Ludzi warto uczyć nie tylko, jak należy jeździć na motocyklu, ale też jak go świadomie wybrać. Trzeba przy tym uwzględnić różne parametry, bardzo ważne z punktu widzenia bezpiecznego poruszania się na dwóch kółkach.

Ten artykuł jest skierowany w szczególności do instruktorów nauki jazdy oraz techniki jazdy. To właśnie oni powinni być fachowcami od jazdy na motocyklu, ale również tego wszystkiego, co z nim związane. Piszę go dla was, siedząc na tarasie z widokiem na taflę jeziora Garda, m.in. na podstawie obserwacji poczynionych podczas wyjazdu, który ostatnio zorganizowałem. Z grupą motocyklistów na różnych maszynach, o różnym poziomie umiejętności i doświadczenia dotarliśmy do Włoch. Dojechaliśmy do prawdziwej motocyklowej mekki, czyli jeziora Garda. Tam każda droga jest świetna. Chyba potrzeba by roku, żeby każdą przejechać przynajmniej raz. Niektórzy z uczestników sami przyznali, że nie najlepiej wybrali motocykl, na którym przyjechali.


Włoska jazda


W takich warunkach - cudowne górskie serpentyny z dużymi wzniesieniami i spadkami drogi - najlepiej widać, jak ogromne znaczenie ma dobór odpowiedniego motocykla. Zupełnie nie chodzi tutaj o osiąganie jakichś wyników czy prześciganie się w parametrach technicznych. Dobór motocykla powinien być pewnym usystematyzowanym procesem wbijanym do głowy adeptom motocyklizmu od pierwszej godziny jazdy na dwóch kółkach.


Chciałbym podzielić się moją wiedzą i spostrzeżeniami, jak wybierać motocykl. Co odpowiedzieć kursantowi, który dopytuje, jaki jednoślad wybrać? Jak wytłumaczyć mu, że jednak yamaha R1 czy R6 służy do innych celów niż te, które on chce osiągnąć, jeżdżąc motocyklem? Jak wreszcie sprawić, żeby motocykliści jeździli bezpiecznie? Tak, to również ma związek z doborem odpowiedniego motocykla! Dlaczego te spostrzeżenia urodziły się na włoskiej ziemi? Otóż dlatego, że jeździ tam bardzo dużo motocyklistów, cechuje ich świetna technika jazdy (trudno znaleźć kogoś, kto nie radzi sobie z jazdą na motocyklu, którym kieruje, a jednocześnie wszyscy wyglądają, jak gdyby ich pojazdy były dla nich stworzone).


Wzrost ma znaczenie


Jeśli kursant pyta, jaki motocykl powinienem kupić, przy udzielaniu odpowiedzi musimy wziąć pod uwagę kilka istotnych czynników. Zacznijmy od budżetu. Celowo piszę o tym na samym początku. Przecież każdy, kto kupuje motocykl, chce przeznaczyć na niego określoną sumę pieniędzy. Jest to już ograniczenie, nie wiem nawet, czy nie największe. Kiedy dyskutuję z kursantami o wyborze motocykla pod kątem budżetu, zawsze im mówię, że powinni wybrać taki pojazd, na który ich stać. Nie może ich także zrazić pierwsza czy druga rysa pojawiająca się np. po parkingowej glebie. Początki jazdy na motocyklu wyglądają tak, że nie zakładamy, czy ktoś się w ogóle przewróci, tylko kiedy.


Przy doborze maszyny trzeba także zwrócić szczególną uwagę na wzrost kierowcy. Motocykliście musi być po prostu wygodnie. Osoby wysokie powinny raczej celować w większe motocykle, pozwalające na zajęcie na nich odpowiedniej pozycji. Z kolei nieduże wzrostem będą musiały szukać pojazdów niskich i z reguły lżejszych. Wszystko po to, żeby w czasie jazdy dobrze nad nimi panować.


Co najważniejsze, nie można od razu nastawiać się na określony typ motocykla (sportowy, chopper, enduro), ale spróbować jazdy na każdym z nich. Dopiero wtedy można wybrać to, co najbardziej pasuje kierowcy. Jak tego dokonać? Oczywiście najlepiej byłoby, gdyby każda szkoła jazdy posiadała w swych zasobach różne motocykle i znajdowała czas na to, żeby kursanci mogli poczuć, jak duże różnice towarzyszą zmianie typu motocykla.


Gdzie chcę jeździć?


O czym motocykliści najczęściej dyskutują? Oczywiście o mocy i pojemności maszyny. Przypomnijcie sobie, o co pyta was potencjalny Kowalski, widząc, że jeździcie na motocyklu. Otóż pewnie o to, ile wyciąga, jaką ma pojemność lub ewentualnie, ile ma koni mechanicznych.


Czy to jest najważniejsze? Nie. Jeśli ktoś twierdzi, że doświadczony motocyklista powinien jeździć na motocyklu o dużej pojemności i mocy, a mniej doświadczony na motocyklach mniejszych, to jest osobą tworzącą mity. Motocyklista powinien wybrać maszynę (czyli również pojemność, moc, moment obrotowy) odpowiednią do sposobu jej użytkowania. Okaże się wtedy, że do częstej jazdy po krętych drogach lub małych torach wyścigowych (kartingowych) najlepszy będzie motocykl typu supermoto, o pojemności rzędu 400 - 700 cm3, lub fajny motocykl typu naked-bike, w przedziale 600 - 800 cm3.


Ktoś inny chce podróżować autostradami. Wówczas powinien sprawić sobie mocny i dobrze zabudowany motocykl turystyczny. Będzie on z reguły trudniejszy w prowadzeniu w sytuacjach manewrowych, ale doskonale spisze się na drogach szybkiego ruchu. Jaka wtedy wchodzi w grę pojemność? Nawet 1600 cm3 - w przypadku np. bmw K1600GT.


Jeszcze inni chcą zjeżdżać na drogi szutrowe. Będzie im zatem potrzebny motocykl typu enduro, niekoniecznie z ogromną mocą czy pojemnością. Ja od kilku lat używam do takiej jazdy maszynę o pojemności 800 cm3 i mocy ok. 80 KM. W zupełności wystarcza ona zarówno do podróżowania górskimi serpentynami, jak i do jazdy miejskiej czy pokonania szutrowych odcinków.


Lekki czy ciężki?


Warto także wspomnieć o prędkości maksymalnej. Czy to ważny parametr? Uważam, że całkowicie nieistotny w przypadku cywilnej jazdy. Przecież i tak w większości sytuacji na drodze nie przekracza się prędkości rzędu 140 km/h. Co za tym idzie - deklarowana prędkość maksymalna na poziomie np. 250 km/h nie ma żadnego znaczenia. Oczywiście można pojechać na tor wyścigowy i ją sprawdzić, ale najczęściej okazuje się tam, że posiadacze takich motocykli słabo prowadzą je w zakrętach. Konsekwencją jest brak prędkości na wyjściu z zakrętu, która pozwoliłaby im rozpędzić się do maksymalnej prędkości katalogowej.


Ogromne znaczenie pod kątem łatwości prowadzenia ma także waga motocykla. Co prawda nie można jednoznacznie twierdzić, że ciężkie motocykle są trudne w prowadzeniu, ale lekki motocykl będzie ułatwiał życie w codziennej eksploatacji. Obecnie świat idzie w kierunku produkcji coraz lżejszych motocykli. Maszyny o pojemności ok. 600 - 700 cm3, czyli najlepsze do codziennej jazdy, ważą obecnie ok. 160 - 170 kg (jakieś 20 - 30 kg mniej niż jeszcze kilka lat temu). Niestety, warto również wiedzieć o tym, że polski ustawodawca znów nie bierze pod uwagę ogólnoświatowych trendów. Dlaczego? Przecież od 2018 roku zacznie obowiązywać przepis, że motocykl do nauki jazdy kategorii A ma ważyć co najmniej 175 kg!


Po co walczyć?


W jaki sposób można krótko podsumować niniejsze rozważania? Ludzi warto uczyć nie tylko, jak należy jeździć na motocyklu, ale też jak go świadomie wybrać. Trzeba przy tym uwzględnić różne parametry, bardzo ważne z punktu widzenia bezpiecznego poruszania się na dwóch kółkach. Warto także próbować, testować, przymierzać się do różnych motocykli, wyposażonych w różne silniki, napędy, odmienne konstrukcyjnie zawieszenia. Należy szukać dającego najwięcej frajdy z jazdy i wymagającego najmniejszego zaangażowania w kierowanie. Przecież motocykl, z którym całą drogę musimy walczyć, nie daje przyjemności z jazdy! No, chyba że ktoś lubi walczyć.


 mgr inż. Marcin Kukawka, instruktor techniki jazdy, rzeczoznawca samochodowy

felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0