Jak odstresować egzaminowanego?

Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Opolu postanowił się zmienić i wdrożył program „Stop stres”. Wszystko po to, żeby ograniczyć stres osób egzaminowanych oraz poprawić jakość obsługi klienta. Zmiany mają się przyczynić do wyższej zdawalności egzaminów.

– W rankingach zdawalności zawsze jesteśmy bliżej końca niż środka – mówi Edward Kinder, szef opolskiego WORD-u. – Jest to oczywiście związane z dużą liczbą przeprowadzanych przez nas egzaminów. Ale wyniki mogą być lepsze. Postanowiliśmy coś zmienić. Nie mamy wpływu na poziom szkolenia, przepisy prawne, ale na zmniejszenie poziomu stresu osób egzaminowanych już tak!

Plac na wynajem, mniejsze grupy i WiFi

Dlatego WORD razem z opolskim Urzędem Marszałkowskim, który sprawuje nad nim pieczę, postanowiły działać. Owocem ich pracy jest program „Stop stres”. Wszedł w życie wraz z początkiem października. Na czym polega?

– Składa się z kilku punktów – wyjaśnia Kinder. – Pierwsza sprawa to możliwość wynajęcia przez szkoły jazdy dla swoich kursantów placu manewrowego. Jesteśmy trochę w innej sytuacji, niż pozostałe WORD-y, bo nasz jest zadaszony. Ale to czasami sprawia, że kandydaci na kierowców czują się nieswojo. Ćwiczą przecież na innych, pod gołym niebem. Teraz mają szansę się z naszym placem oswoić. Można go wynająć popołudniami, dwa razy w tygodniu. Godzina szkolenia kosztuje 60 zł.

Kolejną kwestią, którą zajął się opolski WORD, jest próba zmniejszenia czasu oczekiwania na egzamin. Do tej pory każdy kandydat na kierowcę zgłaszający gotowość do przystąpienia do egzaminu był przypisywany do grupy liczącej od dziesięciu do dwunastu osób.

– O kolejności podchodzenia do egzaminu decydowało losowanie – mówi Kinder. – W skrajnym przypadku osoba, która miała najmniej szczęścia, musiała czekać na swoją kolej nawet godzinę. Teraz liczebność grup została zmniejszona. Dzięki temu czas oczekiwania wynosi najwyżej 30 minut. Grupy liczą od pięciu do siedmiu osób. Taka zmiana wpływa na zmniejszenie stresu ludzi, którzy nie mogą poradzić sobie ze zbyt długim oczekiwaniem na egzamin.

Dodatkowo w poczekalni opolskiego WORD-u można teraz korzystać z bezprzewodowego i bezpłatnego internetu.

Rezerwacja online i warsztaty

A co WORD w Opolu stara się robić, żeby poprawić jakość obsługi klienta? Otóż wprowadził możliwość rezerwowania terminów egzaminów online. Dzieje się to za pomocą aplikacji przygotowanej przez Polską Wytwórnię Papierów Wartościowych. Od maja można to było robić telefonicznie, teraz także przez internet, łącznie z uiszczeniem tą drogą opłaty za egzamin. Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Opolu zapowiada także cykle szkoleń i warsztatów, zarówno dla swoich pracowników (dotyczące np. etyki zawodowej czy relacji na linii klient – egzaminator) oraz seminaria warsztatowe dla ośrodków szkolenia kierowców. Egzaminowani w opolskim ośrodku będą także proszeni o wypełnianie ankiet. Jeśli znajdą się tam sugestie i propozycje dalszych zmian, które mogą jeszcze poprawić obsługę klientów, to WORD na pewno będzie je brał pod uwagę.

Tomasz Kostuś, członek Zarządu Województwa Opolskiego, mówi, że propozycje zmian zostały przygotowane w odpowiedzi na zgłaszane do Urzędu Marszałkowskiego i WORD-u oczekiwania kursantów, a także szkół jazdy.

– Wierzę, że nie tylko usprawnią one działalność opolskiego ośrodka egzaminowania kierowców, ale przede wszystkim wpłyną na podniesienie w Opolu poziomu zdawalności egzaminu praktycznego na prawo jazdy, która teraz wynosi zaledwie 28 procent – mówił podczas konferencji prasowej, inaugurującej wdrażanie programu „Stop stres”.

W 2013 roku zdawalność egzaminu teoretycznego w Opolu wyniosła 32,16 proc., rok później – 36,77 proc. Jeszcze gorzej idzie kandydatom na kierowców z egzaminem praktycznym. W 2013 roku zdawalność wyniosła 27,3 proc., w 2014 roku – 26,67 proc.

W 2014 roku w opolskim WORD-zie przeprowadzono około 30 tys. egzaminów na prawo jazdy kategorii B.

Jakub Ziębka

zdjęcie: archiwum Urzędu Marszałkowskiego Województwa Opolskiego/ Konferencja prasowa inaugurująca projekt „Stop stres”. Od lewej: Edward Kinder, dyrektor WORD Opole, Tomasz Kostuś, członek zarządu województwa opolskiego, Bartłomiej Horaczuk, dyrektor departamentu infrastruktury i gospodarki w opolskim urzędzie marszałkowskim

 

Wasze komentarze (11)

  1. System 'stop-stres' najlepiej sprawdza się u Pana egzaminatora Mielnika: non stop dogadywanie, dogryzanie, wytykanie błędów (po co ten kierunkowskaz, ja bym to zrobił tak, można by inaczej zawrócić) wszystko po to by rozproszyć kursanta by popełnił błąd. Potem trzeba wziąć za pracę Pań w okienkach bo słoma im z butów wystaje. Jak nie potrafią pracować z ludźmi to niech się zatrudnią w Zoo. System tak zadział że czasami kursanci oczekują na egzamin nawet 1,5 h.
  2. Odpowiedż na postawione pytanie jest dobrze znana w większości zmotoryzowanych krajów . Wystarczy podjąc decyzję jaki system egzaminowania adoptować i powszechnie stosować .Tam gdzie tak zwana zdawałność jest na poziomie powyżej 60% zdanych za pierwszym razem całych egzaminów stres i związane z egzaminem nerwice są raczej nie znane.
  3. Czy WORD Opole dolicza do ceny wynajmu placu egzaminacyjnego 23% VATu? Czy WORD Opole jest jednostką niepubliczną? Dlaczego w regulaminie wynajmu placu wynajem placu nazywa się jazdą próbną? Ha Ha Ha Ha !!
  4. Szacunek, mniejszy stres dla egzaminowanych zmieni się gdy zostanie rozbity monopol egz. i to wszystko. A co z placem ? trzeba go zlikwidować podniesie to poziom szkolenia o dodatkowe 5 godz. jazd szkol. jest to nie na rękę dla OSK i WORD ale to właściwy kierunek i ewidentna korzyść dla kursantów, to dodatkowy wysiłek dla OSK, mniejsze wpływy z poprawek dla WORD, plac to przedsięwzięcie wątpliwe Utrzymanie placu przez WORD-y a uzysk z poprawek przynosi straty więc po co trzymać to dziwadło , najtrudniej jest odkrywać sprawy oczywiste i logiczne, tak też jest i w tym przypadku.
    • Ekonom. Masz Rację!. Jeśli jednak ktoś nie zauważa to WORDY i MORDY powstały dla emerytowanych policjantów, milicjantów i wojskowych. 40 letni emeryci nie mają co robić i to dla nich wymyślono samofinansujące się instytucje o nazwie WORD. Zarabiają mnóstwo pieniędzy. Nie płacą podatków od nieruchomości bo robią się instytucjami (nie)publicznymi. Pod przykrywka troski o bezpieczeństwo i stan psychiczny kursantów zarabiają dodatkowo np. na wynajmowaniu placu egzaminacyjnego na godziny nazywając to jazdami próbnymi lub szkoleniami omijając np. VAT. 25 wolności :) Czyjej?
      • system zachodni rozwiąze sytuację samoistnie a przy okazji dziadków leśnych wysle na emerytury... jak już nie raz wspominałem : plac manewrowy powinien być zlikwidowany dla kat.B a w jego miejsce wprowadzona jazdy poza miastem,zamiast WORDow/MORDów egzamin powinien odbywać się w starostiwe/urz.miasta a sam egzamin na pojeździe nauki jazdy bez żenujących warunków typu kamera z możliwością 5min pracy i godzinnym czasem na sprawdzenie pojazdu. Gorzej jak za PRLu. Łapówkarstwo rozwinięte przez sz.p. egzaminatorów w dużej mierze ,a płacić muszą OSK .
  5. Trzeba najpierw nie stresować i nie będzie problemu z odstresowaniem, egzamin powinien być w miłej i przyjaznej atmosferze z obu stron, kursant który nie zda egzaminu powinien zdawać sobie sprawę z popełnionych błędów a w rozumieniu tego powinien pomóc egzaminator w kulturalny sposób.
    • Egzaminator, który nie miał do czynienia ze szkoleniem nie jest dobrym egzaminatorem! Mówię to z pełną odpowiedzialnością i z doświadczenia (ponad 25 lat zajmuję się szkoleniem). Dobry a jednocześnie mądry egzaminator to człowiek, który wie czego może spodziewać się egzaminując osiemnastoletnią, a czego sześćdziesięcioletnią osobę, bo i takie się zdarzają.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Brak produktów w koszyku.