Szkolenia kierowców poruszających się służbowymi samochodami wykonuje niespełna 20% firm. Powód? Pracownicy nie chcą się doszkalać.

Małe i średnie firmy działające na terenie kraju, jak prawie każdy podmiot gospodarczy, posiadają samochód służbowy, służący pracownikowi do wykonywania swoich obowiązków poza siedzibą firmy. Jednak tylko niewielka część pracodawców umożliwia swoim podwładnym możliwość doszkalania się w zakresie jazdy samochodem i przepisów ruchu drogowego. Szkolenia kierowców, poruszających się służbowymi samochodami wykonuje niespełna 20% firm.


W Polsce jest ponad 2 miliony małych bądź średnich zakładów pracy. Większość z nich, ok. 95%, posiada samochód służbowy. Ilość pojazdów waha się od 2 do 6 w zależności od wielkości i potrzeb przedsiębiorstwa. Można więc przypuszczać, że przeważająca ilość pojazdów poruszających się w dzień po polskich drogach, to samochody służbowe. Inwestycje w edukację drogową i poprawę umiejętności pracowników tylko dla 1/3 właścicieli stanowi sposób podnoszenia bezpieczeństwa.


Z badań przeprowadzonych przez Instytut Keralla Research wynika, że ponad 70% pracodawców nie prowadzi szkoleń, które podnosiłyby umiejętności jazdy samochodem. Natomiast tylko 20% firm inwestuję w doszkalanie swoich kierowców. Czy wszyscy pracownicy są kierowani na takie kursy? Jak podkreślają przedsiębiorcy - w rzeczywistości, są to przede wszystkim osoby użytkujące służbowe samochody lub handlowcy, którzy regularnie wyjeżdżają w teren.


Jakie są powody tak niskiego popytu szkoleniami kierowców? Według portalu „motoryzacja” - to małe zainteresowanie wśród kierowców firm wpływa na niechęć pracodawców do organizacji kursów. Dzięki Keralla Research wiemy, że ok. 60% badanych szkoleń nie prowadzi, ponieważ nikt z pracowników nie zgłasza potrzeby dokształcenia się. Kolejne 17% twierdzi, że jest to bezużyteczne i nie wniesie niczego nowego.


Magdalena Stępińska


 

felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0