Kolejna powtórka z rozrywki

System CEPIK 2.0 nie zostanie uruchomiony w kolejnym zakładanym terminie, czyli w styczniu 2017 roku. Jeszcze kilka miesięcy temu Ministerstwo Cyfryzacji zapewniało: „prace są realizowane zgodnie z harmonogramem”. A teraz? „Nie dopuścimy do sytuacji, w której przekażemy do użytkowania system obarczony dużym ryzykiem. Musimy być na 100 proc. pewni, że zadziała”. A teraz nie działa. Kiedy można się spodziewać jego uruchomienia? Mówi się o co najmniej dwóch latach, ale oficjalnej informacji możemy spodziewać się na początku listopada.

Decyzja o tym, że nowa wersja Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców zostanie uruchomiona w styczniu przyszłego roku, zapadła niedługo po wygranych wyborach parlamentarnych przez Prawo i Sprawiedliwość. Ale sygnały, które w konsekwencji doprowadziły do jej podjęcia, pojawiły się wcześniej, bo w październiku 2015 roku. Doszło wtedy do spotkania, organizowanego przez Ogólnopolskie Stowarzyszenie Szefów Wydziałów Komunikacji. Prezentację przedstawiła tam m.in. Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych, której zadaniem była integracja systemów (SI Pojazd, SI Kierowca, SI WORD, Portal OSK) z nową centralną ewidencją.

Co z niej wynikało? Przede wszystkim PWPW przedstawiła zagrożenia i ryzyko wynikające z narzuconego harmonogramu. Chodziło m.in. o brak 22 rozporządzeń, regulujących działanie CEPiK-u i potrzebnych do wykonania przez PWPW niezbędnych działań. Dodatkowo Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych argumentowała, że Centralny Ośrodek Informatyki (podmiot odpowiadający za wdrożenie CEPiK-u 2.0) przekazał jej niepełną dokumentację techniczną. Konkluzja? Wszystkie swoje obowiązki PWPW może wypełnić dopiero w marcu 2016 roku. Do tego trzeba jeszcze dodać szkolenia dla użytkowników systemu. Miałyby się zakończyć dopiero w maju 2016 roku! A zgodnie z ustaleniami, system miał działać już 4 stycznia 2016 roku!

Wszyscy zgodni

Oliwy do ognia dolał Związek Powiatów Polskich. Ludwik Węgrzyn, prezes organizacji, skrytykował stan przygotowania administracji rządowej do sprawnego uruchomienia systemu we wskazanym terminie. I zaproponował dwa wyjścia. Pierwsze polegałoby na przesunięciu terminu wejścia w życie nowych przepisów, drugie na uprzednim wprowadzeniu rozwiązań przejściowych, umożliwiających realizację doniosłych społecznie usług administracyjnych.

Niedługo potem stanowisko zajęli urzędnicy ministerialni.

„Obecny poziom zaawansowania prac nad wdrożeniem systemu CEPiK 2.0 wskazuje na poważne ryzyko, z którym wiązałoby się uruchomienie nowego systemu z dniem 4 stycznia 2016 roku. Należy mieć przy tym na względzie, iż do uruchomienia zmienionych rozwiązań pozostaje 41 dni, zaś dziś do wydania pozostają w dalszym ciągu kluczowe dla tego procesu akty wykonawcze do ustawy Prawo o ruchu drogowym, pozostające zarówno w gestii ministra właściwego do spraw wewnętrznych, jak i innych resortów. Dlatego MSWiA rekomenduje przesunięcie daty wdrożenia systemu w życie” – poinformował wydział prasowy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Oświadczenie wydał także resort infrastruktury i budownictwa.

„Proces przygotowujący wdrożenie systemu CEPiK 2.0 nie został zakończony. Aby uniknąć paraliżu w wydziałach komunikacji i w wojewódzkich ośrodkach ruchu drogowego, została podjęta decyzja o przesunięciu wyznaczonego na 4 stycznia 2016 roku terminu wejścia w życie przepisów wprowadzających CEPiK 2.0. Decyzja ta oznacza, że konieczna będzie także zmiana terminu wejścia w życie przepisów ustawy o kierujących pojazdami, wprowadzających m.in. okres próbny dla młodych kierowców” – podał wydział prasowy MIiB.

Wiążące decyzje w ekspresowym tempie

Na konkretne działania nie trzeba było długo czekać. Na początku grudnia ubiegłego roku ukazał się poselski projekt zmian w kilku aktach prawnych, m.in. w prawie o ruchu drogowym, ustawie o kierujących pojazdami, dotyczący przesunięcia uruchomienia nowej wersji Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców na 1 stycznia 2017 roku. „Przesunięcie terminu uruchomienia zmodernizowanego Systemu Informatycznego Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców, budowanego w ramach projektu CEPiK 2.0, związane jest z niedostatecznym przygotowaniem użytkowników systemu do wdrożenia. Uzależnione jest ono nie tylko od stanu prac nad zmianami systemu centralnego, ale również od stopnia dostosowania zewnętrznych systemów teleinformatycznych podmiotów zasilających centralną ewidencję pojazdów i centralną ewidencję kierowców. W sposób szczególny dotyczy to systemów eksploatowanych w starostwach, kluczowych dla procesu obsługi obywateli w zakresie rejestracji pojazdów i wydawania uprawnień do kierowania pojazdami. MSWiA w trakcie trwania projektu monitoruje przebieg testów i stan zaawansowania prac po stronie podmiotów, które dostosowują się do zmodernizowanego SI CEPiK, i identyfikuje na bieżąco powstałe ryzyko. Złożoność tego procesu jest bardzo duża ze względu na liczbę i zróżnicowanie końcowych odbiorców usług – 380 powiatów, ponad 4 tysiące stacji kontroli pojazdów, ponad 7 tysięcy ośrodków szkolenia kierowców” – można było przeczytać w uzasadnieniu projektu zmian.

Nowelizacja była procedowana w iście ekspresowym tempie. Już 17 grudnia odbyło się trzecie czytanie projektu w Sejmie, zakończone głosowaniem. Posłowie byli prawie jednogłośni. Projekt zmian musiał jeszcze zatwierdzić Senat. Stało się to dzień później. A jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia ustawę zmieniającą aż osiem aktów prawnych podpisał prezydent Andrzej Duda.

„Wszystko idzie zgodnie z planem”

Od początku 2016 roku podmiot odpowiedzialny za wdrożenie systemu CEPiK 2.0, czyli Centralny Ośrodek Informatyki, nie podlegał już Ministerstwu Spraw Wewnętrznych (przemianowanego na Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji), tylko resortowi cyfryzacji, którego szefową została Anna Streżyńska.

O stan prac nad CEPiK-iem zapytaliśmy w maju. Co wtedy usłyszeliśmy?

– Na chwilę obecną prace w ramach projektu CEPiK2.0 realizowane są zgodnie z harmonogramem, co oznacza, że planowane uruchomienie systemu nastąpi w styczniu 2017 roku – mówił „Szkole Jazdy” Karol Manys, rzecznik resortu cyfryzacji. – Nie przewiduje się przesunięcia.

Dodał także, że Ministerstwo Cyfryzacji od początku 2016 roku (w ramach podprojektu „Integracja”) zintensyfikowało prace związane z integracją z systemem CEPiK 2.0 jego interesariuszy (np. CBA, urzędy marszałkowskie, ZUS). Chodzi o porządkowanie prac integracyjnych, zapewnienie im wsparcia, usprawnienie komunikacji, a także wprowadzenie mechanizmów monitorowania. Miało to się dziać poprzez cykliczne raportowanie postępu prac.

Dowiedzieliśmy się także, że zlecony został audyt CEPiK. Miała go wykonać zewnętrzna firma.

Audyt obnażył braki

O wynikach audytu dowiedzieliśmy się dopiero we wrześniu, gdy trafił on do Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. Ministerstwo Cyfryzacji powstrzymywało się od komentarza, ale sporo można się było o nim dowiedzieć za pośrednictwem Związku Powiatów Polskich. Organizacja ta uczestniczy bowiem w pracach komisji.

Co możemy wyczytać w raporcie? Jego autorzy wypunktowali listę poważnych błędów, które pojawiły się w toku prac nad projektem. Ich zdaniem, „każdy z interesariuszy, a w szczególności wykonawcy, mieli skłonność do koncentrowania się w projekcie na realizacji własnych partykularnych celów instytucjonalnych”. Rodziło to ryzyko konfliktu celów i zaburzało komunikację, efektywność pracy i ostateczną jakość realizacji. Audytorzy wskazują także na niedostateczny udział tzw. użytkowników końcowych systemu (starostwa, ośrodki szkolenia kierowców, stacje kontroli pojazdów, policja) na etapie przygotowywania systemu. Dodają także, że w toku prac projektu działania były realizowane w sposób niewystarczający, szczególnie ze strony zasobów odpowiedzialnych za obniżenie danego ryzyka.

Co to wszystko oznacza? Przytoczmy informacje z felietonu, dostępnego na stronie internetowej dziennika „Warto Wiedzieć”, którego wydawcą jest Związek Powiatów Polskich. Monika Małowiecka, ekspertka ZPP ds. systemu CEPiK 2.0, pisze w nim m.in.: „Z audytu projektu CEPiK 2.0 sporządzonego dla Ministerstwa Cyfryzacji wynika wprost, że nie ma realnych szans na udane wdrożenie nowego CEPiK-u w przewidzianym ustawą terminie (…). Ministerstwo tymczasem całkowicie skupiło się na dążeniu do sukcesu, tracąc z oczu cel, jaki przyświecał idei budowania CEPiK 2.0. Z uporem maniaka zapewniano nas, samorządowców, o prawidłowym i terminowym postępie prac. Wskazywano, że produkt (w postaci platformy centralnej) jest już w pełni gotowy. Jak wynika z przygotowanego raportu, sytuacja nie jest tak prosta, jak chciałoby ją widzieć Ministerstwo Cyfryzacji”.

Według autorów raportu, jeśli resort cyfryzacji zdecyduje się na wdrożenie projektu w przewidzianym terminie, konsekwencje mogą być katastrofalne. Wspominają o tym w swoim raporcie audytorzy. Chodzi m.in. o zatrzymanie procesu wydawania dokumentów komunikacyjnych, technicznych pojazdów, częściowe wstrzymanie procesu szkolenia kandydatów na kierowców (brak możliwości szkolenia nowych kursantów, którzy nie pobiorą PKK) oraz całkowite wstrzymanie egzaminów teoretycznych na prawo jazdy. Wszystko to mogłoby się wydarzyć, jeśli 2 stycznia 2017 roku system CEPiK 2.0 zostałby uruchomiony zgodnie z ostatnio założonym planem.

Wiążące decyzje nie zapadły, ale…

Raport był przedmiotem obrad zespołu ds. społeczeństwa informatycznego Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. Spotkanie odbyło się w pierwszej dekadzie września. I właśnie wtedy dokument został po raz pierwszy skomentowany przez przedstawicieli Ministerstwa Cyfryzacji.

– Ze strony przedstawicieli Ministerstwa Cyfryzacji padła deklaracja, że zostanie podjęta próba przesunięcia wdrożenia CEPiK-u. Konkretna data powinna pojawić się w ciągu kilku tygodni – informuje „Szkołę Jazdy” osoba, która brała udział w spotkaniu zespołu ds. społeczeństwa informatycznego Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. Dlaczego? Bo do tego czasu ma powstać harmonogram wdrożenia poszczególnych części CEPiK-u.

Rzecznik prasowy resortu cyfryzacji Karol Manys mówił nam z kolei, że decyzja nie została jeszcze formalnie podjęta.

– To stanie się najszybciej, jak to możliwe. Z całą pewnością nie dopuścimy jednak do sytuacji, w której przekażemy do użytkowania system obarczony dużym ryzykiem. Musimy być na 100 proc. pewni, że zadziała.

 Nie ma co spodziewać się wdrożenia CEPiK-u w styczniu nowego roku. Dlaczego? Z naszych informacji wynika, że system nie jest na to gotowy. Potwierdziła to wczoraj sama minister cyfryzacji Anna Streżyńska. W rozmowie z RMF FM powiedziała, że wdrożenie systemu zostanie przesunięte o co najmniej dwa lata. Ale oficjalnej decyzji jeszcze w tej sprawie nie ma.

Długa i burzliwa historia

Jest to już kolejna próba przesunięcia terminu wdrożenia systemu. O decyzji obecnej ekipy rządzącej już pisaliśmy. Warto jednak jeszcze przypomnieć wcześniejsze wydarzenia. Ustawa o kierujących pojazdami, która zakładała m.in. wprowadzenie okresu próbnego dla młodych kierowców, została podpisana przez prezydenta Bronisława Komorowskiego 25 stycznia 2011 roku! Z tym, że nadmieniona wyżej regulacja miała wejść w życie dwa lata później. Ale tak się nie stało. Ustawa co prawda zaczęła obowiązywać 19 stycznia 2013 roku, ale bez okresu próbnego. Postanowiono wdrożyć go dopiero od 2016 roku. Ale nowelizacja ustawy trafiła do posłów zaledwie miesiąc przed terminowym wejściem w życie ustawy. Pierwsze czytanie przebiegało w bardzo burzliwej atmosferze.

? Ustawa o kierujących pojazdami była gotowa dwa lata temu. Mieliście tyle czasu, żeby przygotować się do zmian. Nic w tej sprawie nie zrobiliście. To wstyd zostawiać nas z tym chłamem ? mówiła posłanka Anna Paluch (PiS).

? Traktujecie nas jak chłystków, dopiero rano przed posiedzeniem komisji dostaliśmy projekt nowelizacji ustawy. Kiedy mieliśmy się z nim zapoznać? Teraz sami będziecie musieli uporać się z tym bałaganem ? wtórował jej Andrzej Adamczyk, wtedy poseł PiS, obecnie szef resortu infrastruktury i budownictwa.

Co sprawiło, że przepisy o okresie próbnym zostały przesunięte aż o trzy lata? Tłumaczył to Roman Dmowski, ówczesny podsekretarz stanu w MSW.

? Od początku 2012 roku w Centralnej Ewidencji Kierowców i Pojazdów kontrolę prowadzi CBA. Poza tym MSW zaczęło analizować rejestry, m.in. PESEL i CEPiK. Wyszło z tego, że wiele urządzeń trzeba wycofać z eksploatacji, nie nadają się już do pełnienia nałożonych przez nową ustawę zadań. Dlatego też system ewidencji kierowców musi zostać zmodernizowany. Przyniesie to oszczędności rzędu 30 proc.

Od tego czasu minęło kilka lat, a system CEPiK jak nie działał, tak nie działa…

Jakub Ziębka

Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców działa od 2003 roku. Już od dawna wiele osób wskazywało, że system jest daleki od ideału. Skarżono się na jego awaryjność i nienowoczesność. Dlatego trzy lata temu Ministerstwo Spraw Wewnętrznych uznało, że trzeba go zmodernizować, a nawet wzbogacić o nowe usługi. Wykonaniem zadania zajął się Centralny Ośrodek Informatyki.

Od momentu ogłoszenia rozpoczęcia prac nad CEPiK-iem ogłaszano wdrożenia nowych usług – „Historii pojazdu” i „Bezpiecznego autobusu”. Pozwalają online sprawdzić informacje o pojazdach i autobusach. Są udostępniane Polakom nieodpłatnie na dwóch specjalnych stronach internetowych.

Jednak prawdziwa rewolucja ma nadejść.

Do systemu mają płynąć zupełnie nowe dane. Chodzi m.in. o informacje dotyczące okresów próbnych dla młodych kierowców. Ale nie tylko. Istnieją plany wprowadzenia usługi „Sprawdź swoją szkołę jazdy”. Ma umożliwić sprawdzenie przez kandydata na kierowcę informacji statystycznych na temat ośrodków znajdujących się np. w jego okolicy. Informacje pozwolą na zweryfikowanie, który ośrodek szkolenia kierowców jest najlepszy. Mają zostać opracowane na podstawie takich danych, jak nazwa szkoły jazdy, jej siedziba, numer ewidencyjny, zakres przeprowadzanych przez nią szkoleń, poziom zdawalności egzaminów czy liczba osób przeszkolonych.

 

Wasze komentarze (5)

  1. Krajem naszym rządzą nieodpowiedzialni ludzie podejmują decyzje nie zdając sobie sprawy że są ludzie co uwierzyli i zainwestowali w ODTJ zaufali władzy teraz siedzą płacą i płaczą pytam czy w takim kraju można inwestować, teraz rozumiem OSK krzaki to oni mają rację. W tum kraju nie da się prowadzić interesów na wysokim poziomie gduż władza zawsze wsadzi kij w szprychy.
  2. Chyba żadne prawo w naszym kraju nie jest tak często zmieniane i tak rozpiep..ne jak prezepisy regulujące uzyskiwanie uprawnień do kierowania pojazdami.Ale cóż, wiadomo - eksmundurowi twardogłowi koledzy z wojska w pewnym domku letniskowym zaczęli "prace" nad UoKP przy wtórze "kompetentnych przedstawicieli" środowiska szkoleniowego ( od lat nie prowadzących szkoleń) i efekty tego odczuwamy obecnie. I pewnie jeszcze długo będziemy...A ci którzy zainwestowali w infrastrukturę Super OSK oraz ODTJ odczuwają po kieszeniach jeszcze bardziej. Oto Polska właśnie!
  3. 200 zł za 1h w odj czy to jest w porządku czy tylko nabijanie kasy dla byłych rajdowców i word-ów.
    • a czy 200 pln za badanie lekarskie i 200 zł za badanie psychologiczne to w porządku ? w żadnym innym europejskim kraju tyle to nie kosztuje.
      • Zgadza się. 200 zł za badanie, które trwało 10 minut. Że kolejny raz nie wyszedł im CEPiK (cóż za znacząca nazwa...), to tylko ratuje nas przed szkoleniami za 100 i 200 zł każde. Dobrze, chętnie będę się dokształcać, ale dlaczego za takie pieniądze?!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Brak produktów w koszyku.