List w sprawie wymogów dla ciężkich pojazdów szkoleniowych

ciężarówka

Przedstwiamy list od czytelnika w sprawie artykułu ze styczniowego numeru “Szkoły Jazdy”. którego tematem były nowe wymogi dla pojazdów szkoleniowych kat. C, C+E oraz D.

Niniejszym chciałbym odnieść się do artykułu z Nr 1/2011 dotyczącego nowych wymogów dla pojazdów szkoleniowych. Zastanówmy się czy zmiany te są faktycznie konieczne:

1. Czy na pewno będzie lepszym kierowcą szkolący się na samochodzie, który ma 7,5 m, a nie 8 m ?

2. Czy będzie lepiej wyszkolony ten, który jeździ na kursie samochodem o dmc 12 ta nie 11 t.?

3. Czy to takie ważne, że samochód ma 8 a nie 6 biegów?

I wreszcie czym H9 jest gorsze od H10, czy ten co jeździ H10 lepiej poradzi sobie w pracy jeżdżąc nowoczesnym autobusem VOLVO lub BOVA?

Jakość szkolenia będzie zależeć od sposobu przekazania wiedzy, rzetelności i profesjonalności instruktora oraz przyswajania tematów przez adepta. Ilość zajęć jest zgodna z obecnymi wymogami i nie musi się skończyć na 30-tej godzinie, ale prowadzona jest do czasu całkowitego przyswojenia wiedzy przez kursanta. Czy na pewno ośrodki muszą za wszelką cenę mieć pojazdy identyczne, jak na egzaminie, przecież prawo jazdy kat. C będzie na wszystkie samochody ciężarowe, również na wyśmiane w artykule STARY, a nie tylko na RENAULT. Kursant decydując się na szkolenie w konkretnym Ośrodku wybiera takie samochody, jakimi dysponuje OSK. Zresztą większość prowadzi szkolenia na kilku typach samochodów, w tym także STAR i RENAULT oraz każdy pojazd ciężarowy odpowiadający obecnym wymogom. Osobnym tematem jest szkolenie na kat. CE (prawo jazdy uprawniające do kierowania zespołem pojazdów samochodowych, ciężarowy z przyczepą lub ciągnik siodłowy z naczepą). Można zadać pytanie czy OSK szkolący na kat. CE samochodem ciężarowym z przyczepą spełnia wszystkie kryteria, również moralne, wobec kursanta, który będzie w przyszłości jeździł ciągnikiem siodłowym z naczepą i czy taki kierowca będzie na drodze bezpieczny. Myślę, że jakość szkolenia nie zależy w tak dużym stopniu, od tego, czym będzie akurat jeździł na kursie, ale od przyswajania wiedzy, stosowania jej w praktyce i tego musimy przyszłych kierowców uczyć na kursie. Może najwyższy czas przestać wprowadzać ciągłe zmiany w szkoleniu, sam przepis tu niewiele zmieni tym bardziej, gdy jest ciągle zmieniany. Ośrodki szkolenia kierowców potrzebują spokoju i stabilizacji, by móc zająć się rzetelnym szkoleniem, a nie czekać, kiedy będzie kolejna zmiana i co trzeba będzie znowu zmieniać. Bo przecież nie typ, a może i kolor samochodu poprawi bezpieczeństwo i jakość szkolenia, ale rzetelność i powtórzę raz jeszcze stabilizacja.

 

Z poważaniem

Ryszard Dworaczek od 36 lat instruktor nauki jazdy na kat. A,B,C,D,E,T, a od 21 lat prywatny przedsiębiorca tej branży.

 

 

Wasze komentarze (5)

  1. Panie Ryszardzie-jak Pan widzi nie tylko pojazdy dla kat. B są ciągle wymieniane! Będzie tak bez końca-dopuki branża nie zjednoczy się i będzie działać razem we własnym interesie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Brak produktów w koszyku.