Mieszkanka Honolulu ma problem. Na jej prawie jazdy wycięto imię oraz ostatnią literę nazwiska. Dlaczego? Bo do tej pory można na nim wpisać tylko 35 znaków. Jednak władze zapowiadają, że już niedługo kobieta dostanie taki dokument, na którym będzie widniało jej pełne nazwisko - informuje portal BBC News.

Imię i nazwisko obywatelki USA to Janice Keihanaikukauakahihuliheekahaunaele. Kobieta na początku zaakceptowała fakt, że jej pełne imię i nazwisko nie zmieści się w rubrykach. Jednak zmieniła zdanie, gdy została lekceważąco potraktowana przez policjanta. Postanowiła zawiadomić o swoim problemie burmistrza Honolulu oraz jedną z miejskich radnych.


Jej prośba o wpisanie w dokumencie prawa jazdy imienia i nazwiska zostanie spełniona tylko połowicznie. Pod koniec roku, kiedy zostanie zaktualizowane odpowiednie oprogramowanie, będzie można wpisać dane składające się z 40 znaków. Miejsca na imię nie wystarczy, bo samo nazwisko liczy 35 liter oraz specjalny znak używany w alfabecie hawajskim o nazwie "okina".


Nazwisko Keihanaikukauakahihuliheekahaunaele można przetłumaczyć w następujący sposób: "Ten, kto wstanie i pomoże ludziom iść w jednym kierunku, podczas gdy wokół będzie chaos i zamieszanie, i wyjść z nieporządku"


jaz


 


 

felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0