Opublikowany 19 stycznia apel jednego z właścicieli OSK ws. zmiany samochodów egzaminacyjnych w WORD Warszawa spotkał się ze sporym odzewem ze strony czytelników. Publikujemy niektóre z nadesłanych opinii w tej sprawie.

Witam,


Właśnie przeczytałem informacje dotyczącą wymiany pojazdów na takie jak chce WORD, ja mam swój mały OSK na Śląsku, jeździmy tu od lat na fiatach Punto, ale obecnie od miesiąca toyotą saris. Dowiedziałem się, że kontrakt podpisany jest na 2 lata, a za 2 lata zmiana kolejna. W przetargu brała udział tylko toyota, więc to nie przetarg tylko ŁAPóWA. Jak na przetargu może być jeden pojazd wystawiony? Kiedy wjechałem do salonu toyoty pani powiedziała mi ze za niedługo będę kupował nowe auto jeszcze przed ogłoszeniem wyniku przetargu. Bandyctwo, wszystko jest ustalone a WORD-y twierdzą, że idą z duchem czasu i technologią. Te 6 biegów jest to ta cala ich technologia? Czemu w Nowym Sączu jeździ mitsubishi colt, pojazd, który wchodził do produkcji, a jego cena startowa to 60 tys. zł! Nie bylo możliwości kupienia auta z tzw. drugiej reki, a czemu tak? Bo dyrektor WORD-u dostał łapówkę. Żeby takie coś dotykało całą naukę jazdy w Polsce.Wiele razy kursant mi sie skarżył, że egzaminator w czasie egzaminu mu powiedział, że i tak by go oblał, więc można to zrobić szybciej.To my instruktorzy szkolimy i powinniśmy egzaminować, bo znamy swoich uczniów, ale są juz WORD-y, to niech robią to zgodnie z prawem, a nie zgodnie z łapówką. Pozdrawiam


Marcin (nazwisko do wiadomości redakcji)


 


Popieram! Jestem ze Śląska. Też wymienili nam auta. Proponuje ogólnopolski protest. Niech wszyscy zjadą się do Warszawy! Pozdrawiam


Wojciech (nazwisko do wiadomości redakcji)


 


Popieram, nie dajmy sie zwariowac. Robmy swoje jak najlepiej potrafimy, bez wymiany aut. Kursanci tez rozumieja ze wymiana taboru pociaga za soba wieksze koszty. Wiec tak na prawde jest to jest to nasz wspolny interes.


Grzegorz


 

redaktor felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0