Opinia publiczna co kilka dnia poznaje kolejne, proponowane przepisy nowelizacji Prawa o ruchu drogowym. Tym razem nowe informacje dotyczą monitoringu stacji kontroli pojazdów.


Informowaliśmy już o części planowanych zmian w zakresie okresowych badań diagnostycznych:

  • uchylenie obowiązku wymiany dowodu rejestracyjnego ze względu na brak miejsca na pieczątkę kolejnej odbytej kontroli (diagnosta sprawdza informację na temat przeglądów w Centralnej Ewidencji Pojazdów). To oszczędność ponad 70 zł.

  • opłata karna w wysokości 50% ceny badania technicznego za opóźnienie powyżej 45 dni

  • opłata jakościowa (3.50 zł) od każdego przeprowadzonego badania.


To jednak nie wszystko. 
Według założeń autorów nowelizacji każda stacja będzie kontrolowana raz w roku przez przedstawicieli Transportowego Dozoru Technicznego. Sprawdzenie będzie polegało na:


  • kontroli prawidłowości przeprowadzonej diagnostyki w okresie ostatnich 3 miesięcy (losowo wybrane badania i analiza ich wyników)

  • sprawdzenie prawidłowości prowadzenia i przechowywania dokumentacji (min. potwierdzenie badania zdjęciem pojazdu, potwierdzenie przeprowadzenia analizy spalin).


Przepisy są nowelizowane ze względu na:

  • wymagania unijnej dyrektywy (Polska jest i tak spóźniona: nowe przepisy miały wejść w życie w krajach Unii Europejskiej do 20 maja 2018

  • druzgocący raport Najwyższej Izby Kontroli (2017) ujawniający szereg nieprawidłowości w stacjach diagnostycznych (min. brak monitorowania pracy stacji kontroli pojazdów przez starostwa (19 na 21 skontrolowanych przez NIK starostw, brak poświadczeń Transportowego Dozoru Technicznego w wielu stacjach)

  • wyniki kontroli Transportowego Dozoru Technicznego, który stwierdził nieprawidłowości w 55% kontrolowanych stacji.

Szymon Janicki felietonista z działu Język angielski dla instruktorów
Shopping Cart
Koszyk jest pusty
Razem
0,00 
0