Prokuratura Rejonowa Warszawa - Praga Północ postanowiła zająć się zawiadomieniem wiceministra transportu Tadeusza Jarmuziewicza związanym z podejrzewanymi nieprawidłowościami w przetargach na dostarczenie systemu teleinformatycznego. Chodzi o możliwość popełnienia przestępstwa przez pracowników ITS.

Chodzi o art.231 paragraf 1 (funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3) lub paragraf 3 (jeżeli sprawca czynu określonego w paragrafie 1 działa nieumyślnie i wyrządza istotną szkodę, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2) oraz art. 271 paragraf 1 kodeksu karnego (funkcjonariusz publiczny lub inna osoba uprawniona do wystawienia dokumentu, która poświadcza w nim nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie prawne, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5).


Sprawa dotyczy oferowania przez ITS rozwiązania informatycznego, które nie ma łączności ze starostwami, więc w praktyce nie działa. Wiceminister uważa, że Instytut Transportu Samochodowego celowo wprowadzał wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego w błąd, bo miał wiedzę o tym, że system nie będzie funkcjonował prawidłowo. ITS stanowczo tym zarzutom zaprzecza.


- Prokurator, który przeanalizował sprawę postanowił wszcząć śledztwo, co oznacza, że przedstawione zarzuty mogą być uzasadnione - mówi "Szkole Jazdy" Paweł Śledziecki, szef Prokuratury Rejonowej Warszawa - Praga Północ.


Teraz prokuratura zacznie szczegółowo analizować wszystkie dostępne dokumenty. Niektórych jeszcze w swoich rękach nie ma, bo... nie otrzymała ich z Ministerstwa Transportu Budownictwa i Gospodarki Morskiej. Choć trwa to prawie miesiąc. Część osób związanych ze sprawą będzie przesłuchiwania. Jednak na jakieś konkretne wnioski trzeba będzie poczekać co najmniej kilka miesięcy.


jaz


 


 

redaktor felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0