Szkolenie i Egzaminowanie Jak wykorzystać ten rok?

Ustawa przesunięta o rok. Jak ten czas mają zamiar wykorzystać organizacje branżowe? O komentarz poprosiliśmy kilku przedstawicieli organizacji branżowych.

Roman Stencel, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Ośrodków Szkolenia Kierowców zs. w Koszalinie


Z ulgą przyjęliśmy inicjatywę ministra Sławomira Nowaka zaprezentowaną na konferencji prasowej 5 stycznia i zgodnie z zapewnieniem uwzględnioną w poselskim projekcie z 9 stycznia 2012 roku ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami oraz ustawy prawo o ruchu drogowym (druk sejmowy nr 109) zmierzającą do przesunięcia terminu wprowadzenia nowych zasad egzaminów teoretycznych, a dzisiaj już wiemy znacznie więcej, bo decyzją Sejmu RP do 19 stycznia 2013 roku przesunięto wejście w życie całej ustawy o kierujących pojazdami, głównie dlatego, że brak rozporządzeń wykonawczych, a nawet publikacji ich projektów i to jeszcze w grudniu 2011 roku. Ustawa ma ponadto istotne luki prawne - skutkowały one wieloma rozterkami, nerwowością oraz niepokojem środowisk, które miały od 11 lutego 2012 roku realizować postanowienia ustawy. Nie chcę być odbierany jako malkontent, ale nie potrafię pozostać obojętnym na niespodziewany, zaskakujący tryb tej inicjatywy, a potem „alarmowy” przebieg procedury legislacyjnej. Szczególnie, że jeszcze 16 grudnia ubiegłego roku, na spotkaniu konsultacyjnym z przedstawicielami środowisk OSK, KSD WORD i KSE w MTBiGM, dyrektor Departamentu Transportu Drogowego Andrzej Bogdanowicz przejawiał pełną determinację w dążeniu do wdrażania nowych uregulowań ustawy o kierujących pojazdami w pierwotnym terminie, tj. 11 lutego br. Zastanawiam się, czy alarmowy tryb zmiany ustawy nie był zamierzony, albowiem w takich okolicznościach nie ma czasu na konsultacje społeczne oraz poważną merytoryczną debatę chociażby w bardzo istotnych kwestiach będących przedmiotem inicjatywy koła poselskiego PiS VI kadencji Sejmu, tj. projektu z 25 maja 2011 zmiany ustawy o kierujących pojazdami, a konkretnie: umożliwienia zdawania egzaminu państwowego pojazdem wskazanym przez osobę egzaminowaną lub ewentualnie OSK oraz upowszechnienia tj. umożliwienia każdemu OSK prowadzenia szkolenia metodą e-learningu


Pośpiech nie sprzyja jakości. To stara maksyma, a szkoda, że niestety sprawdziła się przy nowelizacji omawianej ustawy, albowiem analizując projekt ustawy (druk sejmowy nr 109), nie znajduję propozycji zmian skutkujących wyeliminowaniem nieprecyzyjności oraz absurdalności niektórych przepisów ustawy o kierujących pojazdami, a mianowicie np.:


- art. 6 ust. 1 pkt 5 - skutkujący ograniczeniem zakresu uprawnień prawa jazdy kat. B1 (dotyczy problematyki konstytucyjnej zasady praw nabytych);


- art. 128 ust. 3 pkt 2 - gdyż nie jest jednoznaczne, czy wymóg (art. 28 ust. 2 pkt 2) zatrudniania instruktora z co najmniej 3-letnim udokumentowanym doświadczeniem zawodowym w zakresie każdej kategorii prawa jazdy objętej zaświadczeniem będzie obowiązywać z dniem wejścia ustawy w życie (19 stycznia 2013 r.) czy może po 2 latach


(tj. 19 stycznia 2015 r.)?


- art. 134 ust. 1 - umożliwia osobom np. w wieku 17 lat i 9 m-cy rozpoczęcie w dniu 18.01.2013 r. szkolenia w zakresie prawa jazdy kat. C, C+E.


Natomiast stosownie do art. 50 ust.1 i 2 - egzamin państwowy tych osób może być przeprowadzony dopiero po trzech latach, tj. w 2016 r. O wymienionych wyżej wątpliwościach interpretacyjnych, z wielomiesięcznym wyprzedzeniem, korespondencjami e-mail informowałem głównego specjalistę w Departamencie Transportu Drogowego MTBiGM Tomasza Piętkę, prosząc o wyeliminowanie tych niejednoznaczności przy okazji najbliższej nowelizacji ustawy. Dzisiaj wiemy, że tak się nie stało - cóż, pan Piętka nie jest osobą decyzyjną! Reasumując, wszystkie zainteresowane merytorycznie środowiska, w tym organizacje społeczne powinny efektywnie spożytkować te dodatkowe 11 miesięcy np. na wyartykułowanie wspólnego stanowiska. Sprzyja temu brak rozporządzeń wykonawczych, za redakcję których odpowiedzialny jest p. Tomasz Piętka. Jednocześnie fakt ten jest doskonałą okazją do działań integracyjnych środowiska OSK, o co nieustająco apeluję!


 


Wojciech Szemetyłło, prezes Stowarzyszenia Ośrodków Szkolenia Kierowców w Warszawie


Zapowiedź pana ministra Nowaka o skierowaniu do Sejmu RP wniosku o uchwalenie ustawy wstrzymującej wejście w życie z dniem 11.02.2012 r. drugiej części ustawy o kierujących stworzy dla nas całkowicie nową sytuację. Myślę, że z dużym prawdopodobieństwem należy przyjąć, że Sejm zaakceptuję pozytywnie wniosek pana ministra. Środowisko nasze uzyska więc prawie rok czasu na przygotowanie konstruktywnych, a dotychczas nie załatwionych wniosków dotyczących działalności OSK i związanych z tym spraw. Nie mniej istotną sprawą, od której w dużym stopniu zależy efektywność naszych starań, jest szybkie wyciągnięcie wniosków z dotychczasowych działań, które nie tylko moim zdaniem nie przyniosły wielu korzystnych i oczekiwanych rozwiązań. Czy tylko brak jednolitego katalogu zagadnień i problemów wspólnych dla wszystkich oraz propozycji ich rozwiązań powszechnie znanych z codziennej pracy OSK jest podstawową przyczyną tak fatalnych i praktycznie mało istotnych zmian? A może podnoszone w trakcie dyskusji wymyślane antagonizmy pomiędzy pokrewnymi sobie organizacjami, które przecież mają odrębne statuty i muszą je realizować w imieniu swoich członków, są poważną przyczyną naszego niepowodzenia w negocjacjach prowadzonych w ministerstwie i Sejmie? Czy może chęć zmiany praktycznie całego systemu i przerost oczekiwań spowodowany fatalną i bardzo niekorzystną sytuacją gospodarczą są powodem tak wielu rozczarowań i zaniepokojenia w środowisku instruktorów i właścicieli OSK? Może wreszcie brak podstawowych informacji w kręgach decydentów o realnych codziennych problemach, z którymi boryka się cała branża, a którą część kolegów uważa za ignorancję, ma również w tym swój udział? Uważam, że te i wiele innych niewymienianych spraw ma swój istotny i poważny wpływ na taki wynik. Proponuję, aby już od dzisiaj, nie czekając na gest ze strony naszych partnerów, przygotowywać konkretne, niezałatwione do dzisiaj sprawy pod kątem potrzeb własnego środowiska. Trzeba je nagłaśniać w mediach, rozpowszechniać w lokalnych starostwach, WORD-ach, radach BRD i w organizacjach zajmujących się zagadnieniami ruchu drogowego. Bierzmy przykład z podobnie działających ruchów społecznych, które bez dotacji i pomocy z zewnątrz odnoszą coraz więcej sukcesów. Spróbujmy wytworzyć wspólnie presję i dobrą atmosferę wokół naszych codziennych spraw, która zachęci i pozwoli na poważne rozmowy na szczeblu Sejmu i ministerstwa. Celowo nie odnoszę się do konkretnych i od dawna bardzo dobrze omawianych przez „Szkołę Jazdy” zagadnień związanych z naszą codziennością. Mam pewność, że tylko powszechny udział koleżanek i kolegów z całej Polski w dyskusji nad sprawami, które są warunkiem dla rozwoju branży dającej nam jedyne źródło utrzymania, daję realną szanse na poprawę sytuacji. Mamy czas, spróbujmy go więc wspólnie wygrać. Redakcja „Szkoły Jazdy”, tak jak wielokrotnie już to udowodniła, może i powinna nam pomóc i moderować dyskusję i działania poprzez docieranie do szerokiego kręgu ludzi, którym leży na sercu poprawa obecnej i niezadowalającej nikogo pozycji zawodowej instruktora nauki jazdy. Czas pozwala na powrót szeroko omawianego w zeszłym roku przez redakcję problemu konstytucyjności niektórych zapisów ustawy. Życząc wszystkim czytelnikom „Szkoły Jazdy” zdrowia i pomyślności w Nowym Roku 2012, dołączam życzenia wytrwałości oraz zadowolenia z codziennej ciężkiej pracy.


 


Krzysztof Szymański, prezes Polskiej Federacji Stowarzyszeń Szkół Kierowców


Ustawa o kierujących pojazdami to dziesięć lat działań rządów, samorządów, organizacji społecznych oraz innych instytucji. Celem tych działań była potrzeba stworzenia systemu szkolenia, egzaminowania i wydawania uprawnień, który zapewni wysoki poziom świadczonych usług, a w finale poprawi wyraźnie poziom szkolenia i bezpieczeństwo w ruchu drogowym. PFSKK jako organizacja aktywnie uczestniczyła w pracach nad ustawą. Pozwolę sobie przypomnieć postulaty do ustawy o kierujących, które złożyliśmy w Sejmie:


1. Nie wprowadzać do szkolenia kandydatów na kierowców metody e-learningu.


2. Podnieść wymogi w zakresie doświadczenia zawodowego dla przedsiębiorców otwierających działalność gospodarczą w zakresie ośrodka szkolenia kierowców.


3. Zwiększyć wymogi dla kandydatów na instruktorów w zakresie kat. C i D.


4. Szkolenie instruktorów w zakresie 3-dniowych warsztatów doskonalenia zawodowego (proponowaliśmy, aby te szkolenia mogły prowadzić organizacje zrzeszające kierowców i przewoźników drogowych o zasięgu ogólnokrajowym).


5. Egzamin na samochodach OSK lub przy zakupie stworzyć konsorcjum OSK - WORD.


6. Postulowaliśmy aby nie oceniać pracy instruktorów na podstawie naruszenia przepisów przez kierowców, którzy uczestniczyli w szkoleniu w danym OSK.


Popieraliśmy również zapisy PIGOSK i OIGOSK, o ile w naszej ocenie były słuszne. Główne cele, które powinny być osiągnięte, to uporządkowanie działalności OSK w zakresie infrastruktury, nadzoru nad szkoleniem, stworzenie warunków do zatrudnienia w ośrodkach dobrej doświadczonej kadry, podniesienie kwalifikacji kadry nauczającej.


Przepisy nie wchodzą w życie z dniem 12 lutego 2012 r. Konsekwencje dla OSK będą następujące:


• większe dochody w listopadzie i grudniu, większy podatek do końca kwietnia; trzeba zabezpieczyć środki,


• szkolenie po staremu, nauczanie teorii pod testy lub samokształcenie,


• siły OSK skupione na marketingu, a co za tym idzie zmniejszona cena kursu,


• kolejny rok szarpania, wyjaśniania spraw naszym klientom sprzed lat, którzy chcą mieć prawo jazdy, ale brak im siły woli żeby ukończyć kurs.


Należy podkreślić, że w tym roku będziemy mieli kogo szkolić, bo od 19 stycznia 2013 r. wejdą również w życie przepisy dotyczące dodatkowego szkolenia dla kierowców pomiędzy 4. a 8. miesiącem od dnia wydania uprawnień. Tego tematu w tym roku media nie poruszały. Jeżeli chodzi o konsekwencje dla kursantów to problemem są długie terminy oczekiwania na kolejny egzamin, co wyraźnie wydłuża czas szkolenia i egzaminowania oraz zwiększa koszty uzyskania prawa jazdy.


Wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego na pewno z tego tytułu kryzysu przeżywać nie będą. Padają pytania, dlaczego minister podjął taką decyzję? W ustawie są zapisy, które nieprecyzyjnie określają zadania, np. zapis dotyczący podawania przez kierowników OSK terminu, czasu i miejsca prowadzenia zajęć. Przecież były w niektórych starostwach przygotowane dokumenty, żeby w zgłoszeniu określić przebieg całego procesu szkolenia (z teorii i z jazdy), co jest w praktyce niemożliwe. Należy tu wskazać przepisy dotyczące kat. A, jak również brak przepisów przejściowych dla kat. C i D. Poprzez zmianę terminu będzie czas, żeby te zagadnienia doprecyzować. Być może uda się wprowadzić inne zmiany, np. dotyczące samochodu na egzaminie. Trzeba rozmawiać i wdrażać rozwiązania, które służą wszystkim. Jeżeli myślimy tylko o swoim podwórku, to nic nie osiągniemy.


W przyszłości największym zagrożeniem dla OSK będzie niż demograficzny określany przez niektórych jako katastrofalny. Jeżeli w miejscowości pięciotysięcznej jest 60 potencjalnych kursantów rocznie na kat. B, to jeden OSK będzie funkcjonował. Jeżeli będzie ich 30, to niestety ośrodek nie będzie mógł istnieć. Obecnie jest za dużo ośrodków. W minionym dobrym okresie kursantów było dużo. Ceny kursu nie wzrosły pomimo koniunktury, a w niektórych OSK nawet spadły. Z tego faktu musimy wyciągnąć wnioski.


 Opracował: Maciej Piaszczyński

felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0