- Mamy ponad 1,2 tys. pytań, które wystarczają do swobodnego losowania i przeprowadzania egzaminu - mówi Marcin Slęzak, koordynator prac nad nowym egzaminem na prawo jazdy z ramienia Instytutu Transportu Samochodowego.

Jakub Ziębka: - Czy ITS nie zaskoczyła decyzja WORD-ów o zleceniu kancelarii prawnej przygotowania zapytania ofertowego na obsługę systemu informatycznego? Wcześniej miał się tym zajmować każdy z osobna. ITS prowadził już przecież testy, rozmawiał z niektórymi wojewódzkimi ośrodkami ruchu drogowego o podpisaniu umów…


Marcin Ślęzak, koordynator prac nad nowym egzaminem na prawo jazdy z ramienia Instytutu Transportu Samochodowego: - To nie pierwszy taki zwrot akcji, więc nie jesteśmy specjalnie zaskoczeni. Choć trzeba przyznać, że w obliczu ostatniej decyzji WORD-ów wszystkie nasze wyjazdy, rozmowy, testy mogą nie mieć większego znaczenia. Takie zapytanie ofertowe powinno powstać już jakiś czas temu. Z jakich powodów do tego nie doszło było wielokrotnie omawiane. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na jedną rzecz. WORD-y chcą wprowadzić rozwiązanie tymczasowe, bo do 19 stycznia system musi działać, a czasu zostało niewiele. Otóż ponad rok temu, 15 lipca, po nieudanej próbie uzyskania unijnego finansowania projektu przez ITS dla WORD, zaproponowaliśmy ministerstwu i WORD-om właśnie rozwiązanie tymczasowe w postaci samego egzaminu teoretycznego, który był gotowy i wszedłby w życie zgodnie z pierwotnym terminem 10 lutego 2012 roku. Wtedy nie spotkało się to z aprobatą zainteresowanych, a ustawę przesunięto.


Instytut Transportu Samochodowego dostał już oficjalne ogłoszenie o prowadzonym postępowaniu na wyłonienie operatora systemu informatycznego?


Tak, zapytanie skierowane do ITS dotarło faksem 15 października. Niestety, nie udostępniono treści podpisanego porozumienia pomiędzy kancelarią i WORD-ami, które niejako daje podstawę do zamieszczenia ogłoszenia i jasno określa, jaki jest zakres upoważnienia dla kancelarii. Warto również zwrócić uwagę, że zastosowany tryb wyłonienia dostawcy oprogramowania właściwie wyklucza jakiekolwiek odwoławcze środki prawne, a oprócz tego wygrany, po spełnieniu wszystkich wymagań, nie może być pewny podpisania umów. W związku z tym wynik postępowania może w dużej mierze zależeć od zaistniałych okoliczności. Taki tryb postępowania firmowany przez kancelarię prawną nie został wybrany przypadkowo. Niemniej, ponieważ spełniamy warunki określone w zapytaniu, zamierzamy wspólnie z Sygnity złożyć swoją ofertę (rozmowa odbyła się przed 22 października ? przyp. red). Choć muszę przyznać, że oczekiwania WORD są mocno wyśrubowane i znacznie przewyższają ramy przepisów prawnych. Jednym ze zrozumiałych powodów takiej sytuacji jest z pewnością okazja dla WORD do otrzymania lepszego produktu, czemu w naturalny sposób sprzyja obecna konkurencja. I jeszcze jedna sprawa: kwestia ceny. Jeszcze we wrześniu zaproponowaliśmy każdemu WORD-owi cenę za posługiwanie się naszym systemem informatycznym, która opiewa na kwotę 2001 zł miesięcznie. Także temu, który posiada więcej niż jeden oddział. Umowa obowiązywałaby przez dwa lata. Teraz nasza oferta z oczywistych względów przestaje być aktualna.


Jest to opłacalny biznes? Przecież przetarg i tak zostanie przeprowadzony. Może go wygrać inna firma, a wtedy ITS zostałby z niczym.


Tymczasowe rozwiązanie nie jest korzystne dla żadnej ze stron, czyli ITS/Sygnity, naszego konkurenta PWPW/HP ani samych WORD-ów. Jest to kolejna próba znalezienia wyjścia z obecnej, trudnej dla WORD, sytuacji. Zagrożenie, jakie powstaje, jest takie, że kilka miesięcy po uruchomieniu nowego systemu w WORD, w drugiej połowie okresu obowiązywania rocznej umowy, mogą się zacząć kolejne rewolucje informatyczne, tak żeby zapewnić płynność realizacji egzaminów. Reasumując, w skrajnym przypadku może się okazać, że do stycznia 2014 roku czekają nas nie jedna, a dwie rewolucje informatyczne w WORD. Z tego powodu nie przywiązywałbym większej wagi do składanych przez WORD deklaracji o równoległym przeprowadzeniu przetargu. Co do opłacalności, na szczęście Instytut Transportu Samochodowego ma jeszcze inne źródła przychodów. Wygranie przetargu na system informatyczny nie jest dla nas sprawą życia i śmierci, choć na pewno prestiżową, bo to ITS zinformatyzował egzaminy państwowe na prawo jazdy w Polsce kilkanaście lat temu. Natomiast istnienie konkurencji działa mobilizująco oraz na korzyść WORD-ów.


Czy oprócz ITS/Sygnity i PWPW/HP żadna inna firma nie ma szans na przygotowanie oferty satysfakcjonującej WORD-y?


Tak myślę. Wskazują na to wysokie wymagania i termin złożenia oferty. W tak krótkim czasie realizacji nie można pozwolić sobie na eksperymenty, że wygra firma, która nie ma żadnego doświadczenia i przebijając wszystkich ceną uzyska kontrakt. Nasza konkurencja działa produkcyjnie w WORD Zielona Góra od kilku miesięcy, my w pozostałych WORD-ach od ponad trzynastu lat. Co by się stało, gdyby egzaminy w styczniu nie ruszyły jak zaplanowano? Ewentualne kary umowne związane z przerwaniem procesu egzaminowania w WORD-ach nie będą stanowiły wystarczającej rekompensaty. Myślę, że to kolejny z powodów, dla których poprzeczka jest postawiona tak wysoko.


W zapytaniu ofertowym znajduje się informacja, że do 19 stycznia oferent musi dysponować co najmniej 1120 pytaniami na nowy egzamin teoretyczny. Rozumiem, że ITS jest na to przygotowany?


Mamy ponad 1,2 tys. pytań, czyli znacznie przekroczony próg, który wystarcza do swobodnego losowania i przeprowadzenia egzaminu. Nie jest wykluczone, że ta lista się wydłuży. Ale liczba pytań nie jest najważniejsza. Może nie być ich dużo, ale mogą być często wymieniane w bazie. Mamy opracowanych kilka wariantów, które uruchomimy w zależności od rozstrzygnięcia ofert.


Czy kandydaci na kierowców powinni się ich obawiać?


Pytania powinny być łatwiejsze, choć wiadomo - nieznane z natury wydaje się trudne. Położyliśmy nacisk na to, żeby nie były podchwytliwe. Analiza jednego słowa czy spójnika z definicji nie ma przecież sensu. Będą to proste pytania z jedną odpowiedzią. Jeżeli autoszkoły będą uczyć swoich kursantów zasad kodeksowych, to ze zdaniem egzaminu teoretycznego nie powinni mieć oni większego problemu.


Czy zdecydujecie się, żeby baza pytań była udostępniona? Jeśli tak, to w jakiej formie?


Na tym etapie trudno o jednoznaczną odpowiedź. Jeżeli system będziemy dostarczali za kwotę minimalną, to musi nastąpić rekompensata za trudy naszej pracy. Osobiście uważam, że pytania powinny być jawne. Dlaczego? Dzięki nowoczesnej technice po niedługim czasie i tak będą krążyły w nieoficjalnym obiegu. Może być jednak tak, że baza stanie się tajna, w zamian za to powstanie baza równoległa, być może autoryzowana. Nie ma jeszcze decyzji ministerstwa w tej sprawie.


System informatyczny dla WORD-ów musi działać razem z funkcjonującym w starostwach (odpowiada za nie PWPW). Czy ITS jest na to przygotowany?


Nie przewiduję problemów, ponieważ obecne prawo zobowiązuje wszystkich dostawców oprogramowania realizującego zadanie publiczne, a takim jest System Teleinformatyczny Starostw, do zapewnienia możliwości komunikacji z uprawnionymi jednostkami publicznymi, którymi w tym przypadku są WORD-y. Warto w tym miejscu zacytować słowa pana ministra Boniego zawarte w publikacji „Państwo 2.0…”, który stwierdził, że „Państwo powinno stosować takie instrumenty, by nie stało się zakładnikiem konkretnego rozwiązania lub firmy go dostarczającej”. Z tego powodu sugestii o możliwych trudnościach nie bierzemy poważnie pod uwagę i traktujemy jako grę, bo przecież tak poważna firma jak PWPW/HP z pewnością nie złamie prawa. Dziwi natomiast fakt zapisania tego w kryteriach oceny ofert, w świetle powszechnych informacji, że starostwa nie są do tego przygotowane i że jeszcze w tym roku planowane jest w tym względzie przesunięcie ustawowe. Nie chcę w tej sprawie dopatrywać się drugiego dna… Myślę, że niedługo wszystko się wyjaśni.


Firma, która dostarczy system informatyczny do WORD-ów, zostanie wybrana na początku grudnia. Czy jeśli byłby to ITS, to 19 stycznia będzie on sprawnie funkcjonował?


Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że musielibyśmy to zrobić. Jednak problem może wystąpić ze szkołami jazdy i kandydatami na kierowców. Przecież oni muszą wiedzieć, jak nowy egzamin ma wyglądać. Może zdarzyć się tak, że po 19 stycznia nastąpi kilkutygodniowy martwy okres, bo nikt nie będzie chciał zdawać egzaminu, o którym niewiele wie. Podsumowując, wygląda na to, że szkoły jazdy zapoznają się z systemem dopiero na przełomie stycznia i lutego przyszłego roku.


 

redaktor felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0