Szkolenie i Egzaminowanie Jak wybrać najlepszych?

Branża OSK, która jest podzielona i skłócona, musi w końcu się zjednoczyć oraz walczyć z patologicznymi ośrodkami, nieuczciwymi właścicielami szkół jazdy oraz z brakiem wiedzy instruktorów, dla których szkolenie kursanta to kara. Uczciwe szkoły jazdy powinny we własnym interesie wypracować metodę na odróżnienie ich od słabych i oszukujących swoich klientów.

Na polskim rynku działa bardzo dużo szkół jazdy. Jak spośród nich wybrać tę, która szkoli na najwyższym poziomie? Sposobów jest co najmniej kilka. Możemy przestudiować statystyki zdawalności publikowane przez starostwa albo wydziały komunikacji, sprawdzić, czy szkoła jazdy ma akredytację kuratorium oświaty. Ośrodek można też zweryfikować poprzez przestudiowanie opinii na ich temat, dodawanych przez byłych kursantów w internecie.


Autoszkoły otrzymują również certyfikaty za uczestnictwo w warsztatach lub szkoleniach. Z moich obserwacji wynika, że jeśli szkoła dyktuje wysoką cenę za kurs, trafia się jej świadomy kursant. Widzę to po swojej szkole. Licealiści lub studenci, którzy uczą się u mnie jeździć, zanim się zapisali, dobrze swój wybór przeanalizowali. Cena nie grała dla nich tak dużej roli. Ważniejsza była dobra opinia ośrodka oraz wrażenie, jakie na nich zrobiła. Na szczęście dobrych ośrodków nie brakuje. Ale złych też…


Jak interpretować statystyki?


Statystyki zdawalności publikowane przez starostwa pokazują tylko poziom zdawalności ośrodka. Kursant nie ma jednak informacji o liczbie przeszkolonych osób. Same procenty niewiele mówią. Interpretacji statystyk mamy co niemiara…


Zdarza się również, że szkoła jazdy prowadzi tylko szkolenia dla przyszłych kierowców autobusów. Siłą rzeczy będzie więc miała lepszą zdawalność niż organizująca kursy na kategorię B. Oczywiście dla kursanta czytającego ze zrozumieniem i wnikliwie analizującego obraz ukazany w takim zestawieniu będzie klarowny. Wtedy podejmie słuszną decyzję.


Z kolei akredytacja kuratorium oświaty jest kolejną formą pokazania potencjalnym kursantom, że działa się legalnie i profesjonalnie. Prowadziłem proces akredytacyjny dla kilkunastu ośrodków. Poddawały się mu ośrodki, które miały bardzo wysokie standardy obsługi i szkolenia kursantów.


Używanie logotypu pokazującego, że OSK ma akredytację kuratorium oświaty podnosi jego prestiż i wiarygodność. Jest to istotny element budowania pozytywnego wizerunku szkoły jazdy na rynku. A kursanci wiedzą, że korzysta ona ze zweryfikowanych metod nauczania oraz spełniającą standardy bazę dydaktyczną.


Certyfikat ma swoją wartość!


Korzystanie z portali internetowych, które zajmują się publikowaniem zaufanych opinii na temat ośrodków to też dobry pomysł na pozyskanie kursantów. Dlaczego? Bo informacje na temat tego, czy kursant był uczniem danego ośrodka, podlegają weryfikacji. Opinia na temat danej szkoły w żadnym wypadku nie jest przez nią modyfikowana lub usuwana. To uczciwe podejście. Bardzo wielu kursantów czyta takie opinie. W konsekwencji skłonni są zapłacić większe pieniądze za kurs. Oczywiście w momencie, gdy widzą, że są w większości pozytywne, a treść merytoryczna.


Bardzo popularną formą uwiarygodnienia rzetelnego podejścia do prowadzenia szkoły nauki jazdy są także certyfikaty. Większość z nich wydawana jest za opłatą lub po odbytym szkoleniu. Firmy wystawiają takie certyfikaty dla całego ośrodka szkolenia kierowców lub poszczególnych instruktorów nauki jazdy. Potem można się nimi chwalić, np. na swojej stronie internetowej.


Ośrodek certyfikujący


Zastanawia mnie, czy można byłoby stworzyć centralny, niezależny od nikogo ośrodek certyfikacji branży OSK. Taki podmiot zająłby się certyfikowaniem i monitoringiem działania szkoły jazdy. Certyfikat byłby dla szkoły jazdy bardzo trudny do zdobycia i utrzymania. Musiałoby to zaowocować wysoką kulturą obsługi klienta oraz bardzo dużymi kompetencjami merytorycznymi w procesie nauczania. Myślę, że do takiej certyfikacji stanęłoby po kilka szkół z danego województwa. To podniosłoby bardzo prestiż certyfikatu oraz szkoły jazdy mającej taki dokument.


Instytucja certyfikująca musiałaby być niezależna finansowo, a jej pracownicy nadzwyczaj kompetentni. Należałoby także stworzyć jasne kryteria certyfikacji. Instytucja certyfikująca musiałaby włożyć dużo pracy w rozpowszechnienie informacji wśród kursantów, że szkoła jazdy, która ma taki certyfikat, rzeczywiście działa bez zarzutu.


Branża OSK, która jest podzielona i skłócona, musi się w końcu zjednoczyć oraz walczyć z patologicznymi ośrodkami, nieuczciwymi właścicielami szkół jazdy oraz z brakiem wiedzy instruktorów, dla których szkolenie kursanta to kara. Uczciwe szkoły jazdy powinny we własnym interesie wypracować metodę na odróżnienie ich od słabych i oszukujących swoich klientów.


 Marcin Zygmunt, instruktor nauki i techniki jazdy

felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0