Podczas Konwentu Marszałków Województw, który w środę zakończył się w Białowieży przyjęto dwa stanowiska związane z tematyką szkolenia i egzaminowania kierowców. Jedno dotyczy tzw. profilu kandydata na kierowcę, drugie - pomysłu przeprowadzania egzaminu w miastach nieposiadających praw powiatu.

"Konwent Marszałków Województw Rzeczypospolitej Polskiej zwraca się z prośbą do Pana Ministra o jak najszybsze podjęcia działań związanych z uzyskaniem dostępu do Profilu Kandydata na Kierowcę wszystkim Wojewódzkim Ośrodkom Ruchu Drogowego" - czytamy w pierwszym stanowisku.


Według marszałków, starostwa powiatowe mają obowiązek nieodpłatnego ich udostępniania, poprzez podmiot, któremu powierzyło realizację zadania publicznego. Jednak tak się nie dzieje, na czym stratne są 34 WORD-y i próbujący tam zdać egzamin kandydaci na kierowców.


"Rośnie niezadowolenie obywateli oraz niechęć społeczna do nowych rozwiązań legislacyjnych związanych z egzaminowaniem kandydatów na kierowców i kierowców. Zaistniała sytuacja w dłuższej perspektywie może negatywnie wpływać na kondycję finansową wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego, które są jednostkami samofinansującymi się, co z kolei może stanowić dodatkowe obciążenia dla samorządów wojewódzkich” - czytamy w uzasadnieniu stanowiska.


Marszałkowie wyrazili także swój niepokój pomysłom zwiększenia liczby miast, w których można będzie zdać egzamin na prawo jazdy. Dlaczego? Będzie to miało negatywne skutki społeczne i ekonomiczne. Jakie?


„Istotną wadą proponowanych zmian jest umożliwienie podejmowania przez władze jednego województwa decyzji, które mogą doprowadzić do problemów ekonomicznych w województwie sąsiednim. Ilustrują to doskonale dwa przykłady: Kutna i Ełku. Sejmiki Województw Łódzkiego i odpowiednio Warmińsko - Mazurskiego podejmując ewentualną decyzję o stworzeniu oddziałów terenowych mogą w niekorzystny sposób wpłynąć na sytuację finansową istniejących ośrodków w Płocku (województwo mazowieckie) i Suwałkach (województwo podlaskie). Utworzenie i utrzymanie każdego dodatkowego miejsca egzaminowania wymaga znacznych nakładów finansowych. Za przykład niech posłuży nowe miejsce egzaminowania Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Warszawie przy ul. Radarowej 1, które kosztowało ok. 2,5 mln złotych”.


Marszałkowie wyliczają, że utworzenie nowego miejsca egzaminowania (nawet przy założeniu przejęcia 25 proc. ludności w danym regionie) odbiega od progu rentowności. Poza tym, niemożliwa będzie poprawa bezpieczeństwa drogowego dla tego WORD-u.


„Dane demograficzne wskazują, iż liczba osób egzaminowanych w bliższej i dalszej perspektywie czasowej będzie nadal spadała. Klientami WORD-ów są w większości ludzie młodzi (osoby pomiędzy 18 - 20 rokiem życia). Według danych GUS od roku 1993 urodzenia kształtują się na poziomie poniżej 500 tys., a od 1998 - poniżej 400 tys., w roku 2003 osiągając poziom 352 tys. Znajdujemy się więc w depresji urodzeniowej. W świetle opisanych argumentów zasadnym wydaje się twierdzenie, że zapotrzebowanie na usługę egzaminacyjną będzie się zmniejszać i ta tendencja utrzyma się przez najbliższe 10 lat.


Mając na uwadze powyższe można stwierdzić, że sytuacja finansowa Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego w najbliższych latach będzie ulegała pogorszeniu a tworzenie nowych oddziałów terenowych pogłębi recesję” - uzasadniają marszałkowie.


Stanowisko zostało przesłane przewodniczącemu sejmowej komisji infrastruktury.


jaz

redaktor felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0