Choć dla Krzysztofa "K.A.S.Y" Kasowskiego samochód to niewiele więcej niż urządzenie do transportu, to większość refrenów do jego piosenek powstaje w samochodzie.

Maciej Piaszczyński: W jednym z wywiadów powiedział pan, że jednym z pańskich ulubionych gadżetów jest pilot do samochodu. Czy auto dla pana to coś więcej, niż zwykły środek lokomocji?


Krzysztof „K.A.S.A” Kasowski: Pilot mam w kluczyku, czasy sie zmieniły, samochód obecnie to niewiele więcej niż środek lokomocji, choć oczywiście jako urządzenie mechaniczne robi na mnie większe wrażenie niż pralka czy zmywarka na przykład.


Jaki typ samochodów pan preferuje?


- Lubię kabriolety, ale normalnej wielkości, nie dwuosobowe bolidy.


Jakie nagrania możemy znaleźć w pańskim odtwarzaczu samochodowym?


- Moje własne najnowsze piosenki, często jeszcze nieskończone, na etapie produkcji. Ale częściej słucham radia, i to programów publicystycznych, czy muzyki klasycznej.


W wideoklipie do piosenki „Znana” śpiewa pan za kierownicą samochodu. Czy prywatnie lubi pan śpiewać podczas jazdy samochodem? Jeżeli tak, to co najchętniej?


- Często wymyślam sobie jakieś refreny piosenek w czasie jazdy, podróż samochodem jest dla mnie inspirująca pod tym względem. Być może nawet „Piękniejsza” tak powstała. Chyba zresztą większość moich piosenek.


Z mediów można dowiedzieć się również, że często podróżuje pan do Wenezueli. Czy tam także porusza się pan samochodem?


- Tak, początkowo bałem się jazdy w Caracas, ale okazuje się, że to zorganizowany chaos. Łatwo da się przyzwyczaić. Trzeba jeździć tak samo źle jak inni. Jako kielczaninowi, który pamięta jeszcze koniec lat 80., przychodzi mi to z łatwością!


Czy Latynosi jeżdżą lepiej od Europejczyków?


- Na pozór gorzej, wieczorem prawie wszyscy są pijani, nie respektują przepisów, świateł, nie wspominając o kierunkowskazach. A jednak przez 10 lat, odkąd jeżdżę do Wenezueli, nie widziałem tam poważniejszego wypadku. Bywają takie, ale nie tyle i nie tak poważne jak w Polsce. Ze względu na nie najlepszą obecnie jakość dróg Wenezuelczycy jeżdżą raczej ostrożnie i powoli. Zasada jest jedna. Większy i starszy samochód jadący z górki zawsze ma pierwszeństwo. Na pewno nie ma hamulców, ubezpieczenia, a może nawet kierowcy!


Jak pan ocenia siebie jako kierowcę?


- Jeżdżę jak emeryt, dość wolno i uważnie. To chyba dobrze! Od kilku lat mam sportowy samochód i tylko raz jechałem przez chwilę dość szybko, na autostradzie, gdy wracałem z Chorwacji.


Za co najczęściej - jeżeli w ogóle - dostaje pan mandaty?


- Przez trzy lata nie byłem kontrolowany. Nie miałem też zdjęcia. Ostatni mandat dostałem za krótką rozmowę przez telefon. Właśnie odebrałem, by powiedzieć, że przyjadę na wywiad radiowy 10 min przed czasem. Byłem 100 metrów od budynku radia. Policja w cywilu za mną. W efekcie spóźniłem się 10 min... W trasie niczego nie można przewidzieć.


Jak wspomina pan swój kurs na prawo jazdy?


Nie pamiętam nic. Zdawałem na maluchu oczywiście. Miałem chyba 17 lat. Ojciec powiedział mi, że mogę nie mieć matury jak nie chcę, ale prawo jazdy muszę mieć! Po latach uważam, że miał rację. W moim zawodzie zdecydowanie przydaje się to drugie. Starsi i bardziej doświadczeni artyści z branży rozrywkowej nazywają to, co robimy, usługi transportowe z własnym programem muzycznym.


Krzysztof K.A.S.A. Kasowski - najbardziej niezależny muzyk pop w Polsce. Autor, kompozytor, instrumentalista, aranżer i producent większości swoich nagrań oraz wideoklipów. Sprzedał łącznie pół miliona płyt i zagrał blisko tysiąc koncertów w Polsce oraz kilkadziesiąt w USA, Kanadzie, Niemczech, Irlandii czy Australii. Napisał i wylansował kilka nieśmiertelnych przebojów, jak „Piękniejsza” (prawie 4 mln odtworzeń na YouTube), „Maczo”, „Reklama” czy „Wszystko od nowa”. Jedyny w Polsce muzyk z takim luzem i dystansem do siebie, obdarzony fantastycznym poczuciem humoru, które często objawia się w jego piosenkach. Pisze też utwory dla innych artystów, np. jubileuszowy singel Leszczy „Kto cię zna lepiej niż ja”. Właśnie ukazała się składanka „The Best of KASA - Gwiazdy XX wieku” oraz album pt „Reggaeneracja”. K.A.S.A. od lat odwiedza Karaiby, więc gorące rytmy często pobrzmiewają w jego twórczości. Swoje klipy nagrywał w Wenezueli, Brazylii, Chorwacji czy ostatnio na Florydzie i w Chicago. Kilkukrotnie nominowany do Fryderyka, laureat tej nagrody w 1999 roku (parokrotnie miał również zaszczyt wręczać te nagrody). Pisał felietony i przeprowadzał wywiady dla pism „Machina” czy „Aktivist”. Prowadził lub współprowadził wiele programów TV i festiwali, między innymi opolskie SuperJedynki, Bulwar Gwiazd czy polskie preeliminacje do Eurowizji. Obecnie artysta wydaje dwupłytowy album „Kontrakt” oraz powieść o polskim show-biznesie widzianym z perspektywy debiutanta bez układów i znajomości o tym samym tytule. Singel promujący te wydawnictwa „Oto kontrakt” został właśnie zakwalifikowany do konkursu SuperPremiery Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu.


 

redaktor felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0