Ponad 70 właścicieli OSK z zachodniej Polski podpisało się pod listem do posłów ws. zmiany ustawy o kierujących przygotowanym przez stowarzyszenie KIEROWCA.PL.

Podpisy zbierane były podczas spotkania, które odbyło się w bibliotece wojewódzkiej w piątek 4 marca. Na zorganizowane przez gorzowskie Stowarzyszenie przybyli branżowcy zrzeszeni w lokalnej organizacji, ale także ci właściciele, którzy nie należą do żadnej branżowej organizacji. Wszystkich połączył jeden cel: protest przeciwko niekorzystnej dla szkoleniowców Ustawie o kierujących pojazdami.


- To co się dzieje teraz to jest po prostu katastrofa. Trzeba coś zrobić. A że w grupie jest siła, to może wszyscy wykażą się kreatywnością i może coś z tego wyjdzie. Instruktorzy nas popierają, bo doskonale wiedzą że odbije się na nich negatywnie. Gramy do jednej bramki - mówi Piotr Brończyk właściciel OSK Lider.


- Politycy powinni wziąć pod uwagę nasz głos. My jesteśmy kadrą, która szkoli już od lat - uważa właściciel OSK Chojna Ryszard Perwel. - Jeżeli w całej Polsce wszystkie ośrodki się zjednoczą i to trafi do sejmu i odpowiednich komisji, to powinien być skutek.


Władysław Drzazga, prezes gorzowskiego stowarzyszenia instruktorów, odczytał zapisy ustawy, z którymi nie zgadzają się szkoleniowcy, chodzi o zapis mówiący o tym, że szkolenie na odległość (e-learning - przyp. red.) będą mogły prowadzić jedynie super OSK; nakaz prowadzenia szkolenia na terenie powiatu, w którym uzyskano wpis do rejestru i powiatu sąsiedniego; brak możliwości wyboru samochodów do egzaminu na kategorię B; obowiązek zgłaszania na 14 dni przed rozpoczęciem kursu  listy osób rozpoczynających kurs. Anna Kędziora odczytała treść listu, pod którym zbierane są podpisy.


- Uważamy, że w pierwszej kolejności należy spróbować naprawić ustawę w trybie inicjatywy poselskiej, a skargę do Trybunału potraktować jako ostateczność. Jeszcze raz chcielibyśmy wyjaśnić, iż co do zasady nasze organizacje nie są przeciwne wejście w życie ustawy. Natomiast nasz sprzeciw budzą zapisy naruszające konstytucyjne zasady równości i swobody działalności gospodarczej - wyjaśniała Anna Kędziora.


- W pierwszej kolejności występujemy do posłów z naszego regionu, by nas wsparli zanim ustawa wejdzie w życie. Z informacji które mam z Polski wynika, że są nastawieni przyjaźnie. Prawdopodobnie posłowie staną po naszej stronie. Bo jak nie staną po naszej stronie, to my im podziękujemy za rządzenie w następnej kadencji. Będziemy musieli przypomnieć im, że istniejemy my - szkoły nauki jazdy, które mają duże rodziny i dużo znajomych, i możemy pomóc im w tym, by byli w sejmie lub nie - mówił Drzazga.


mur

redaktor felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0