Od 18 maja ubiegłego roku za zbyt szybką jazdę można stracić prawo jazdy nawet na sześć miesięcy. W mediach pojawiły się jednak doniesienia, że luka w prawie pozwala na szybsze odzyskanie dokumentu.

Od przeszło roku pierwsze wykryte przekroczenie dozwolonej prędkości w obszarze zabudowanym o 50 km/h i więcej skutkuje zatrzymaniem prawa jazdy na trzy miesiące. Kara nakładana jest na drodze administracyjnej. Policjant zatrzymuje prawo jazdy, wystawiając pokwitowanie uprawniające do prowadzenia pojazdu przez kolejne 24 godziny. Dokument jest natomiast odsyłany do organu wydającego. Tam, w imieniu prezydenta miasta bądź starosty powiatu, zapada decyzja o jego zatrzymaniu na trzy miesiące.


Skórka warta wyprawki


Jeżeli kierowca zlekceważy zakaz, zdecyduje się na prowadzenie auta i ponownie zostanie zatrzymany przez policję, okres zawieszenia prawa jazdy zostanie wydłużony do sześciu miesięcy. Kolejne potknięcie karane jest odebraniem uprawnień - by ponownie wsiąść za kierownicę, osoba lekceważąca prawo musi zapisać się więc na kurs prawa jazdy i zdać egzamin.


W programie „Raport Turbo”, wyemitowanym na antenie TVN Turbo, pojawiła się sugestia, że istnieje sposób na skrócenie sześciomiesięcznego okresu bez prawa jazdy. Popełnienie kolejnego wykroczenia będzie równoznaczne z cofnięciem uprawnień. Po otrzymaniu decyzji administracyjnej możliwe ma być rozpoczęcie kursu na prawo jazdy i przystąpienie do egzaminu. W sprzyjających warunkach odzyskanie uprawnień może zająć dwa i pół miesiąca. Po co komplikować sobie życie, jeżeli wystarczy odczekać pół roku bez samochodu? Osobom wykonującym niektóre zawody - np. przedstawiciela handlowego - prawo jazdy jest bezwzględnie konieczne do wykonywania pracy. Skórka może być więc warta wyprawki. Postanowiliśmy sprawdzić, czy omówiony przez TVN Turbo sposób szybkiego odzyskania uprawnień do kierowania pojazdami faktycznie działa.


Różne szkoły


Sprawa okazała się bardziej zawiła, niż początkowo mogłoby się wydawać. Z jednego urzędu otrzymaliśmy jedynie zdawkową odpowiedź o braku stwierdzonych przypadków dwukrotnego przekroczenia prędkości o ponad 50 km/h bez informacji odnośnie możliwego postępowania w takiej sytuacji. Przedstawiciel kolejnego urzędu również poinformował o braku takich przypadków.


„Natomiast gdyby taki przypadek wystąpił, wydalibyśmy decyzję o cofnięciu uprawnień. W naszej ocenie taka osoba może przystąpić do szkolenia i egzaminu niezwłocznie po otrzymaniu decyzji o cofnięciu uprawnień” - dodał w ramach pełnej odpowiedzi na zadanie pytanie.


Kilka dni później otrzymaliśmy następną odpowiedź: „Nie było jeszcze przypadku cofnięcia uprawnień w opisanej sytuacji. Naszym zdaniem osoba, której zostaną cofnięte uprawnienia, będzie musiała odczekać okres zatrzymania wskazany w decyzji (wydanej na sześć miesięcy)”.


Trzeba czekać


Najbardziej pełną, wyczerpującą i popartą przepisami odpowiedź przesłała Anna Krukowska, zastępca dyrektora Wydziału Spraw Obywatelskich Urzędu Miasta we Wrocławiu: „Odpowiadając na pana e-mail w sprawie odzyskiwania uprawnień do kierowania pojazdami silnikowymi po wydaniu decyzji o cofnięciu uprawnień w trybie art. 103 ust. 1 pkt. 5 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 roku o kierujących pojazdami (Dz. U. z 2015 roku poz. 155 z późn. zm.), zwanej dalej jako uokp, uprzejmie informuję, że w ocenie tutejszego organu przystąpienie do nowego szkolenia oraz w następstwie umożliwienie przystąpienia do egzaminu państwowego na prawo jazdy nastąpić może najwcześniej po upływie sześciu miesięcy od daty zatrzymania prawa jazdy. Powyższe stanowisko podyktowane jest treścią art. 22 ust. 1 pkt. 3 uokp, który stanowi, że: «nie może być szkolona osoba, w stosunku do której wydano decyzję o zatrzymaniu prawa jazdy w okresie i zakresie obowiązywania tej decyzji». Natomiast z godnie z treścią art. 50 ust. 2 pkt. 3 uokp, «nie może być egzaminowana osoba, w stosunku do której wydano decyzję o cofnięciu uprawnień do kierowania pojazdami lub zatrzymaniu prawa jazdy w okresie i zakresie obowiązywania tej decyzji». Z powyższych przepisów jednoznacznie wynika, że osoba, w stosunku do której wydano decyzję administracyjną o zatrzymaniu prawa jazdy na sześć miesięcy, przed upływem wskazanego w decyzji okresu zatrzymania prawa jazdy nie może ani brać udziału w kursie, ani tym bardziej przystąpić do egzaminu państwowego. W tym miejscu wskazać należy, że decyzja o cofnięciu uprawnień, będąca następstwem niestosowania się przez kierowcę do przedłużenia okresu zatrzymania prawa jazdy, w ocenie tutejszego organu nie eliminuje z obrotu prawnego poprzednich dwóch decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy - odpowiednio na okres trzech miesięcy i sześciu miesięcy, lub jednej decyzji na okres sześciu miesięcy, wydanej w sytuacji, o której mowa w art. 102 ust. 1 d”.


Błędna interpretacja


Najbardziej istotne, z punktu widzenia możliwości wcześniejszego odzyskania uprawnień, wydaje się dalsza część e-maila ze wzmianką o ocenianiu przez lokalny organ intencji ustawodawcy. Innymi słowy: urząd miasta, wiedząc o zatrzymaniu prawa jazdy na sześć miesięcy, a później o jego utracie, może odmówić założenia Profilu Kandydata na Kierowcę, a co za tym idzie - uniemożliwić rozpoczęcie kursu i przystąpienie do egzaminu. Informację o zatrzymaniu prawa jazdy bądź cofnięciu uprawień składa się pod groźbą odpowiedzialności karnej we wniosku o PKK.


„W ocenie tutejszego organu intencją ustawodawcy (który poprzez nakaz wydania decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy na okres od trzech do sześciu miesięcy) było wyeliminowanie z uczestnictwa w ruchu drogowym kierowców stwarzających realne zagrożenie dla innych uczestników poprzez uniemożliwienie im kierowania pojazdem w okresie wskazanym w decyzji administracyjnej o zatrzymaniu prawa jazdy. Interpretacja części środowiska prawniczego i dziennikarskiego, jakoby po wydaniu decyzji o cofnięciu uprawnień taka osoba mogła bez przeszkód wziąć udział w szkoleniu i zrobieniu nowego prawa jazdy, nie odpowiada zatem zamysłowi ustawodawcy, sprowadzającemu się do wykluczenia niebezpiecznych kierowców z uczestnictwa w ruchu drogowym na określony ustawowo okres i stoi w sprzeczności z przywołanymi powyżej przepisami. Tym samym marginalizuje środek zapobiegawczy - zakaz poruszania się pojazdem (mający na celu uniemożliwienie kierowcom dopuszczającym się niebezpiecznych zachowań na drodze poprzez przekraczanie prędkości o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym), pozwalając na uniknięcie kary i znalezienie łatwego sposobu na omijanie ustanowionego prawa. Reasumując, tutejszy organ informuje, że wszyscy kierowcy, którym cofnięto uprawnienia do kierowania pojazdami w trybie art. 103 ust. 1 pkt. 5 uokp, są informowani, że do nowego szkolenia mogą przystąpić dopiero po upływie sześciomiesięcznego okresu zatrzymania prawa jazdy. Z uwagi na fakt, iż do dziś wydano zaledwie kilka takich decyzji oraz ze względu na brak składania przez kierowców skarg i odwołań w tym zakresie, co skutkowałoby koniecznością rozpatrzenia sprawy przez organ drugiej instancji, tutejszy organ stoi na stanowisku przedstawionym w niniejszym piśmie” - podsumowuje Anna Krukowska, zastępca dyrektora Wydziału Spraw Obywatelskich Urzędu Miasta we Wrocławiu.


Pozostaje cieszyć się, że kierowcy zrozumieli swój błąd i nie próbują szukać luk w prawie. Prawdopodobnie jednak ostateczne decyzje mogą leżeć w gestii Samorządowych Kolegiów Odwoławczych. Oficjalnego stanowiska MSW w tej sprawie nie udało się nam zdobyć. Zostaliśmy skierowani do rzecznika policji, mimo że wydaje się, iż omawiana sytuacja jest sprawą administracyjną.


Łukasz Szewczyk

felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0