Analiza porównawcza stanu bezpieczeństwa pierwszych kwartałów lat 2010 i 2011 wskazuje zauważalny wzrost liczby wypadków drogowych w roku 2011 o 173, spadek liczby ofiar rannych o 100 i niestety wzrost w najcięższej kategorii, czyli ofiar śmiertelnych - o 134.

Warto przy tym zauważyć, że liczba ofiar śmiertelnych od wielu lat kształtowała się na poziomie około 5500. W 2008 roku zginęło na drogach 5437 osób, czyli znowu liczba oscylowała w okolicach 5500. Za to w kolejnym roku (2009) odnotowano po raz pierwszy znaczny spadek liczny ofiar śmiertelnych do 4572, a w kolejnym 2010 roku do 3907.


Należy rozważyć, jaki wpływ na znaczący spadek liczby ofiar śmiertelnych miały wszelkie działania prowadzone na drodze, zmierzające do wymuszenia przestrzegania określonych prawem prędkości. Szczególnie jeśli chodzi o pomnożenie działalności związanej z pomiarem prędkości przy pomocy sieci fotoradarowej. W wielu domach, podczas „luźniejszej atmosfery”, dyskutuje się nad sensem istnienia sieci fotoradarowej, a już ogrom kontrowersji wzbudza zasadność dokonywania pomiaru przez straże gminne i straże miejskie. Oponenci uważają, że na chwilę obecną brak jest podstaw prawnych do wykonywania pomiarów prędkości przy użyciu fotoradarów przez strażników miejskich/gminnych. Inni uważają, że przecież ustawodawca nie pozbawił strażników uprawnień, jakie otrzymali w ustawie Prawo o ruchu drogowym. Nie jest moim zamysłem rozstrzygnięcie tego problemu. Osobiście uważam, że wzrost liczby ofiar śmiertelnych w I kwartale br. jest wynikiem świadomości, że z dróg zniknęły fotoradary, przez co nastąpił wzrost prędkości na drogach. Prędkości, która im większa, tym większe powoduje obrażenia w razie wypadku, aż do tych najtragiczniejszych włącznie. Stanowisko Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji w tej kwestii jest jedno. Nikt nie pozbawił straży miejskich/gminnych możliwości realizacji zadań związanych z pomiarem prędkości przy użyciu fotoradarów. Minister MSWiA stawia jednak warunek wynikający z ustawy Prawo o ruch drogowym - miejsce dokonywania pomiaru ma być oznakowane znakiem D-51 i uzgodnione z policją.


W połowie kwietnia został skierowany do uzgodnień międzyresortowych projekt rozporządzenia Ministra Infrastruktury zmieniającego rozporządzenie w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach. Projekt ten wprowadza w załączniku do rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych znak D-51, którym mają być oznakowane miejsca dokonywania pomiaru.


W art. 129h ust. 5 ustawy Prawo o ruchu drogowym minister właściwy do spraw transportu otrzymuje dyspozycję opracowania rozporządzenia, które określi między innymi warunki lokalizacji w pasie drogowym dróg publicznych stacjonarnych urządzeń rejestrujących oraz obudów na te urządzenia, sposób oznakowania stacjonarnych urządzeń rejestrujących oraz obudów na te urządzenia, sposób dokonywania pomiarów przez urządzenia rejestrujące. Taki projekt rozporządzenia również został skierowany do uzgodnień międzyresortowych.


W niedługim więc czasie podczas spotkań rodzinnych i towarzyskich będziemy musieli poszukać sobie innych tematów, niż zasadność dokonywania pomiarów prędkości przez straże miejskie/gminne, bo w tej tematyce nie będzie już żadnych wątpliwości.


 

redaktor felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0