, czyli niemalże w chwili, gdy zmiany zaczęły obowiązywać. Powtórzyła się więc sytuacja sprzed roku. Wtedy również resort z przekazaniem pytań czekał do ostatniej chwili. Wydawnictwa nie dostały czasu na zaktualizowanie testów, aby kursanci mogli mieć w rękach nowe podręczniki już w chwili, gdy wchodzą one w życie. Co więcej, w tym roku pojawiło się więcej problemów. Kilka dni po opublikowaniu bazy, ministerstwo zmieniło niektóre pytania, bo były błędne. To wprowadziło dodatkowe zamieszanie i opóźniło przygotowanie poprawnych materiałów dydaktycznych. Jednak nauczone doświadczeniem z poprzednich lat wydawnictwa przygotowały się na zmiany na ostatnią chwilę.

– Na szczęście byliśmy do takiej sytuacji przygotowani. Skonstruowaliśmy specjalny program, który w miarę szybko pozwolił nam stworzyć nowe podręczniki. Jednak ich wydrukowanie i kolportaż zajęły około dwóch tygodni – mówi Rafał Matuszak z Winforu. – Aby nie zostawić naszych klientów na lodzie, szybko zareagowaliśmy w internecie. Wszystkie zmiany umieściliśmy w sieci. Nowe pytania w zestawach można było przeglądać na stronie internetowej dla kursantów: www.prawojazdy.com.pl.

Zdaniem Rafała Matuszaka takiego zamieszania ze zmianą pytań jeszcze nie było.

Dyrektorzy WORD-ów nie widzieli szczególnych problemów.

– Nie mieliśmy żadnych skarg i nie spotkaliśmy się z pretensjami kursantów, którzy oblaliby egzamin z powodu zmiany bazy pytań egzaminacyjnych – mówi Wiesław Kądziołka, zastępca dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Nowym Sączu.

Narzekają kursanci i instruktorzy

Z terminu opublikowania nowej bazy niezadowoleni są właściciele ośrodków szkolenia kierowców, instruktorzy i sami kursanci.

– Nie było czasu, by przygotować się do egzaminu. Wiedzieliśmy, że szykuje się zmiana pytań, ale nasi instruktorzy nie wiedzieli jakich – żalili się kursanci przed szczecińskim Wojewódzkim Ośrodkiem Ruchu Drogowego. – Przez to całe zamieszanie nie zdążyliśmy się dobrze przygotować. To jakaś paranoja. Nikogo nie obchodzi to, że przez opieszałość urzędników my możemy mieć kłopoty ze zdaniem testów. No ale to zrozumiałe, bo przecież za ponowny egzamin zapłacimy kolejny raz.

Ministerstwo Finansów nie widziało problemu. Publicznie mówiło, że trzeba uczyć się przepisów, a nie wkuwać testy na pamięć.

– To po co w ogóle publikowane są pytania? Pytania są bardzo ważne podczas nauki zasad ruchu drogowego. Wszyscy uczą się w ten sposób, bo taki jest system. Przecież nikt nie będzie wkuwał na pamięć kilkuset pytań – mówił pan Piotr ze Szczecina, który zdawał egzamin na początku stycznia.

Oburzenia nie kryli także instruktorzy i właściciele szkół jazdy.

– Jestem pewien, że zmniejszył się poziom zdawalności egzaminów teoretycznych – mówi Tomasz Ołtuszewski, współwłaściciel Ośrodka Szkolenia Kierowców „Metro” w Stargardzie Szczecińskim. – To przecież sytuacja stresowa. Kiedy człowiek pierwszy raz widzi dane pytanie na oczy, to może się przerazić. I w konsekwencji podać błędną odpowiedź. Trzy pomyłki eliminują z egzaminu praktycznego.

Tymczasem dyrektorzy WORD-ów problemu z publikacją pytań na ostatnią chwilę nie widzą. Ich zdaniem trzeba uczyć się przepisów, a nie testów.

– Przepisy zmieniły się miesiąc wcześniej. Dyskusja nad nimi trwała w mediach od dłuższego czasu, więc nikt nie może powiedzieć, że weszły w życie z ukrycia. Szkoły jazdy miały odpowiednio dużo czasu, by tych kilku nowych przepisów nauczyć swoich kursantów. Do tego nie są potrzebne nowe pytania – uważa Zbigniew Wiczkowski, dyrektor WORD-u w Słupsku. – Nie mieliśmy żadnych skarg. 30 grudnia na stronie internetowej i na tablicach ogłoszeń opublikowaliśmy zmiany. W statystykach egzaminacyjnych nie odnotowaliśmy żadnych wahnięć w związku ze zmianą pytań.

Ministerstwo Infrastruktury w mediach tłumaczyło się, że nowelizacja ustawy Prawo o ruchu drogowym została uchwalona 29 października, a dopiero 30 listopada została wpisana do dziennika ustaw. Specjaliści resortu odpowiedzialni za pytania egzaminacyjne mieli bardzo mało czasu na przygotowanie nowych i zmodyfikowanie starych pytań. Ponadto wszystkie pytania musiały być zweryfikowane przez zewnętrznego eksperta.

Propozycja zmian

Czy zmiana pytań egzaminacyjnych zawsze musi odbywać się na ostatnią chwilę? Zdaniem Rafała Matuszaka – nie. Co zrobić, by testy były publikowane wcześniej? Wzorem Niemiec ministerstwo mogłoby udostępniać bazę pytań egzaminacyjnych wydawnictwom na zasadzie licencji na publikacje.

– Wtedy ministerstwo miałoby dodatkowe pieniądze na przygotowanie pytań na czas, a kursanci pewność, że kupują podręczniki z pewnych źródeł – mówi Rafał Matuszak.

Mikołaj Radomski

 

Wasze komentarze (1)

  1. Grabarczyka wysłać do Niemiec niech się uczy…,ale wyjazd w ramach swojego urlopu i koniecznie pociągiem za swoje pieniądze..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Brak produktów w koszyku.