Właściciele ośrodków szkolenia kierowców z Warszawy uczestniczyli niedawno w zorganizowanym przez stołeczny magistrat spotkaniu. Jego tematem były zmiany, które niesie ze sobą wejście w życie Ustawy o kierujących. Oburzenie wielu szkoleniowców wywołała informacja, że po 11 lutego 2012 r. ośrodki będą musiały z góry ustalać wszystkie godziny szkolenia (w tym także praktycznego)!

Przeczytaj list otwarty, który do ośrodków przesłał po spotkaniu jeden z uczestników:


 


Warszawa


13.13.2013


List otwarty


 


„…z żalem w przyszłość spoglądać muszę i walczyć z sobą gdy złość w sobie duszę.”


 


Do wszystkich, którzy nie wiedzą, co dalej będzie, do tych, którzy wiedzą i się nie zgadzają, a przede wszystkim do tych, którzy taki los zgotować nam pragną!


 


W związku z wejściem w życie nowej ustawy, pragnę zachęcić wszystkich związanych ze szkoleniem kierowców oraz tych, którzy pragną poprzeć naszą inicjatywę do protestu przeciwko niekorzystnym zmianom.


Zacznę od kursantów, bo przecież klient nasz pan, więc niech się dowie co go czeka… A mianowicie. Szanowni Kursanci już zacznijcie sobie planować kurs nauki jazdy, bo niedługo będzie to wymagane. Po zmianach trzeba będzie ustalić z góry wszystkie godziny szkolenia w tym także praktycznego! Tak to skandal! Każą wam ustalić przed zajęciami cały program i wyszczególnić dni i godziny szkolenia, ponadto określić gdzie będzie się ono odbywać, na placu czy w mieście. Jeśli myślicie, że instruktor się zgodzi zajęcia z dnia na dzień, to jesteście w błędzie! Przykro mi, ale według wykładni, którą przedstawili nam urzędnicy, instruktor jest zobowiązany do przedstawienia, a właściwie do dostarczenia programu szkolenia do organu nadzorującego, i to najdalej dzień po rozpoczęciu szkolenia. Nie wiem po co to wszystko. Jakby tego było mało, to wszelkie zmiany także trzeba raportować! Dzień po wystąpieniu wypełniamy plan korygujący, lepiej więc nie przekładać jazd i nie chorować.


Ośrodki szkolenia i zmiany ich dotyczące to oddzielny rozdział wymagający obszerniejszego opisania. Każdy kurs musi być zgłaszany, każdy kursant musi mieć wypełnioną kartę szkolenia i ustalony z góry plan zajęć, każdy egzamin wewnętrzny MUSI BYĆ ZGŁASZANY!!! Oprócz tego na koniec szkolenia przedstawiamy raport zawierający dane osób, które ukończyły kurs:


- imię i nazwisko;


- datę i miejsce urodzenia;


- numer PESEL;


- adres zamieszkania;


- zakres ukończonego kursu;


- imię i nazwisko instruktora lub wykładowcy w zależności, kto prowadził zajęcia, jego numer ewidencyjny oraz numer ewidencyjny jednostki szkolącej „kropka”.


Dlatego pamiętajmy! Musimy sporządzać „raporty”, bo w przeciwnym wypadku grożą nam kary, ze skreśleniem z ewidencji OSK włącznie.


Czyli „koledzy po fachu” (niedługo z naciskiem na „po”) - nie dość, że inwigilacja, papierologia największa w historii i najpotężniejsza w europie to jeszcze pod przymusem KARY! Nikt nie patrzy na to, że fach nauki jazdy, który kiedyś był „sztuką nauczania” przeżywa najgorszy w historii okres. Bardzo niskie ceny szkoleń wymuszone niżem demograficznym i rosnącą konkurencją, powodują dodatkowe obniżenie poziomu szkolenia. A jak już jestem przy poziomie szkolenia i konkurencyjności, to apeluję do właścicieli OSK: zastanówmy się, gdzie leży granica opłacalności, a zaczyna się wegetacja. Niezadowolenie klientów wynika z niechęci instruktorów do pracy za śmieszne pieniądze! Nie dość, że jest to stresująca, wykańczająca praca, która wymaga nieustannej uwagi, to płace wymuszone cenami są co najmniej dwukrotnie niższe. A od niedawna pojawiło się wiele „pomocnych portali” pośredników usług, które bazując na usługodawcach, zarabiają krocie, pozostawiając ośrodkom, które podpisały umowę kwotę o połowę niższą, niż potrzebna do wyszkolenia po kosztach kursanta. Liczyłem to wielokrotnie i Ci co umoczyli to wiedzą, że kwota jaką brali wystarczała na pokrycie części wynagrodzenia instruktora i to wszystko. A co z paliwem, wynajęciem biura i placu i wreszcie z zyskiem dla szkoły, o którym można tylko pomarzyć? Szukałem logicznego wyjaśnienia i nie znalazłem. Liczby nie kłamią, niektóre ośrodki już o tym wiedzą, bo zapłaciły najwyższą cenę jaką jest bankructwo.


 


Dlatego w tym momencie pragnę zaapelować do wszystkich OSK .


Pracujemy ciężko za małe pieniądze, jeśli chcemy dalej wykonywać ten fach to należałoby się zastanowić, czym jest konkurencyjność? Czy sztucznym zaniżaniem cen i oferowaniem niskiej jakości szkolenia, czy może KONKUROWANIEM między sobą ofertami i propozycjami ciekawego i rozbudowanego szkolenia, wysokimi standardami wyposażenia? Jest tyle możliwości, np. szkolenia techniczne, symulatory jazdy, czy doszkalanie. Musimy to zrozumieć by oferty były ciekawe dla klienta i opłacalne dla nas.


Szkolenie powinno być MISJĄ wykonywaną z pasją a nie obowiązkiem i harówą. Ci, którzy myślą inaczej powinni sobie odpuścić…


Myślę, że przedstawiłem pokrótce zarys tego co nas czeka i jak wygląda nasza obecna praca i mam nadzieję, że większość się ze mną zgadza. Smutne jest to, że moje marzenia o szkołach jazdy, które będą wypuszczały dobrych kierowców, a nie tylko produkowały sztuczny obrót i mieliły ludzi oddala się coraz bardziej. Patrząc w perspektywie nadchodzących zmian, dojdzie do samo wyniszczenia lub zamknięcia - i tak już obłożonych „biurokracją ewidencyjną” i rosnącymi kosztami - OSK.


Instruktorzy ! Tak teraz mi się przypomniało… Pamiętajcie o corocznym uczestnictwie w warsztatach „doskonalenia zawodowego”. Art. 37, Art. 35 ust 6 - tam będziecie „doszkalani” za waszą kasę! I nie liczy się tu: Wasze doświadczenie, obycie w ruchu, czy poparte wieloletnią pracą umiejętności. Po prostu macie płacić i uczestniczyć w szkoleniu, a czy wyszkolenie osoby prowadzącej będzie wystarczające to już inna bajka. Takie szkolenia będą prowadziły ośrodki „super OSK”. Super jest tylko nazwa po prostu będą to duże ośrodki posiadające wszystkie kategorie i odpowiednią infrastrukturę. Jak to jest napisane w ustawie „spełniający dodatkowe wymagania”. Ciekawe kto będzie prowadził warsztaty dla takich podmiotów?


 


Pozdrawiam życząc wytrwałości i determinacji w nadchodzących latach.


 


Instruktor nauki jazdy, Instruktor technik jazdy



mgr Rafał Pyza


 


 


red

redaktor felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0