Bydgoszczanie, którzy zapisali się na kurs nauki jazdy w ośrodku Moc są oburzeni. Szkoła jazdy została zamknięta, a oni nie mogą odzyskać zainwestowanych w szkolenie pieniędzy. Sprawą zajmowała się prokuratura, ale ją umorzyła - donosi Express Bydgoski.

Dlaczego? Według relacji jednego z poszkodowanych właścicielka szkoły obiecała prokuraturze, że nie zamierzała ośrodka zamykać i obiecała zwrot pieniędzy. Jednak ludzie, którzy uczestniczyli w niedokończonym szkoleniu nie dostali póki co ani grosza.


Zdaniem prokuratorów kursanci mogą walczyć o swoje prawa tylko na drodze cywilnej. Wiąże się to jednak z koniecznością wnoszenia opłat i niepewnością, czy od dłużnika uda się ściągnąć pieniądze.

redaktor felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0