Podczas praktycznego egzaminu na prawo jazdy kobieta zauważyła leżącego na drodze człowieka. Jednak egzaminator polecił jej jechać dalej. Katowicki WORD obejrzał film nagrany z kamer zainstalowanych w aucie i postanowił swojego pracownika zwolnić.

Sprawę ujawniła "Gazeta Wyborcza Katowice".


Na nagraniu widać, jak jadąca egzaminacyjnym autem kobieta widząc leżącego na drodze mężczyznę zwalnia.


- Zatrzymać się czy raczej nie? To jest pan o kulach chyba. Pijak. - mówi kursantka.


- No właśnie, pijany jest, jedziemy powoli - orzeka egzaminator, który nie wysiadł nawet z auta.


Janusz Kuwak, wicedyrektor katowickiego WORD-u mówi "Gazecie", że za swoje karygodne postępowanie egzaminator został z pracy zwolniony. Dyscyplinarnie.


- O zdarzeniu powiadomiliśmy też prokuraturę. To, co się stało, było karygodne. Zgodnie z przepisami każdy ma obowiązek pomóc, gdy zachodzi taka konieczność - mówi Janusz Kuwak.


Jak całą sprawę komentuje egzaminator?


- Zachowałem się w taki sposób, ponieważ miałem świadomość, że ten człowiek jest pijany. Jeździłem tą trasą. W lasku jest stanowisko panów, którzy codziennie trunkują. Znałem tego mężczyznę. Zdająca potwierdziła, że ten pan jest pijany - mówi w rozmowie z "Gazetą".


Uważa także, że cała sytuacja była tylko pretekstem do jego zwolnienia, bo dyrekcja WORD-u "miała coś" do niego.


jaz


 


 


 


 


 


 




felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0