Wojewódzki ośrodek ruchu drogowego w Rzeszowie ma nowego szefa. Na początku tygodnia został nim Michał Wilk. Pełniący do tej pory funkcję dyrektora Marek Poręba złożył zarządowi województwa podkarpackiego dymisję zaraz po tym, jak w lokalnej prasie zamieszczono artykuł o kontroli CBA w ośrodku - donosi rzeszowski oddział "Gazety Wyborczej".

Centralne Biuro Antykorupcyjne sprawdza, czy Marek Poręba nie łamie 4. artykułu ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne (tzw. ustawy antykorupcyjnej). Skąd te podejrzenia? Poręba pełnił dwie funkcje: od października 2012 ubiegłego roku jest prezesem Stali Rzeszów (w poprzednich latach był wiceprezesem klubu), a na początku 2011 r. został dyrektorem rzeszowskiego Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego. Rzecznik CBA wyjaśniał, że postępowanie dotyczy lat 2012-2013 i miał potrwać do końca kwietnia - czytamy w rzeszowskiej "Gazecie Wyborczej".


To nie jedyna kwestia związana z rzeszowskim WORD-em, której przyglądało się Centralne Biuro Antykorupcyjne. Służby zainteresowały się przetargiem na odstawę paliwa, jaką ośrodek ogłosił w grudniu ubiegłego roku. Stało się to 18 grudnia, a już 27 grudnia ośrodek wybrał ofertę firmy Watkem. "Jako jedyna startowała ona w przetargu. WORD podpisał umowę z Watkemem na ponad 300 tys. zł. Do końca roku ma dostarczyć ośrodkowi 40 tys. litrów benzyny Pb 95, 1 tys. litrów Pb 98 oraz 16 tys. litrów oleju napędowego. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdy nie to, że Watkem sponsoruje piłkarzy Stali Rzeszów. Prezesem klubu jest Marek Poręba" - pisze "Gazeta Wyborcza Rzeszów".


Były już dyrektor WORD-u w Rzeszowie w tarapaty wpadł na początku roku. Do lokalnych mediów oraz inspekcji pracy dotarł list anonimowego pracownika ośrodka, który napisał w jaki sposób jego zdaniem pracowali miejscowi egzaminatorzy.


"Nagminnie i codziennie pracują po 9, 10, a nawet 11 godzin. Sporadycznie, wiadomo, że się może tak trafić, ale w WORD to się już stało normą. Przecież to jest niezgodne z kodeksem pracy. Zabrania on planowania pracy w godzinach nadliczbowych. Godziny nadliczbowe mają być niespodziewane i wynikać ze szczególnych okoliczności. (...) Niektórzy mają małe dzieci, których praktycznie w tygodniu nie widzą. Ileż można? Czy to jest wzór instytucji samorządowej w przestrzeganiu KP?" - cytuje autora anonimu rzeszowska "Gazeta Wyborcza".


Marek Poręba stwierdził wtedy, że przedstawiane zarzuty to zwykła bzdura. Dlaczego? Bo rozchorowali mu się egzaminatorzy, liczba kandydatów na kierowców, którzy chcieli zdać egzaminy przed wejściem w życie nowych przepisów lawinowo rosła. Jego zdaniem, nie miał więc innego wyjścia jak wydłużenie czasu pracy egzaminatorów. Przekonywał, że nikt - włącznie z szefem związków zawodowych - nie miał nic przeciwko temu.


 Marek Poręba dyrektorem WORD-u w Rzeszowie był od początku 2011 r. Oprócz zajmowanych stanowisk w ośrodku i klubie, Poręba jest również szefem Platformy Obywatelskiej w Rzeszowie. Z kolei nowy dyrektor - Michał Wilk był wcześniej prezesem rzeszowskiej spółki Eko-Top, prowadzącą działalność związaną z gospodarką odpadami przemysłowymi i medycznymi.


 


jaz


 


 


 


 


 


 


 

redaktor felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0